01.03.07, 19:22
Byłam w sobotę na koncercie Łoskotu w gdańskim klubie "Żak", poprzednio zespół
ten słyszałam jakieś 3,5 roku temu, gdy dopiero zaczynałam przygode z jazzem i
z koleżanką wkradłyśmy się na festiwal jazzowy w Koleczkowie, do domu Andrzeja
Umiastowskiego, bo nie wiedziałyśmy, że to tylko dla zaproszonych jego
prywatnych gości jego prywatny festiwal (swoją drogą świetny malarz!), ale
chciałam przejść do rzeczy smile Zaczeli grać kolo 2-3 nad ranem, wtedy po raz
pierwszy ujrzałam Olo Walickiego i już wiedziałam, że to miłość po sam grób wink
Z muzyki zapamiętałam tylko, że było ciężko i transowo i jakaś podejrzana
kobieta tańczyła jakoś bardzo podejrzanie do ich muzyki o tak późnej godzinie.

A teraz wybrałam się na koncert w ramach trasy koncertowej ich po Polsce, moze
ktoś z Was też miał tę przyjemność? Bardzo chciałabym usłyszeć Wasze wrażenia,
bo osobiście zaczarowana zostałam na koncercie, przez jego większa część do
twarzy przyklejony miałam jakis tajemniczy uśmiech, a z sali wyszłam w stanie
błogiego upojenia i nie pamiętam, kiedy ostatnio muzyka zrobiła na mnie tak
wielkie wrażenie. Być może w domu dla relaksu nie byłabym w stanie słuchać tej
muzyki z płyt, ale na koncercie było po prostu pięknie ...

I sama się sobie dziwię, bo zawsze najlepiej odnajdywałam się w brzmieniach
mainstreamowych, a tu proszę, nagle yass wpadł mi w ucho smile

pozdrawiam cieplo i serdecznie
Obserwuj wątek
    