beatrix13 a niech kupują naiwni przeszacowane nieruchomosci 22.05.08, 14:25 skoro uwierzyli pseudoekspertom Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra220 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 14:52 co to za nick? tez jestes z niemiec i chcialbys komus zabrac.. ale racja sa za drogie Gość portalu: max napisał(a): > W polsce ceny nieruchomosci sa chore i 45% za droge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realia przykład co bedzie sie działo IP: *.mikolow.net 22.05.08, 15:26 Albo już się dzieje na Śląsku, tu miały być największe wzrosty w 2008 www.osiedleczeresniowe.pl/i www.domiporta.pl/details,193,104413189.asp i wszystko jasne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: przykład co bedzie sie działo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 15:49 A jakie to ma wszystko znaczenie... Większość ludzi (młodych) i tak kiedyś MUSI kupić mieszkanie. I jeśli nawet teraz "ceny spadną albo sie utrzymaja albo wzrosną" to zobaczycie co sie zacznie robić na rok przed (ewentualnym) wejściem do strefy euro! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooki99 Re: przykład co bedzie sie działo 22.05.08, 16:02 mieszkania droższe od domu ???? PARANOJA !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: przykład co bedzie sie działo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:00 Musi sie, moj kochany, tylko dwie rzeczy. A z mieszkaniem - wynajmuje sie, dojezdza, mieszka katem u znajomych. Ja sie juz nastawilem, ze poczekam nawet z 10 lat. Mi sie nie pali. Juz nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inwestor Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.elsat.net.pl 22.05.08, 15:54 Taniej już nie będzie i nie pomogą zaklinania tych z pustymi portfelami. Zapotrzebowanie jest na kilka milionów mieszkań a buduje się kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Decyduje prawo popytu i podaży a nie to czy na Zachodzie mieszkania są tańsze. Bo nikt z rodaków nie kupi mieszkania na Zachodzie i nie będzie dojeżdżał do pracy w Warszawie. Przez najbliższe kilkanaście lat trend jest jeden - w górę. W takiej perspektywie liczę na wzrosty ok 100%-200%. Metr nowego mieszkania w dużym mieście poza centrum będzie docelowe będzie kosztował ok 5000 tys euro. Chyba na dzień dzisiejszy nie ma lepszej lokaty niż kupno nieruchomości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alinoe Re: zielonooki99 IP: *.as.kn.pl 22.05.08, 16:09 aleś naiwny.. a może twoja karierka wisi na włosku, nędzny niedorobiony pracowniku agencji obrotu nieruchomościami? ilu was tu pisze, cwaniaczki z branży dewel.? precz z takimi naganiaczami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Superwizard Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.dclient.hispeed.ch 22.05.08, 16:12 tylko w tym przypadku nikt racjonalny nie bedzie chcial pracowac w Warszawie, poniewaz stosunek miedzy srednia miesieczna pensja a srednia cena za metr mieszkania osiagnie poziom nieakceptowalny dla ludzi. Zakladajac ze tak jak mowisz mieszkania wzrosna o 100-200 % w przeciagu kilkunastu lat, nalezaloby tez oczekiwac ze pensje przynajmniej powinny wzrosnac o to samo by zachowac swoja sile nabywcza. Jezeli dasz mi gwarancje ze tak bedzie, to juz wracam do Polski i z przyjemnoscia odkupie Twoje mieszkaniowe inwestycje :-) a co mi tam w koncu bede zarabial w Polsce 2-3 razy wiecej niz w najbogatszych krajach na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Przezabawny jestes misiu :) 22.05.08, 16:15 > Zapotrzebowanie jest na kilka milionów mieszkań a buduje się kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Decyduje prawo popytu i podaży To ciekawe - czemu nagle na sprzedaz jest wystawionych okolo 90000 mieszkan, ktore nie moga znalezc nabywcy? Moze ludzie po prostu czekaja az ceny wzrosna, bo nie maja drobnych? A moze lubia mieszkac pod mostem? > Bo nikt z rodaków nie kupi mieszkania na Zachodzie. Ciekawe. A slyszal o tym, ze ci, ktorzy wyjechali za granice dwa-trzy lata temu, dostali tam dobra prace (czyli taka, ktora pozwolilaby im odlozyc na mieszkanie), kupili tam juz nieruchomosci? > Przez najbliższe kilkanaście lat trend jest jeden - w górę. To samo slyszalem rok temu o GPW :)))) > Metr nowego mieszkania w dużym mieście poza centrum będzie docelowe będzie kosztował ok 5000 tys euro Jakas argumentacja? Czy po prostu "tak bedzie i juz, bo ja tak chcem <tupniecie nozka>"? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytanko Troche demografii? IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.08, 17:05 Od 1989 roku przybylo w Polsce 125 tys. ludnosci i wybudowano okolo 2,5 mln mieszkan. W najblizszych 10 latach ludnosc spadnie o blisko milion, pozniej jeszcze szybciej. Teraz na rynku popytu jest jeszcze czesc wyzu demograficznego z przelomu lat 70-80-tych. 18 lat zaczynaja osiagac roczniki poglebajacego sie nizu demograficznego. To skad sie biedzie bral popyt na nieruchomosci, ktory ma stymulowac ich ostry wzrost cenowy w przyszlosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A1 Re: Troche demografii? IP: *.chello.pl 22.05.08, 20:41 To skad sie biedzie bral popyt na nieruchomosci, ktory ma stymulowac ich ostry wzrost cenowy w przyszlosc nie ma i nie będzie... ostra jazda w górę to: spekulacja + ignorancja ekonomiczna tych do dali się podpuścić... spekulanci z zagranicy się wycofują (lub już się wycofali) krajowi liżą rany i już wiedzą że na nieruchomościach nie zarobią zostaje popyt ze strony tych co chcą mieszkać, a tego jest za mało żeby ceny były takie jak dawniej a co dopiero rosły... Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 19:14 Gość portalu: inwestor napisał(a): > Taniej już nie będzie i nie pomogą zaklinania tych z pustymi portfelami. hehe, jak sie pisze takie posty gdzie zdania parzyste przecza nieparzystym ? Ciekawa szkola :))) Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 19:29 WOW 5000e to drozej niz 10 minut piechota o centrum nowe mieszkanie wykonczone i z plazma na scianie w Dublinie ___ pomogeinnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a1 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 22.05.08, 20:37 > WOW 5000e wow, cyt. doładnie: facet napisał 5000 tys eur jaja sobie robi szkoda czasu na odpowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UWAGA Kto może, niech się wstrzyma. Ceny spadną na 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 15:58 i to raczej szybciej niż później. W pułapkę kredytową łatwo wpaść, a to oznacza tragedię dla rodziny. Cwaniacze kartele wpadają w panikę i lansują swoją wizję rynku. Nie można im wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Polska nie jest Eldorado i nie nie będzie IP: *.toya.net.pl 22.05.08, 16:12 Teraz jest Bum w Emiratach Arabskich bo tam jest klimat itd po cholere komuś mieszkanie w zduńskiej woli w ddżystym i deszczowym kraju gdzie są zarobki podobne do tych na białorusi.. pl.wikipedia.org/wiki/Palm_Islands Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddddd Polska nie jest Eldorado i nie nie będzie..... IP: *.toya.net.pl 22.05.08, 16:13 Teraz jest Bum w Emiratach Arabskich bo tam jest klimat itd ....... po cholere komuś mieszkanie w zduńskiej woli w ddżystym i deszczowym kraju gdzie są zarobki podobne do tych na białorusi.. pl.wikipedia.org/wiki/Palm_Islands Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erta W mieście Stargard Szczeciński wiele mieszkań z pł IP: *.toya.net.pl 22.05.08, 16:25 W mieście Stargard Szczeciński wiele mieszkań z płyty nie ma już balkonu balkony nie były tam remontowane, ponad połowa bloków z wielkiej płyty nie było remontowanych jedna trzecia nie jest docieplonych ja nie wierze ze te bloki będą stały sto lat no chyba że klimat się ociepli i tutaj będą susze. Blok to jest to samo co auto auto rdzewieje a płyta jest tylko może z cztery razy dłużej wytrwała wieżowce w Łodzi stawiane w latach 60 tych to w większości juz ruina zwrócił moją uwage wieżowiec blisko urzędu skarbowego Łódż-Polesie. Ten wieżowiec w Łodzi ma tak popękane płyty od strony komórek że to się będzie sypać jeżeli ktoś daje 200 000 tys złotych za mieszkanie w wieżowcu z płyty i jeżeli te ceny będą stać to to jest czysta głupota nic innego za tą cene najwyżej mieszkanie w płytowcu ale niskim i to z lat osiemdziesiątych ja widze że ceny stoją w Łodzi mieszkanie na paderewskiego 28 metrów od roku kosztuje tyle samo czyli 90 000 zł.. jak kupować mieszkanie teraz to naprawde mądrze bo jak ceny spadną żeby potem nie płakać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ertaaaaa W mieście Stargard Szczeciński wiele mieszkań .... IP: *.toya.net.pl 22.05.08, 16:26 W mieście Stargard Szczeciński wiele mieszkań z płyty nie ma już balkonu balkony nie były tam remontowane, ponad połowa bloków z wielkiej płyty nie było remontowanych jedna trzecia nie jest docieplonych ja nie wierze ze te bloki będą stały sto lat no chyba że klimat się ociepli i tutaj będą susze. Blok to jest to samo co auto auto rdzewieje a płyta jest tylko może z cztery razy dłużej wytrwała wieżowce w Łodzi stawiane w latach 60 tych to w większości juz ruina zwrócił moją uwage wieżowiec blisko urzędu skarbowego Łódż-Polesie. Ten wieżowiec w Łodzi ma tak popękane płyty od strony komórek że to się będzie sypać jeżeli ktoś daje 200 000 tys złotych za mieszkanie w wieżowcu z płyty i jeżeli te ceny będą stać to to jest czysta głupota nic innego za tą cene najwyżej mieszkanie w płytowcu ale niskim i to z lat osiemdziesiątych ja widze że ceny stoją w Łodzi mieszkanie na paderewskiego 28 metrów od roku kosztuje tyle samo czyli 90 000 zł.. jak kupować mieszkanie teraz to naprawde mądrze bo jak ceny spadną żeby potem nie płakać.......... Odpowiedz Link Zgłoś
mrdata Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 22.05.08, 16:44 Ale naiwny facet. O ile korekta moze sie zdarzyc po tak mocnym wzroscie to w dluzszej perspektywie kierunek jest jeden - ceny beda rosly, wbrew pozorom jestesmy ponizej sredniej europejskiej, nawet Warszawa. Porownywanie do Goeteborga jak ktos tu zrobil budzi usmiech politowania - co ma Warszawa do Goeteborga? To wie chyba tylko kolega ktory je porownal. Zas argument o sprzataczce i ze tam ja bardziej stac niz tu budzi usmiech politowania. Deweloperzy zbudowali duzo mieszkan a nie ma chetnych? No to beda je sprzedawac troche dluzej. Ceny za bardzo nie spadna (oprocz wzmiankowanej korekty 10-15%) dlatego ze nikt ich nie obnizy, polski robol i mat budowlane kosztuja juz tyle, ze marze deweloperow z legendarnych 100% spadly na 20% czyli do poziomow calkiem normalnych. Pan od artykulu zarzuca wszelkim analitykom zapatrzenie w hosse i oderwanie od rzeczywistosci natomiast prawda jest taka ze sam odjechal w swiat marzen. Wydaje mu sie ze ceny musza spasc bo ludzi nie stac, blad, po prostu nie beda mieli mieszkan i tyle. Podaz po obecnym nadmiarze szybko zostanie zniwelowana bo deweloperzy wstrzymaja nowe budowy (co juz sie dzieje). Jeszcze jedno, polacy sa nadal malo zadluzeni jak na standardy europejskie i swiatowe a wiec wezma jeszcze duzo kredytow - jak bedzie trzeba to na 50lat i beda niewolnikami. To dalej nie oznacza ze ceny spadna, koszta to sa koszta i ponizej kosztow nikt mieszkan nie bedzie budowal i sprzedawal. Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: 212.76.37.* 22.05.08, 16:52 faktem jest że w Polsce jest tradycja i ambicja posiadania swojego mieszkania mniej znana na chętnie wynajmującym zachodzie (i u nas długo nie będzie tylu tak dobrych i tanich mieszkań na wynajem jak tam) - to sprzyja stronie popytowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.netia.com.pl 22.05.08, 17:06 Naiwnościom jest oczekiwanie spadków. Wystarczy poczytać co mówią eksperci, np. pan Zdrzałka, albo Szanajca. Nieruchomości to obecnie najlepsza inwestycja, np. niekturzy analitycy przewidują że ceny w krutkim okresie czasu sięgną 10 000 Euro za metr, a możliwe są nawet większe wzrosty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz a na poważnie IP: *.netia.com.pl 22.05.08, 17:21 To nagła aktywizacja na tym forum pracowników agencji nieruchomości utwierdza mnie w przekonaniu że jest rzeczywiście słabiutko z popytem.. I przemyślenie z innej beczki - co za skrajną naiwnością, nieudacznictwem i nieodpowiedzialnością jest kupowanie teraz mieszkania? W pale mi się to po prostu nie mieści. Ubiegając odpowiedzi;) tak, mieszkam u mamy, walę gruchę, mam kota, głosowałem na PSL, słucham Rubika, jem mielonkę, pracuję w Tesco, czytam Krytykę Polityczną i zarabiam 800 PLN netto, co jednak nie zmienia faktu że ceny nieruchomości spaaaadają i będą spaaaadać. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil "Slucham Rubika" :D 22.05.08, 17:27 A Twoja stara u niego klaszcze :)))) Pozdrawiam! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: "Slucham Rubika" :D 22.05.08, 19:34 Kretynofil...zazwyczaj piszesz normalnie a powyżej to sam nie wiem jak to nazwac. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Z dystansem, bo zartowalem sobie :) 22.05.08, 19:40 Po prostu jak przeczytalem o sluchaniu Rubika i pracy za 800 PLN to usmialem sie zdrowo (kolega tez zartowal, to oczywiste) i postanowilem cos do tego dorzucic :) Oczywiscie, skoro doskonale wiem ze zartowal, to oczywiscie nie chcialem go urazic, po prostu wyrazilem zachwyt dobrym dowcipem :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtc Piękne to było :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 21:11 Jednozdaniowe podsumowanie negatywnych cech podatnego na manipulację bezmózgiego tłumu kierującego się owczym pędem, lansowaną modą, impregnowanego na wiedzę i pozbawionego zdolności analitycznych. No ale na kimś interesy trzeba robić. Kretynofil masz u mnie wirtualne piwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rimi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:03 Najlepsze są teksty o tych "spekulantach z zagranicy"; żen niby wykupiuli pół Polski i zawyżyli ceny. Tylko gdzie ja się pytam? Gdzie te wykupiuone, puste mieszkania? Bzdura! Raptem garstka mieszkań w Warszawie i może trochę w Krakowie. I to mieszkań najwyższej klasy a nie tych z segmentu popularnego. Jednym słowem udział inwestorów spekulacyjnych był i jest śladowy więc ich wpływ na ceny w Polsce jest ŻADEN! I, co ciekawe, dam sobie głowę uciąć, że 90% tutejszych wypowiedzi tj. tych wieszących gigantyczne spadki cen to głos tych, którzy chcieliby kupić ale... mogą tylko zaklinać rzeczywistość. W tym zacietrzewieniu mało kto zwraca uwagę na to, że w Warszawie mieszkania można kupić już za 7 000 zł za m2. Średnia to ok. 10 000 zł. A są i takie, które kosztują 20 000 zł za m2 bo są w cichej okolicy, wykończone wysokiej klasy materiałami (marmurowe klatki, nowoczesne windy, okna od podłogi po sufit, itd.). A jak kogoś nie stać na mieszkanie po 7 000 w Wawie to niech sobie kupi w Mińsku Mazowieckim po 4 000 zł za m2 i dojeżdża do Wawy kolejka podmiejsą. W Polsce nikt nie ma obowiązku posiadania mieszkania w Warszawie! A to, że ktoś bardzo chce ale go nie stać... mnie też nie stać na nowego Mrecedesa i nie twierdzę w związku z tym, że ceny nowych Mercedesów muszą spaść. Proste. W przypadku braku własnego samochodu jest komunikacja miejska; w przypadku braku własnego mieszkania jest najem. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOING DOWN Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.08, 17:28 nie placz, bedzie dobrze slyszalem, ze brakuje sprzataczek wiec maja duzo wiecej zarabiac... juz za pol roku zaczna wykupywac mieszkania, za rok zaczna wykupywac pracownicy urzedow... w kazdym razie bylby to niezly scenariusz na science fiction Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Umyka Ci jeden szczegol, kolego 22.05.08, 17:35 > Tylko gdzie ja się pytam? Zapraszam na duze, nowe osiedla wieczorem. Wiatr hula i wszedzie ciemno :) Pewnie wszyscy wywoluja ducha "niewidzialnej reki rynku", ktora to sprawia ze wzrosnie popyt na apartamenta na Tarchominie :) > Jednym słowem udział inwestorów spekulacyjnych był i jest śladowy > więc ich wpływ na ceny w Polsce jest ŻADEN! To jeszcze zobaczymy :) > A są i takie, które kosztują 20 000 zł za m2 bo są w cichej > okolicy, wykończone wysokiej klasy materiałami (marmurowe klatki, > nowoczesne windy, okna od podłogi po sufit, itd.) Ciekawe - w moim mieszkaniu w Warszawie tez sa marmury, nowe windy, ogromne okna, zielen (wewnetrzny park osiedlowy i obok drugi, ogromny), cisza itd. a placilem za nie ponizej 5K/m2. Najwyrazniej kupilem od frajera :) > W Polsce nikt nie ma obowiązku posiadania mieszkania w Warszawie! No nie ma. Problem z takimi jak Ty jest taki, ze nie rozumiecie, ze ktos Wam musi wywiezc smieci, popilnowac dzieci, sprzedac chleb, upilnowac mieszkania itd. Jesli ceny nie spadna, to te podstawowe uslugi beda kosztowaly tyle, ze sam sie z Warszawy wyniesiesz - bo nie bedzie Cie stac na zycie w nim :) > mnie też nie stać na nowego Mrecedesa Przypomnij mi, o ile w ciagu dwoch lat wzrosly ceny nowych Mercedesow? 100%? Moze 200%? Nie? A to ciekawe, bo podobno jest na nie popyt :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain Re: Umyka Ci jeden szczegol, kolego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:30 > > Tylko gdzie ja się pytam? > > Zapraszam na duze, nowe osiedla wieczorem. Wiatr hula i wszedzie ciemno :) > Pewnie wszyscy wywoluja ducha "niewidzialnej reki rynku", ktora to sprawia ze > wzrosnie popyt na apartamenta na Tarchominie :) Jako ciekawostka: mieszkańcom Lublina polecam np. osiedle bloków pomiędzy Północną, Prusa a Solidarności - jak się patrzy na światła to tam jest 2-3 (!) mieszkania na blok. Jak ktoś chce więcej (te są praktycznie w centrum) to za drobną opłatą mogę zorganizować wycieczkę objazdową :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.hsd1.il.comcast.net 27.05.08, 09:00 proste,tylko dlaczego developerzy placza,ze sprzedali az 2/3 mieszkan mniej niz w tym samym okresie poprzedniego roku i wciaz,jak mantre,powtarzaja o jakis wydumanych wzrostach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytajacygazety Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:28 Bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag A podasz jakieś argumenty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:37 Rezerwy w budownictwie są takie jak w każdej dziedzinie, czyli we wzroście wydajności pracy i obniżaniu kosztów. Nie ma uzasadnienia, żeby nowe mieszkanie w Polsce było droższe niż w Niemczech czy Austrii. Przecież materiały, transport, działka, projekt a szczególnie siła robocza w Niemczech kosztują tyle samo, więcej, lub (robocizna) znacznie więcej. Nawet wliczając niezbędne w Polsce łapówki - jest za drogo. I nie łudź się że jak będzie za mały zysk, przestaną budować. Ci którzy zarabiali 100% przerzucą się na coś nowego, tak jak 2-3 lata temu przerzucili się z produkcji kiełbasy czy handlu z Ruskimi na developerkę. Zostaną firmy którym wystarczy stabilny zysk 20%, przecież produkcja kiełbasy i handel walutą nie upadły po odejściu najbardziej pazernych biznesmenów. Koszt budowy to obecnie 2,5-3 tys. zł/mkw. Reszta to koszt działki i zysk, + pod. VAT. W małych miastach developerzy sprzedają po 3,5 tys. zł/mkw a chyba nie dopłacaja do interesu? Jeśli to nie są Łazienki to nie demonizujmy też działki. Odłogów, ugorów w Polsce w bród, to nie Holandia. Zresztą działki to często pralnia pieniędzy. Sprzedaje ziemię ciotka prezesa giełdowej firmy niby za 3.000 zł/mkw i ta cena idzie w świat. Tyle że oddaje prezesowi pod stołem 80% kwoty. Tak samo było z działkami pod stacje benzynowe, później pod markety. Wtedy dymali zachodnich inwestorów, teraz dymają akcjonariuszy i biedne młode małżeństwa. Wszystko kiedyś normalnieje - rynek papieru toaletowego, samochodów, chleba - to i znormalnieje rynek nieruchomości. 30 lat temu luksusem był 126p, 20 lat temu "beczka", 10 lat wstecz japończyk z salonu. A dziś? Za S-klasą nikt się nie obejrzy. Tak samo niedługo stanie się z mieszkaniami, "apartamentowce" na przedmieściach będą dostępnym dla normalnych ludzi standardem, a wymarzone teraz M-3 w gierkowskim wieżowcu stanie się slusem na obecny kształt "malucha". Co do inwestycji to też przypomnę że tłuszcza już inwestowała w owczym pędzie w: złoto, dolary, obrazy, akcje, TFI, polisy na życie. A kto zarobił czas pokazał. Na inwestycjach w "tanie i perspektywicze" nieruchomości też już się trochę ludzi i instytucji finansowych przejechało - w NRD po zjednoczeniu, w Japonii na pocz. lat 90., w Hiszpanii ostatnio. Ostatnich gryzą psy. Uważaj bo mogą cię chapnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Wyprzedaż hurtowa :-) IP: *.punkt.pl 22.05.08, 18:22 www.domiporta.pl/details,193,104413189.asp Dalej twierdzicie, że cena metra bedzie szła w górę? Otwórzcie linka... Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 19:21 mrdata napisał: > Ale naiwny facet. O ile korekta moze sie zdarzyc po tak mocnym > wzroscie to w dluzszej perspektywie kierunek jest jeden - ceny beda > rosly, wbrew pozorom jestesmy ponizej sredniej europejskiej, nawet > Warszawa. Kolejny zasciankowiec... radze pojechac pozwiedzac , dowiedziec sie jak i za ile ludzie w europie mieszkaja. A przynajmniej poszukac w necie. Te slawne powiedzenia naganiaczy "gonimy europe" juz dawno kolego nieatkualne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben haker właśnie cwaniaczku z malinowym noskiem pokazałeś IP: *.1.telkab.pl 22.05.08, 19:22 po której stronie barykady stoisz. Jeszcze mniej wierzę tobie chłoptysiu, niż autorowi artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.icpnet.pl 25.05.08, 14:18 Mój znajomy mawiał: "W d...e był g....o widział". Brutalnie ale prawdziwie. Polecam uwadze skorzystanie z Google i przyjrzenie się cenom nieruchomości w innych krajach starej UE. Ku uwadze: mieszkanie w Berlinie: b.dobra dzielnica, piękna kamienica, ostatnie piętro 102 m2 cena: 150.000 Euro czyli około 510.000 zł. Nie jest to żadna okazja (!) lecz normalna standardowa cena. Jest to dość zabawne porównanie ;-). Berlin to stolica drugiej gospodarki świata. Warszawa, Wrocław czy Poznań to z całym szacunkiem miasta na obrzeżach Europy do których trudno dojechać, w państwie bez dróg, opieki medycznej i innych dość wielu istotnych elementów. Podsumowując: miasto i dalej Państwo w których znajdują się nieruchomości tworzą podstawową wartość o czym chyba zapominamy. Polska na tym tle wypada dość blado. I na koniec :"co ma Warszawa do Goeteborga" mało co oprócz tego że jest miastem w Państwie w którym PKB wynosi 359.463 mln$ przy 9 mln mieszkanców (Polska - 320.763 mln$ - 38 mln mieszkanców), jest trochę czyściej, jest miła fajna opieka medyczna (dla każdego!), normalne Sądy, opieka społeczna itp itd. "Zas argument o sprzataczce i ze tam ja bardziej stac niz tu budzi usmiech politowania." co do tego natomiast polecam uwadze akapit pierwszy mojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam ceny spadają od początku roku IP: *.lukman.pl 22.05.08, 18:31 obserwuję rynek nieruchomości i ceny mieszkań od dawna; z analizy ogłoszeń zamieszczanych w różnych portalach jasno wynika, że średnie ceny ofertowe mieszkań od początku 2008 roku spadają, popatrzcie: Katowice: 15 luty 2008-4859 zł/m2; 30 marzec 2008-4623 zł/m2; 15 maj 2008-4375 zł/m2 Łódź: 15 luty 2008-5034 zł/m2; 30 marzec 2008- 4734zł/m2; 15 maj 2008-4595 zł/m2 Gliwice: 15 luty 2008- 3967zł/m2; 30 marzec 2008- 3893zł/m2; 15 maj 2008-3852 zł/m2 Olsztyn: 15 luty 2008-5885 zł/m2; 30 marzec 2008-5393 zł/m2; 15 maj 2008-5213 zł/m2 Zielona Góra: 15 luty 2008- 3767zł/m2; 30 marzec 2008-3677zł/m2; 15 maj 2008-3437 zł/m2 Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: ceny spadają od początku roku 22.05.08, 19:42 > > Katowice: > 15 luty 2008-4859 zł/m2; 30 marzec 2008-4623 zł/m2; 15 maj 2008-4375 zł/m2 Kurcze, gdzie jest kolega z tego forum ktory uparcie twierdzil jeszcze pol roku temu, ze katowice pojda w gore bo wciaz tanio i duzy potencjal wzrostow i ze beda enklawa bo gdzie indziej bedzie spadalo ale w katowicach nie... Gdzies teraz dziwnie zniklal... gdzie to ja mialem jego posty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kewals123 Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: 87.205.145.* 22.05.08, 19:26 Akcja Dom Develop na GPW rok temu kosztowała prawie 180zł, teraz 62,5 zł. JW Constr analogicznie 80zł, teraz 25zł. Jaki jest tego powód, niech każdy odpowie sobie sam. Według mnie nadchodząca zmiana koniunktury, ale ja się na tym nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bet Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 19:59 a wystarczy sobie przesledzic jak sie ksztaltowaly ceny nieruchomosci w dawnej ddr po zjednoczeniu. teraz mamy dokladnie taka sama sytuacje w polsce-ogromna emigracja. moze pospekulujmy ile polska bedzie miala mieszkanscow w 2020-2030 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.humanistische-union.de 22.05.08, 21:36 > a wystarczy sobie przesledzic jak sie ksztaltowaly ceny nieruchomosci w dawnej > ddr po zjednoczeniu. teraz mamy dokladnie taka sama sytuacje w polsce- będzie gorzej, bo w przeciwieństwie do niemiec Bolandia to nie jest normalny kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Bullshit IP: *.e-wro.net.pl 22.05.08, 19:49 Bzdura i bullshit. Nieruchomości ZAWSZE będą w cenie, szczególnie w miastach, gdzie jest robota. Ludzie jednak zarabiają coraz więcej (wystarczy iść pod supermarket by się o tym przekonać) Spora część emigrantów wróci. Euro2012 też dołoży swoje (wiem, teoretycznie absurdalny powód, ale jednak żyjemy w absurdalnym kraju, więc powód dobry) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bet Re: Bullshit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 20:02 paliblant za duzo jarasz:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Bullshit IP: 212.180.166.* 22.05.08, 20:06 emigranci juz kupili mieszkania wiec to ze wroca nic nie da. Ludzi w PL ubywa a babcie umieraja- mozna mieszkac w mieszkanu po dziadkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomMarszczydrąg Re: Bullshit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 20:38 Bzdura i bullshit. Nieruchomości ZAWSZE będą w cenie, szczególnie w miastach, gdzie jest robota. Ludzie jednak zarabiają coraz więcej (wystarczy iść pod supermarket by się o tym przekonać) Spora część emigrantów wróci. Euro2012 też dołoży swoje (wiem, teoretycznie absurdalny powód, ale jednak żyjemy w absurdalnym kraju, więc powód dobry) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paliguma Re: spadaj IP: 77.252.18.* 22.05.08, 21:09 wrzucie na lus i przelaczcie na tvn leci "Na wspólnej" Odpowiedz Link Zgłoś
optelwb Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 22.05.08, 21:06 Dyskusje na tematy rozwoju cen nieruchomości w Polsce ciekawią mnie, więc choć z rynkiem nie mam nic wspólnego, postanowiłem dodać swoje "trzy grosze": Jestem pewien, że ceny nieruchomości w Polsce zaczną niedługo spadać i to znacznie. Zaobserwujemy wspomniany tu już "efekt NRD". Tak się bowiem składa, że wiele dużych i znaczących gospodarczo krajów UE (i nie tylko)nie otworzyło jeszcze swoich rynków pracy, ale musi to zrobić w ciągu najbliższych lat (Niemcy, Francja, Austria, Belgia, Dania i Szwajcaria, później pewnie i Chorwacja). Wiele wskazuje na to, że koniunktura - szczególnie w Niemczech będzie w ciągu najbliższych lat coraz lepsza i bardzo wielu Polaków znajdzie tam i w pozostałych krajach zatrudnienie. Prawdopodobnie wielu z nich nie wróci do Polski. Zaobserwujemy "efekt UK", ale w skali kilkakrotnie większej (bo chodzi o większe rynki, wyższe zarobki, mniejszy dystans). Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę fakt, który jest dostrzegalny gołym okiem, że wiele nowych mieszkań w Polsce jest niezamieszkałych. Najwyraźniej były kupione w celach spekulacyjnych lub w nadziei, że się przydadzą. Miało to nawet uzasadnienia, które na normalniejącym rynku przestają istnieć. Są to rezerwy, które najpewniej znajdą się wkrótce w taki lub inny sposób na rynku. Niewątpliwie też nastąpi wzrost budownictwa komunalnego, bo władze miast nie mają po prostu innego wyjścia. Znaczna część społeczeństwa nie może być obsłużona przez komercyjny rynek. A tak się akurat składa, że w polskich miastach nie brakuje wolnych lub zabudowanych byle czym terenów nawet w ścisłych centrach, problemy z kosztami materiałów lub "brakiem ludzi do pracy" znikną wraz z końcem histerii na rynku. Jestem zdania, że mieszkania używane spadną nawet poniżej 2000 za metr w dużych miastach, a nowe będą na ogół dostępne poniżej 3500. Ale zanim rynek znormalnieje wielu przeżyje szok, bankructwo, tragedie różnego kalibru. Każda histeria kończy się oczyszczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 22.05.08, 21:34 Zaobserwujemy wspomniany tu już "efekt NRD". się zgadzam, nie zdziwił bym się gdyby przygraniczne tereny byłego NRDówka zostały niedługo spolonizowane... Dokładnie odwrotne zjawisko od tego czym straszono / czego się spodziewiano niedawno... Polacy będą się tam osiedlać bo będzie taniej + praca + życie w normalnie funkcjonującym kraju... A Niemcy po co mieliby kupować domy w PL po cenach wyższych niż w DE? Nonsens... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek okolice Szczecina po niemieckiej stronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 21:56 juz sa polonizowane na allegro sporo nieruchomosci do kupienia - za 30 pct cen po polskiej stronie niektore miasteczka odzywaja dzieki Polakom - byly juz projekty zachet finansowych do opuszczenia niektorych miescowosci i zalesienia terenow - za duzo kosztowalo utryzmywanie komunikacji i uslug typu poczta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deweloopeerrrrrrrr Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.is.net.pl 22.05.08, 22:05 Rozdwojenie jaźni to ma autor tego tekstu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeszcze więcej ściemniających pojęć i będzie super!!!! Ktoś kto to pisał to istny DEBIL!!! Gorące pozdrowienia!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
praptak2 Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 22.05.08, 22:36 No to frustraci, którzy wpakowali się w pułapkę kredytową na 30 lat i wieszczący, że będzie tylko drożej - do dzieła, raz, dwa, trzy, START! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.satfilm.net.pl 23.05.08, 01:47 moja znajoma - wyjeżdżając do anglii - próbowała od stycznia 2008 sprzedać mieszkanie dwupokojowe w Krakowie - średnia lokalizacja, blok 4 piętrowy mający 15 lat - zaczęła od ceny 6,5 tys/m2, a po 3 miesiącach i ciągłym schodzeniu widząć co dzieje się na rynku i musząc sprzedać, gdyż w Polsce trzymało ją już tylko niesprzedane mieszkanie cieszyła się, że udało jej się sprzedać za 4,1 tys za m2. Dygresja: To ja na podstawie lektur w gazetach i opinii "expertów" że ceny nowych mieszkań w Krakowie w jej okolicy wahają się około 8 tys/m2 namawiałem ją, żeby zaczęła od około 6,5 tys./m2 a potem okazało się że zrobiłem z siebie idiotę, gdyż ceny transakcyjne są o kilkadziesiąt % niższe od tego co "eksperci" wypisują w gazetach!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna-888 Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 23.05.08, 16:50 Napewno ceny nieruchomosci spadna. Zalezy to od wielu czynnikow !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Czytam te różne wypociny na forum IP: *.chello.pl 23.05.08, 18:11 i zastanawiam się czy przypadkiem dzisiaj nie jest Dzień Onanisty? Do kretynofila: fajnie spędzasz czas w Brukseli - cały czas na polskim forum. Pozwól że zgadnę: jesteś urzędnikiem unijnym czy coś w tym stylu? Moja ocena: jest źle i będzie gorzej. Nie tylko w nieruchomościach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.acn.waw.pl 23.05.08, 20:41 Pożyjemy, zobaczymy. Zatrzyamanie cen i kilkuprocentowy ruch w dół po takich wzrostach nie jest szokujący. Szczególnie, że stopy procentowe wzrastają --> kredyt drożeje. Ja osobiście w dramatyczne spadki nie wierzę. Wierzę natowmiast w postępujące rozwarstwienie rynku, kilkumiesięczną stagnację i powrót do kilkuprocentowych r/r wzrostów w 2009/2010. Powody: - jakkolwiek wyśmiany na tym forum, ale jednak ogromny popyt na mieszkania. Nie tylko jakiekolwiek (bo ludzi zupelnie bez mieszkań nie jest dużo, ale i tacy ciągle są i - dadajmy nie są to żebracy spod mostu tylko ludzie, którzy z bólem zębów ale są w stanie zaciągnąć kredyt), ale przede wszystkim nowsze i większe (tu są ogromne potrzeby). Nie tylko mieszkań jest za mało, mało m2 na przeciętną głowę, ale takze rosną aspiracje i standardy i ludzie chcą mieszkać lepiej. - podaż, która zacznie sie z powrotem kurczyć (a i teraz te kilkadzisiąt tysięcy mieszkań w Poslce nie rzuca na kolana). Developerzy mają wybór: inwestycja budowlana jest powolna i można ją opóźniać, etapować itd. Perspektywy dla sektora budowlanego są ogólnie b. dobre: komercyjne, biurowce, użytność publiczna, infrastruktura. Mieszkania są niestety tylko jedną z ewentualności. I jeśli rentowność będzie niższa (a koszty robocizny, materiałów i gruntów + obecnie zwiększone koszty promocji i długi czas sprzedaży zetną marże do poziomu ok. 20%) to i determinacja developerów, żeby koniecznie budować i nam sprzedawać (w rozpaczy opuszczając ceny) - mała - mieszkania kupowane na spekulacje i teraz sprzedwane stanowią kilka procent rynku i szybko się skończą - okazjonalni developerzy, którym brakuje środków i którzy byliby skłonni sprzedać nawet część inwestycji po kosztach to niewielka grupa, która w dodatku zaczęła w szczycie hossy i obecnie ma raczej rozgrzebane budowy, a nie gotowe mieszkania. Jeżeli ktoś ich tanio kupi to raczej inni deveoperzy... - osoby, ktore znają lepiej (niż z info na polskich forach) ceny w miastach Europy wiedzą, ze średnie ceny w Polsce plasują się w grupie niskich cen. Choć w stosunku do naszych kieszeni są wysokie - nawet niesprawiedliwie wysokie, ale obawiam sie, że prosty mechanizm (a przede wszytskim szybki) tu nie działa. Brytyjczycy, chociaż bogatsi - też mają baaardzo drogie nieruchomości. A Rosjanie i Ukraińcy są biedniejsi, a ceny jeszcze wyższe. - brakuje w Polsce czynników, ktore stymulują niskie ceny - przede wszytskim szerokiej oferty mieszkań czynszowych. (i dlatego właśnie moi drodzy możecie podniecać sie tanimi Niemcami, Austrią czy Szwecją). Nie zanosi się, żeby państwo czy gminy zaczęło w Polsce budować mieszkanaia. A żebyśmy mieli taką sytaucję jak w Niemczech, to nasze państwo musiałoby się stać głównym i intensywnie budującym developerem - budującym więcej niż wszytskie DD i JW Constr. razem wzięte. Uważacie, ze to realna perspektywa? - brak uregulowań związanych z gruntami, fatalny stan infrastrukltury, to dodatkowe czynniki, ktore (zakładając optymistyczny scenariusz, że rządzacy wezmą się szybko za załatwienie tych kwestii) będą miały znaczenie jeszcze przez kilka, kilkanaście lat. POdsumowując: przed nami co najmniej 10 lat drogich (i zapewne jeszcze sporo nominalnie droższych niż dziś) mieszkań. A potem moze będzie normlaniej... Tzn. ceny staną się bardziej normalne i sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.acn.waw.pl 23.05.08, 20:59 aha i jeszcze jedno: na calym świecie głównym mechanizmem zakupu mieszkań są kredyty hipoteczne. Mieszkania kupowane za gotówkę to już jest (i będzie) rzadka sprawa. To moze dotyczyć wąskiej grupy osób, które lokują pieniądze zarobione, np. w działalności gospodarczej. Nikogo nie namawiam do zadłużania się ponad stan, ale "życie na kredycie", a raczej "z kredytem" będzie coraz powszechniejsze i normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:10 w Niemczech jeśli dobrze pamiętam jest taki system: miasto daje grunt deweloper zajmuje się resztą ale część mieszkań musi oddać gminie no i co jak wam się to widzi, przejdzie taki numer w Polsce:)))) w sumie mamy taką piękną długą tradycję partnerstwa prywatno publicznego to czemu nie co nie;) ale oczywiście zawsze łatwiej zwalić winę na szajkę dewelopersko- bankowo-medialno-cośtam cośtam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.acn.waw.pl 23.05.08, 21:32 i w dodatku buduje sie całe osiedle (duże osiedle jest proporcjonalnie tańsze w obłudze niż 1-2 bloki) z góry planując i dzieląc sie kosztami takich "luksusów" jak przedszkole, szkoła, obiekty sportowe, drogi itp. W konsekwencji nowe mieszkania są istotnie droższe (bo faktycznie są tego warte) niż stare. Szczególnie te stare, ktorych standard jest z innej epoki, a dzilenica - podupadła - stają się w tym układzie sporo tańsze. A typowy dylemat z Polski? Jeśli chcę cos kupić w tańszym segmencie, staję przed dylematem: nowe w szczerym polu na obrzeżach miasta, bez szkoły, przedszkola i z morderczym dojazdem do pracy, czy rozpadajacy sie substandard z epoki środkowy Gierek, z "sypialniami" jak boksy dla psów, ale za to z dobrym dojazdem i możliwością odprowadzania dziecka na piechotę do przedszkola. I gdzie tu normalny rynek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krrach a ja bym chciał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:47 by ludzie skończyli wreszcie tę napie..nkę by przestali się wyzywać, obrażać, podejrzewać o udział w jakiś tajemniczych klikach deweloper, bank, spekulant, pośrednik, gazeta to nie jest twój wróg tylko podmiot dzialający na wolnym rynku Twoim wrogiem jest państwo, państwo które nic lub prawie nic nie robi by zaspokoić twoje potrzeby mieszkaniowe, państwo które ma głęboko w dupie twój kredyt, twoją pracę, twój czas spędzony w korkach, twoją rodzinę i twoje dzieci ceny spadną wzrosną później znowu spadną albo urosną będzie tak lub śmak i co z tego? Tym mogą podniecać się tylko inwestorzy z nadmiarem gotówki Tak bardzo obchodzi was ten ruch cen, a niby dlaczego? Macie trochę kaski do wydania i nie chcecie umoczyć? Kolejne mieszkanko, apartament a może jakiś fajny segmencik pod miastem. Przecież to śmieszne. Śmieszne bo nie mające nic wspólnego z rynkiem mieszkaniowym w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jakie panstwo ??? czego sie najarales ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:05 w jaki kraju tak masz ??? jaki wolny rynek ???? zalozysz gazete ??? dasz lapowke ??? czy ty nic nie rozumiesz ??? tysicae ludzi zostalo zrobionych w konia przez deweloperow, banki i gazety - cala Warszawa zostala obs..ana bloczyskami nie ma zadnego planowania - bo to by wykluczylo lapowki bloki w polu - bez szkol , przedszkoli, dojazdu - z tego sie bedziemy wygrzebywac 20 lat - a nieszczesni nabywcy 40 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: jakie panstwo ??? czego sie najarales ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:19 oj jacek, jacek :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: a ja bym chciał IP: *.247.udn.pl 24.05.08, 00:10 Wiesz o co w tym chodzi ? O to, żeby zacząć uświadamiać ludzi - bo to oni kształtują rynek bez względu na to czy to jest rynek nieruchomości, pasty do zębów, prezerwatyw czy papieru do dupy. Równie dobrze możesz powiedzieć po co łapać przestepców, ustanawiać różne prawa - skoro i tak przyjdzie na ich miejsce ktoś inny, znajdzie się ktoś kto będzie te prawa łamał. Ale weź pod uwagę, że zawsze od czegoś trzeba zacząć. Im więcej ludzi zacznie samodzielnie analizować dane, a nie jedynie opierać się na wypocinach pseudo- analityków tym lepiej. Celem większości osób tutaj wypisujących różne komentarze jest zwrócenie uwagi na różne argumenty, dzięki czemu myślący ludzie będą mieli alternatywę dla argumentów podtrzymywanych jeszcze nadal w mediach o aktualnej stabilizacji czy lekkiej korekcie przed dalszymi wzrostami. Jakby się ludzi nie uświadamiało co do stosowania prawa to jak myślisz - mielibyśmy państwo, w którym co do zasady nie boisz się wyjść w biały dzień na główną ulicę miasta, czy może byłaby totalna anarchia i rządy silniejszego ? Dzięki prawu ludzie myślą, że mogą zostać złapani, że mogą stracić parę ładnych lat życia w kryminale, itp. Im więcej ludzi zacznie normalnie myśleć o rynku nieruchomości, dzięki tym naszym wypocinom, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: a ja bym chciał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 00:22 a tak, z tym się zgodzę dlatego bardzo podoba mi się, ze ludzie gadają taki rodzaj samoobrony tylko szkoda, że tak mało uwagi zwracają na państwo i samorząd i tak szybko ładują się w agresywną wymianę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek nina - to nie post tylko biegunka slowna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:29 sama sobie zaprzeczasz typowe dla umoczonych w nieruchomosciach ponad polowa mieszkan kupionych w ostatnich trzech latach to nieudolna, owcza spekula teraz owieczki stoja nad przepascia - a tlum koljenych owieczek napiera coraz silniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: nina - to nie post tylko biegunka slowna IP: *.acn.waw.pl 23.05.08, 21:33 pudło Jacek - bardzo bym chciala mieć cos na spekulacje, ale niestety dopiero od niedawna zarabiam na tyle, że stać mnie na kupno :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: nina - to nie post tylko biegunka slowna IP: *.acn.waw.pl 23.05.08, 21:57 i znowu errata :-) Jeśli bym miała czerpać wiedze o rynku nieruchomości z forum, to żyłabym w błogim przekonaniu, że spada na łeb na szyje i krach jest bliski. Rzeczywistość jest zdecydowanie mniej różowa. W Wraszawie, w dobrych lokaliazacjach i dobrym standradzie (a tego szukałam) ceny stoja w miejscu i chęć negocjacji - umiarkowana. Nie widzę zalewu cesji (przynajmniej tam, gdzie mi sie podobało i byłabym skłonna kupić). Zarobek na nich umiarkowany. Kłopoty z developerenm - potencjalna zagadka + mniejsza oferta banków do kredytowania cesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek nina - to nie post tylko biegunka slowna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:10 tu masz racje deweloperzy nie mieli zadnego interesu w budowaniu porzadnych mieszkan w dobrych lokalizacjach - skoro gamonie kupowali (czesto w celach "sepkualcyjnych") byle co i byle gdzie i w byle jakosci - na etapie dziury w ziemi porzadne mieszkania - to zawsze byla nisza rynkowe - poza zasiegiem masowego odbiorcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 22:54 Może więc kilka słów do tej wyliczanki: 1. ogromny popyt na mieszkania jest - tyle że co z tego skoro tego popytu nie stać na mieszkanie w cenie 2k/m2 nie mówiąc już o 10k/m2 ? !!!! Weź pod uwagę pewne fakty: a) około 50% Polaków żyje poniżej minimum socjalnego - czy jak tam to się zwie - ale oni mają przecież ogromne potrzeby mieszkaniowe mieszkając w 10 osób w jakiejś kawalerce. Więc jak mieszkania będą po 1k/m2 to i tak ich nie będzie na nie stać - będą żyli na kupie dopóki ktoś z rodziny nie wykituje zwalniając dodatkowy lokal, żeby się mogli rodzilić i mieszkać po 5 osób w dwóch kawalerkach :) Jakie to słodkie - prawda - popyt jest taj zajebiście duży że się w pale nie mieści. Żyć nie umierać. b) tylko 6% Polaków mieści się w II i III progu podatkowym. II próg to zarobki jakieś co najmniej 4,5k/miesiąc brutto. Więc tak z ostrożności powiem że to jakieś 3200 netoo (na rękę dla opornych). Z taką kwotą przy obecnych cenach mieszkań to sobie można wiesz co zrobić ? Co będzie robił zatem zagraniczny inwestor, który nakupował tutaj mieszkań, czy inne fundusze zagraniczne wykupujące całe bloki ? Przyjedzie mieszkać, bo nikt nie będzie w stanie kupić tego za te chore ceny ? Jak kupił w Wa-wie mieszkania po 4k/m2 w 2005 czy na początku 2006r. to zejdzie z ceny do granicy opłacalności albo zwrotu kosztów, żeby się tego pozbyć. Na cholerę im te mieszkania będą ? A wiem - twoim zdaniem te 50% żyjące w nędzy kupi :) Albo tym lepiej te 6% które już dawno ma mieszkania (no może poza garstką). Gratulacje - powinnaś dostać nobla z ekonomii :) 2. Podaż zacznie się kurczyć ? Pogięło Cie totalnie ? Widziałaś w kapitaliźmie, żeby na miejsce jednego podmiotu osiągającego zyski z działalności nie wchodził inny ? Jeżeli np. JWC chce wynieść się z Polski bo im nie odpowiada stopa zwrotu z inwestycji, albo inni co się będą przerzucać na biura czy inną infrastrukturę to niech się wynoszą. Na ich miejsce przyjdą inni, którzy to zrobią taniej i nadal będzie im się to opłacać. Kapitalizm nie znosi próżni. 3. Mieszkania sprzedawane przez spekułę znikną - jak zostaną sprzedane to już ich nie bedzie. Ludzie nie będą mogli ich sprzedawać coby nie psuć rynku deweloperom. Cudowne podejście. I must write it down for the future :) 4. Okazjonalni deweloperzy, którzy byliby sprzedać inwestycje już to próbują robić. Ale co z tego skoro inni deweloperzy, którym oferują te inwestycje, sami twierdzą że mają nierealne ceny - prosto z kosmosu. Skoro jedni twierdzą, że inni mają ceny z kosmosu to jak to możliwe, że sami twierdzą, że robią to prawie po kosztach - prawie społecznie. Ktoś kogoś roluje na maksa - i to na pewno nie jestem ja :) Skoro w innym poście napisałaś, że już Cię stać na kupno to moze ratuj finanse deweloperów i kupuj mieszkanie po tych, jak to oni określili "nierealnych cenach". Bo skoro inwestycje są sprzedawane po nierealnych cenach, to tym bardziej mieszkania są w takich cenach. 5. Co do cen w innych państwach to się nie będę wypowiadał, bo nie znam. 6. Co do braku czynników, który by stymulowały niższe ceny, to nie są one potrzebne aż w takim stopniu jak Ci się wydaje. Wyobraź sobie, że w 2004r. w Wa-wie były ceny np. po 3500/m2 a w Radomiu po 1500/m2. Obecnie w Wawie np. po 9k/m2 a w Radomiu 3k/m2. Setki procent wzrostów w ciągu 3 lat. Czy w tym czasie przybyło w Polsce setki procent mieszkańców ? Nie. Czy zwiększyło się zapotrzebowanie na mieszkania komunalne ? Nie. Jest takie samo - czyli cholerne braki w ilości mieszkań komunalnych. Co się zatem zmieniło, że ceny tak poszybowały ? Owczy pęd, napędzany nagonką medialną i bardzo tanie kredyty. To się zmieniło, ale to się również obecnie zmienia - brak nagonki, mała ilość kupujących i drożejące kredyty. Państwo polskie nie budowało i nie buduje wystarczającej ilości mieszkań komunalnych (bo awsze były braki), a chwytanie się takich argumentów świadczy o kompletnej nieznajomości tematu. 7. W jednym się muszę z Tobą zgodzić - brak uregulowania kwestii gruntowych (przede wszystkim brak MPZP) i brak infrastruktury mają wpływ na podaż gruntów, co przy aktualnych cenach tych gruntów przekłada się na ceny nieruchomości - ale wyłącznie tych, które są budowane na tych gruntach, tj. kupionych już po wysokich cenach. Może nie pamiętasz, może jesteś jeszcze za młoda, jak to było jak na gruntach kupowanych po 100PLN/m2 deweloperzy stawiali bloki a potem zrywali umowy albo żądali dopłat - uzasadniając to tym, że ceny gruntów wzrosły. Ale powinni dodać, że ceny gruntów nabywanych dopiero wtedy, a nie gruntu, na którym został wybudowany ten konkretny blok, którego cena jużBTW była wliczona w uprzednią cenę mieszkań przez tego dewelopera sprzedawanych. Ale oczywiście wg Ciebie wzrosty miały fundamenty, wobec czego konkludujesz, że cena nie może spaść. Podsumowując - weź pomyśl, popatrz na różne informacje płynące z rynku, posłuchaj różnych opinii, powiąż te wszystkie fakty, wyrób sobie własną opinię i zdanie - a nie papugujesz analityków wieszczących dozgonne wzrosty (z lekkimi korektami, normalnymi wszakże dla trendu wzrostowego). pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek swietnie napisane - 100 pct prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:01 szkoda, ze gamonstwo opiera sie na wierze - nie na wiedzy pondato z analizy ofert na allegro - w niektorych inwestycjacj to ponad 80 pct spekula nadal mozna kupic mieszkania - a ogloszen "wtornych" na peczki troche jest o tym na forum deweloperzy warszawa z przykladami m in z Wilanowa i Konstancina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:15 jedna uwaga co do cen w 2000, w 2001r bylo jeszcze taniej kupowałeś? nie? ciekawe dlaczego? a jesli spadną ceny powiedzmy z 9 do 5 to już będzie dobrze? a może zjedźmy na 4,5 kredyt wzrośnie do 10% + 20% wkład własny to już będzie tanio? albo 2,5 ale bez kredytu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 23:36 Wiesz dlaczego nie kupowałem w 2000r. i 2001r. ? Bo wtedy studiowałem na II i III roku i zajmowałem się głównie nauką (oczywiście imprezy też były, ale nie o to chodzi). Dzięki temu jestem teraz w miejscu, w którym jestem - nie boję się, że mi nie starczy do 1-go :) Co do cen to sobie możemy spekulować jedynie - nikt nie wie na jakim poziomie się skończy ta korekta (może będzie tak jak z giełdą - prawie powrót do tego co było na początku 2006r.). Jakby nie było ja się nie martwię zbytnio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:58 a widzisz ja pamietam bo kupowałem i dobrze wiem, że bez żywej gotówki nic nie dało się zdziałać, i nie mam poczucia bym zrobił jakiś super interes, bo wiem jak ciężko było tę gotówke zdobyć samo porównywanie cen niewiele wyjaśnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.acn.waw.pl 24.05.08, 00:34 Dokładnie tak - dzisiejsza cene przyrownuje sie do ceny kredytu, a nie do zasobow gotowki zachomikowanych w skarpetkach. Ekspansja bankow w Polsce jest dopiero w poczatkowym stadium - jaki mialby byc powod, zeby banki naraz "zwineły" produkt pt. kredyt hipoteczny? Mogą tylko pogarszac/polepszac warunki w zaleznosci od stop procentowych, ogolnej koniunktury, stopnia awersji do ryzyka itp. Jezeli przyjmniemy, ze przed Polska kilka lat wysokich (4-6%) wzrostów PKB, stopniowego wzrostu płac, to nie ma powodu do oczekiwania, ze zdolnosc kredytowa Polaków bedzie spadała. A to wyznacza ceny mieszkań. To co moze potencjalnie zrewolucjonizować ten rynek to w persektywie kilkunastu lat, to zmiana polityki państwa w tym zakresie. Ale na razie to jest science fiction. Poziom finasowów publicznych i rozwiazan prawnych jest taki, ze nawet jesli jeden z drugim polityk obieca, to nie zrealizauje. Bo naszego państwa na takei projekty, w masowej skali po prostu nie stac. I uwaga do kolegi powyzej: mówimy o rynkach lokalnych kilku dużych miast: a tu płace są nieco inne. Kupowanie mieszkania było i nadal jest to zabawa dla nielicznych, którzy lokuja się od sredniej w górę. Ta potencjalna grupa nabywców moze byc w zależnosci od cen i płac wieksza lub mniejsza, ale nigdy, nie bedzie takeij sytaucji, ze fajne mieszkanai (dobry standard, dobrze zlokalizowane, a nie z 1- 1,5 h dojazdu) beda dostepna dla wszystkich. Juz teraz mniej zarabiających, mimo wszytsko stać, ale... na mieszkanie pod warszawa i mniejsze (np. 2 pokoje zamiast 3). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.247.udn.pl 24.05.08, 01:04 Nie rozumiemy się :( Przede wszystkim kto powiedział coś o tym, że banki mają zlikwidować kredyty hipoteczne ? Ja bynajmniej czegoś takiego nie stwierdziłem. Zdolność kredytowa nie będzie spadała - z tym się jestem w stanie zgodzić. Ale dlaczego ludzie - będący w tych 6% II i III progu, którzy kupili już mieszkanie na kredyt, mają kupować kolejne mieszkanie, skoro i tak już z jednym się bujają ? Czy jeżeli mąż z żoną zarabiają łącznie 8k/miesiąc netto - 3500/miesiąc rata kredytu to jest pytanie: czy oni sobie mogą pozwolić na drugie mieszkanie i nowy kredyt ? (no chyba, że będzie to jeden z szybkich kredytów co do w cudowny sposób zmniejszają wysokość raty). Przecież oni nie kupią mieszkania w takiej sytuacji. Odejmij sobie od tych 6% jakieś 4%, które w takiej wysokości mają przychody w II progu. Zostaje Ci garstka 2%, którzy nie będą napędzać sami tego rynku. Reszty przecież przy takich cenach nie będzie stać. Na zmianę podejścia państwa do gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego też się nie nastawiam. Jeżeli chodzi Ci o tych mniej zarabiających z 3 części wypowiedzi to o jaką grupę Ci chodzi ? Widzisz - ja mieszkam w Wa-wie, ale na razie wynajmuję, za to chętnie bym kupił mieszkanie (najchętniej Piaseczno, Piastów albo Pruszków z uwagi na łatwy dojazd SKM albo KM). Niestety ceny są kosmiczne. W Piasecznie 7-8k/m2 (gdy jeszcze na początku 2006r. było 3500/m2). W Piastowie i Pruszkowie nawet nie wspomnę - bo równie wyjęte we skali jak na lokalizację. Zarabiam netto znacznie więcej niż średnia krajowa brutto. Skoro mnie nie stać na takie 2-pokojowe 40-metrowe mieszkanie pod Wa-wą, którego łączny koszt to ca 300k to jak może być stać na to mieszkanie - jak wskazałaś - mniej zarabiających. No powiedz ? Należę do II grupy podatkowej. Czyli ma być stać tych z I grupy - tak ? Bo juz nie rozumiem tego wprowadzonego przez Ciebie rozróżnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.acn.waw.pl 24.05.08, 01:26 z tego sie orientowałam (ale niezbyt intensywnei sie w tym orientowałam, jesli chodzi o podwarszawskei lokalizacje) w Piasecznie i Jozefosławiu powinienes znależć bliżej 5 tys za metr. POodbnie w Piastowie i Pruszkowie. Białołeke teraz spokojnie znajdziesz za 6-7 i w tej cenie sporo innych miejsc na Pradze. Kiepskie lokale na Mokotowie chodzą teraz po 8,5 tys. POza tym z taniejących - miałam poczucie, ze równiez Bemowo (7-8?) Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.247.udn.pl 24.05.08, 09:51 j.w. Mi nie chodziło o to co ja mogę bądź nie mogę kupić. Wykazywanym przeze mnie argumentem było to, że skoro osoby znajdujące się w II progu nie mogą sobie kupić normalnego mieszkania pod Wa-wą to podatnicy z I grupy nie mogą tego zrobić tym bardziej. Więc kto będzie kupował te mieszkania po 10k/m2 - skoro jak twierdzisz w przeciągu 10 lat będziemy mieli wzrosty ? Kto zatem będzie windował te ceny - skoro osoby, które byłoby na to stać, już przeważnie pokupowały mieszkania ? A co do mieszkań pod Wa-wą to napisałem, że są poza skalą w stosunku do swojej lokalizacji. Za takie ceny kupować mieszknie to ja dziękuję. Najem zdecydowanie bardziej mi sie opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:33 Słusznie rpawisz. Przesłanek do dalszych wzrostów nie ma i w przeciągu kilku lat raczej się nie pojawią. Zastój na rynku jasno pokazuje, że obecne ceny przekroczyły granice zdrowego rozsądku i - co ważniejsze - zdolności kredytowej Polaków. Spadki cen juz teraz są faktem (tak na rynku wtórnym jak i pierwotnym - "gratisowe" garaże, kuchnie, samochody itp., a w najbliższych kilkunastu miesiącach mogą się tylko pogłębić.). Większość owiec już ostrzyżona i brnie teraz przez życie z kredytem 2000 przy zarobkach 4500, a reszta poszła po rozum do głowy i zrozumiała, że kupowanie na wyścigi 40 metrowej klitki w blokowisku (sorry, osieldu apartamentowców) w kredycie pochłaniającym połowę zarobków to głupota. Przedc nami kilka lat stabilizacji z nieruchomościami tańszymi niż w ub. roku. Kupującym radzę ostro się targować, wybrzydzać i nade wszystko zastanowić się, czy interes w ogóle jest opłacalny (8 czy 10k/m2 klitki w brzydkim i biednym mieście na rubieży UE raczej nie jest). BTW: Dobrze byłoby, żeby lud przestał traktować mieszkanie jako dobro luksusowe. Dzięki tanim kredytom przy rosnacychc cenach wielu uwierzyło, że 40 (albo nawet 50, wow!) metrów w blokowisku made by JW Destruction to jakiś luksus, niczym posiadłość z pałacykiem. Otóż moi drodzy - te nieruchomości to gów.o, klitki dla eurobiedoty, gdzie rodzinie z dziećmi trudno realizować zwykłe potrzeby. 100 metrów w kameralnej zabudowie to już jest coś i ma prawo być nieosiągalne dla osoby zarabiającej nieco powyżej średniej. Ale nie te przysłowiowe "apartamenty na Tarchominie" - na dłuższą metę taka sytuacja nie jest do utrzymania i nie trzeba być wróżką, żeby wiedzieć jaki to będzie miało wpływ na ruchy cen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.acn.waw.pl 24.05.08, 10:35 typowa cena w segmencie popularnym to około 2 srednie pensje na 1 m2. W Polsce jest ponad 2 i w tym sensie odbiegamy na niekorzysc od sredniej. Teoretycznie powinnino byc tak, ze teraz developerzy poobnizaja ceny i w slad za tym pojdzie rynek wtorny. Mysle jednak, ze raczej tylko teoretycznie. Developerzy beda pewnie w dalszym ciagu starac sie trzymac ceny, jesli obnizac to niewiele i beda szukac punktu rownowagi. Myslisz, ze nastapi ogólno warszawska akcja wstzrymywania sie z zakupem do czasu, az developrzy zmiekna, załama się i istotnie obniza? Watpie, bo presja zakupow jest jednak duza. Suma sumarum: mozna spodziwac sie tendencji spadkowych, szczegolnie w segmencie popularnym, szczegolnie w mniej atrakcyjnych miejscach, która mogą skumulowac sie jeszcze do 10-15% (?) (sczegolnie, ze od lata 2007 juz te 5-10% statysycznie zmalalo). Rynek wtórny zachowa sie podobnie (chociaz generalnie to chore, zeby stare bloczyska byla niemal tak drogie jak nowe technologie --> wskaznik niskiej podazy i slabej jakosi podazy nowych). Developerzy mogą dość dlugo przeciągać sprawę - cykl produkcyjny mają długi, za banki ziemi katastru nie płacą i mogą inwestować gdzie indziej. Nie wierze w to, zeby jacys nowi mieli sie na tym rynku pojawic. Po pierwzsze waskim gardlem jest podaz gruntow, po drugie koszty budowy faktycznie bardzo wzrosły scianajac marze w stosounku do wyzszcyh cen. Podsumowujac, problemem jest nie tylko to, ze mieszkania sa drogie (zreszta one zawsze, poza 2004-2005, kiedy pojawil sie masowy kredyt takie były), ale to, ze mało zarabamiamy. I ruch bedzie obustronny: ceny beda sie naginac do naszych zarobkow, a zarobki beda gonic ceny. tak jak zreszta z dzisiatkami innych produktow, ktore sa w Polsce nieproporcjonalnie drogie: nowe samochody, AGD, energia, leki, w coraz wiekszym stopniu - zywnosc. Czeka nas po prostu kilka ciezkich lat z obietnica przyszlego dobrobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:49 Mylis się. Typowa cena to ok 1m/1 średnia pensja. Najgorsze wskaźniki są w Londynie, Paryżu, Barcelonie i Rzymie - tam to wychodzi poniżej pół metra/pensję. W Polsce jest znacznie gorzej - jedynie w Poznaniu i Katowicach jest powyżej pół metra/pensję, 3city, a zwłaszcza Wrocek, Krak i Wawa wypadają jeszcze gorzej. Ten wskaźnik dość dobrze pokazuje jak niski jest poziom życia w polskich miastach i jakich trzeba wyrzeczeń, żeby w nich mieszkać. Na dłuższą metę nie uda się utrzymać przekonania "ludu", że ta gra jest warta świeczki. Że warto zażynać się przez 30 lat, by mieszkać w tych "metropoliach" (z poziomem rozwoju prowincjonalnego miasteczka na zachodzie). Co to oznacza?? Długą stabilizację cen przy wzroscie zarobków czyli... że będzie relatywnie coraz taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.for.connect.net.au 24.05.08, 14:21 Ten > wskaźnik dość dobrze pokazuje jak niski jest poziom życia w polskich > miastach i jakich trzeba wyrzeczeń, żeby w nich mieszkać. Na dłuższą > metę nie uda się utrzymać przekonania "ludu", że ta gra jest warta > świeczki. Że warto zażynać się przez 30 lat, by mieszkać w > tych "metropoliach" ( cokolwiek wskazuja wskazniki... faktem jest, ze kupujac mieszkanie na "gorce" czyli po cenach maksymalnych popelania sie zasadniczy blad- upupia sie czlowiek na cale zycie i nic z tego nie ma :) bo o ile biorac kredyt na mieszkanie o cenie realnej (tzw.transakcyjnej) zadluza sie w banku i splaca zarzynajacy go kredyt, ale po jakims (krotkim czasie) widzi wzrost swojej inwestycji=przyrost wartosci nieruchomosci) o tyle kupujac w sytuscji'napedzanych' cen splaca ten kredyt i przez wieele lat nie bedzie widzial zadnego finansowego profitu z wylozonych pieniedzy rownie dobrze moglby wynajmowac - placilby troche mniej - a co z tego, ze nie mialby tzw. "swojego"? Przy wysrubowanej cenie nieruchomosci i wysokim oprocentowaniu jego tzw."equity" przez dluuugi czas bedzie na zero - czyli sprzedajac znie zarobi na tym nic. wynajmujac da zarobic wlascicielowi - kupujac - bankowi- w obu przypadkach finansowo nie zyskuje, a pakuje sie w paskudne zobowiazania (no chyba ze kupil mieszkanie po sensownej cenie, albo gdy rynek lecial w dol i jego wartosc wzrosnie niezaleznie od hossy (to jest ok 6-7%, co jest przyzwoitym wskaznikiem wzrostu) w przeciwnym razie nie widze powodu by zobowiazywac sie do placenia bankowi haraczu w kwocie rownej 150% wartosci mieszkania (to przy 7% kredycie) przez 30 lat jakby na to nie patrzec - jedynym zarabiajacym na kupnie mieszkan jest bank - nie ma mocnych - warto sie nad tym zastanowic:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ochota Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.aster.pl 24.05.08, 15:20 Nina - weź już przestań nakręcać z tymni swoimi wydumanymi teoriami - zapraszam na Kopińską do bloku naprzeciwno kamienicy 35 - goście chcieli 3 miesiące temu 9.5 k/m^2, a teraz próbują sprzedać to samo za 8,5 i dalej im się to nie udaje. Zauważ, że to nowy prawdziwy apartamentowiec i to w samym centrum warszawy - słowem przez 3 miesiące ofertowe ceny poszły o ponad 10%, a transakcyjne pewnie o dalsze 10% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 21:08 no niestety, juz kupilam. Bo mnie autentycznie zainteresowales. Chociaz stamtad mam daleko do pracy i rejon Kopinskiej (przy hali?) mnie nie zachwyca, ale fakt - do centrum b. blisko. Ciekawe jakie konkretne mieszkanie i jaki standrad tego apartamentu ("apartamentu'?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.247.udn.pl 25.05.08, 12:39 > Myslisz, ze nastapi ogólno warszawska akcja > wstzrymywania sie z zakupem do czasu, az developrzy zmiekna, załama > się i istotnie obniza? Watpie, bo presja zakupow jest jednak duza. Pytanie retoryczne: czy sądzisz, że wszyscy chętni wyczarują sobie maszynki do robienia pieniędzy i dzięki temu będą mieli za co kupić te mieszkania ? Poza tym to nie jest tak, że deweloperzy mogą sobie wszystko przeciągać w nieskończoność. Oni też mają kredyty. Jeżeli nie posprzedają tego co wybudowai to jak myślisz - za co będą inwestować w nowe przedsięwzięcia ? Zaciągną kolejne kredyty, pomimo, że nie będą mieli z czego spłacać poprzedniego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek wielu deweloperow tylko mysli ze sprzedalo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 13:28 mieszkania wielu "inwestorow" wplacilo 10% lub 20% zadatku tylko, ze nie zdazylo odsprzedac swojej "inwestycji" a bank nie da kredytu na 4 mieszkania zbliza sie termin odbioru, splaty kredytu itp a klienta nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 21:25 > czy sądzisz, że wszyscy chętni wyczarują sobie maszynki do robienia > pieniędzy i dzięki temu będą mieli za co kupić te mieszkania ? wszyscy chętni nie kupowali i nadal nie kupują mieszkań. Czy kiedyś będą? Who knows. Tylko nieliczni kupuja i pytanie brzmi raczej czy sa dosć liczni, by sie zrwonowazyc z obecna podażą. > Poza tym to nie jest tak, że deweloperzy mogą sobie wszystko > przeciągać w nieskończoność. Oni też mają kredyty. Jeżeli nie > posprzedają tego co wybudowai to jak myślisz - za co będą inwestować > w nowe przedsięwzięcia ? Zaciągną kolejne kredyty, pomimo, że nie > będą mieli z czego spłacać poprzedniego ? Jesli odrzucimy teze, ze informacje dostepne w mediach, to efekt spisku developerów, to wyglada na to, ze maja sprzedane około połowy przyslowiowych dziur w ziemi (w trakcie budowy) w zeszlym roku mieli 80% wiec w tym sensie im sie pogorszylo, chcoiaz to nadal wynik godny pozazdroszczenia (w wielu krajach poza takimi biedakami mieszkaniowymi jak my mieszkania spzrezdaja sie dopiero po wybudowaniu). W dodatku maja spore zyski z ostatnich dwoch lat. No jak sam zauwazyles moga wstrzymywac i opozniac dalsze projekty (zreszta dlawienie podazy jest dla nich b. korzystnym rozwiazaniem). Dzialki jesc nie wolaja, a specyfika tej branzy jest taka, ze same koszty stale (jesli tylko utrzymujesz biuro) sa minimalne. Ergo: nie widze swiatla w tym tunelu. Jesli juz to - na stabilizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Nadal się nie rozumiemy :( 25.05.08, 13:38 Nina, Twoje teorie sa bardzo zbiezne z argumentami ktore ostatnio pojawily sie w sponsorowanych artykulach tzn "teraz taniej na pewno nie bedzie, najwyzej za kilka lat" - co ladnie potwierdza ze ci najwiecej umoczeni wykonuja coraz bardziej nerwowe ruchy i sponsoruja konkretne artykuly zeby pozbyc sie "goracego kartofla" kosztem ostatnich frajerow ktorych notabene mimo tego brak. Ale oczywiscie Ty nie masz nic do tego - jestes tylko bezstronnym obserwatorem ktory poswieca duzo czasu piszac eseje zeby do powyzszej tezy nas przekonac. Jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Nadal się nie rozumiemy :( IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 13:51 jak ktos nie pisze, ze "na stówę będą spadki" to snuje sponsorowane teorie. no coż. Żyj sobie w swoim świecie spiskow itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek a jaki ty masz interes w pisaniu swoich glupot ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 17:54 kto ci uwierzy ze jestes gotowa bezinteresownie popierac lamianie prawa - co ci wytknalem na forum deweloperow warszawa ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: a jaki ty masz interes w pisaniu swoich glupo IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 21:05 Zainspirowales mnie. Choruje, leze, nudze sie. Chyba zadzwonie do tych developerow - moze mi faktycznie odpala jakas dole za dyskusje z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Tak patrze na twoje wpisy i myśle sobie Nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 21:18 że twoja choroba jest psychiczna. PS. Pozwalają tam gdzie gdzie chorujesz, mieć komorki ? Gość portalu: nina napisał(a): > Zainspirowales mnie. Choruje, leze, nudze sie. Chyba zadzwonie do > tych developerow - moze mi faktycznie odpala jakas dole za dyskusje > z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Tak patrze na twoje wpisy i myśle sobie Nina IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 21:50 miły z ciebie chłopiec. I dobrze wychowany przed wszytskim Pewnie jak widzisz miejsce w tramwaju, to roztracasz kobiety w ciazy i starcow i lecisz zajac miejscowe. Co bedzie na rynku nieruchomości - czas pokaze. Mnie przekonuja argumenty o stabiliazacji/segmentacji rynku w perspekttywie 1-2 lat, a potem to jeszcze wieksza niewiadoma. Ty wierzysz w spadki, bo przekonuja cie inne argumenty. Nie podzielam twojego toku rouzmowania, ale nie mowie, ze jestes chory psychicznie. Sam sie teraz ocen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek rynek nieruchomosci nie zna stabilnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 22:21 po szybkim wzroscie nastepuje szybki spadek i dopiero po kilku latach mozolny ruch w gore normalny swinski cykl a teraz mamy swinska gorke - przy czym skup interwencyjny nie grozi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.247.udn.pl 24.05.08, 00:36 Zdaję sobię sprawę, że samo porównywanie cen nie wystarcza. Trzeba też wziąć pod uwagę inne czynniki jak właśnie dostępność kredytu i wysokość jego oprocentowania. Ale również siłę nabywczą ze średniej pensji, sytuację materialną i dochody ludzi, itp. PRZECIEŻ SAME CENY NIE DZIAŁAJĄ W PRÓŻNI. Muszą być jeszcze ludzie, którzy będą chcieli i mieli za co te mieszkania później od "inwestorów" odkupić - płacąc im oczywiście odpowiednią kasę. Jeżeli nie ma lub nie będzie takich ludzi to na nic takie inwestowanie. Równie dobrze możnaby sobie kupić mieszkanie/dom w Koziej Wólce (czy jakimś innym wygwizdowie) za 1k/m2. Jak nie będziesz miał potencjalnych nabywców po 3 latach na to coś za 10k/m2, w sytuacji jak tam się zarabia 1k/miesiąc, to nie sprzedasz tego czegoś i nie zarobisz, a nawet jeszcze możesz być stratny bo Ci będzie tak niszczało. I albo zejdziesz z nierealnej ceny ofertowej (o których tak głośno zawsze mówią) do np. 1300/m2 (potencjalna cena transakcyjna), albo zostaniesz z gniotem. A gwarantuję Ci, że "inwestorzy" nie pokupowali tych wszystkich mieszkań, żeby z nimi zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 00:54 no własnie nie sama cena o wiele lepszy jest wskaźnik ile metrów za średnią pensję i tu zwolennicy spadków mają argument za przewartościowaniem skoro za średnią można kupić coraz mniej pozdrawiam, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek wiekszosc "inwestorow" wplacila tylko 10 czy 20 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 08:40 na kilka mieszkan nie dostana kredytu i nie wykupia tych mieszkan w konskewncji wielu deweloperow oferujacych tego typu "sprzedaz" zostanie bez klientow i bez kasy a "inwestorz" z reka w nocniku tego kryzysu nie da sie rozwiazac poprzez zwykle obnizenie ceny - wielu deweloperow pojdzie z torbami a rozgrzebanie inwestycje beda strzayc przez lata - jak do niedawna Floryda a od 4 lat inwestycja naprzeciwko Mercedesa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CV* Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.08, 10:37 Słuszna uwaga. Kupując nowe mieszkanie w 2000-2001 nie zrobiło się żadnego interesu. Wtedy stopy procentowe były na poziomie 20% (!), takiego też rzędu było oprocentowanie lokat, obligacji itp. Mieszkanie kupione w 2001 roku np. w Krakowie za 120 tys. dziś jest warte - może - 250 tys. I ten, nominalny tylko przyrost wartości, właściwie odpowiada inflacji. Czyli wkładając te same pieniądze w jakikolwiek sensowny instrument finansowy można było zyskać więcej (pamiętajmy o sile procentu składanego) i bez stresu i bez kosztów związanych z utrzymywaniem mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.247.udn.pl 24.05.08, 00:18 BTW bo całkiem zapomniałem - jak spytasz się policjanta co czuł, jak złapał przestępcę usiłującego dokonać zabójstwa, to powie Ci, że czuł się dobrze, że dzięki niemu ktoś inny żyje. Sądzę, że każdy próbuje na swój sposób pomóc innym, błądzącym we mgle spowijającej nasz rynek nieruchomości, nawet takimi wpisami na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.acn.waw.pl 24.05.08, 00:49 z punktem 1 polemizuję: mówimy o rynkach dużych miast, gdzie ludzie zarabiaja lepiej. Dolicz przesiębiorców i samozatrudnienei i w Warszawie masz na przykład niemałą grupę z dochodami na rodzinę od 6 tys/msc netto w górę. A za to możesz kupić i teraz. Chociaż oczywisciue nie ma (kompletnie zadnej) ofery do tych ubozszych, ktorzy nie sa zadnym marginesem, tylko nizej zarabiaja (i im zostaje mieskzanie na kupie z rodzina albo rowneiz nietani wynajem). I ci są w kropce. I wielki krach/wyprzedaz spekulantow itp pier.odoły to nie jest dla nich zadna realna perspektywa. Racje ma kolega "krach" za taki a nie inny wyglad rynku zawdzieczamy kilkudzisisecioletnim dzialaniom wladz tego kraju. Nasi rodzice podlizywali sie w pracy, zeby dostac po kilkunatsu latach mieszknaie w wielkiej płycie albo wyjzdzali na platformy wiertnicze, zeby kupic za dolary (w 1989 roku mieszkanie w Warszawie mozna bylo kupic za 500 dolarów!), a my sie dzis spinamy z kredytami - i jakosciowe zmiany sa niewielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 03:40 Nina z ta niemałą grupą ludzi zarabiających powyżej 6k masz pewnie rację. W sumie to jednak trochę nienormalna sytuacja gdy najlepiej zarabiający grupa ludzi może pozwolić sobie na 50 - 60 metrów w kredycie na 35lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.chello.pl 23.05.08, 22:02 Taaa... Wynajmuję mieszkanie w Gdańsku w dzielnicy Niedźwiednik. Pewnego lutowego dnia właścicielka przyszła i powiedziała, że chce je sprzedać. Dogadałem się z nią, że będę w nim mieszkał dopóki dopóty nie znajdzie zdecydowanego kupującego. Kobieta wywaliła tak astronomiczną cenę (370 tys. za 44 m2 plus piwnica plus miejsce na parkingu podziemnym - w dzielnicy leżącej 25 minut jazdy autobusem od centrum miasta, w której nawet knajpy nie udało mi się zlokalizować po 10 miesiącach mieszkania), że przez chwilę nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Od lutego do końca maja, w mieszkaniu nie pojawił się absolutnie nikt, żeby je chociaż obejrzeć, pomijając panią z agencji nieruchomości, która przyszła porobić zdjęcia i jakąś starą znajomą właścicielki, która mieszkanie oglądała 30 sek. Już samo to o czymś świadczy... W mieście z którego pochodzę - Jaworzno w woj. śląskim, ceny skoczyły w ciągu 1,5 roku od 1 tys do prawie 4 za metr. Nikt nie wmówi mi, że nagle stało się to miasto rajem na ziemi, który ewentualnie usprawiedliwiłby czterokrotny wzrost cen. Moim zdaniem to tylko nadmuchana bańka spekulacyjna, która im prędzej pęknie tym lepiej. W końcu mieszkanie to nie dobro luskusowe, a podstawowe dla każdego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edol moze jak spusci cene o 50% to moze sprzeda IP: 65.182.107.* 24.05.08, 18:00 posralo ja maksymalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
123i321 rynkiem nieruchomości rządzą mafie 26.05.08, 10:07 nie kupowac nic od deweloperow Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra220 Rozdwojenie jaźni na rynku nieruchomości 09.10.08, 19:56 naglowek?? Odpowiedz Link Zgłoś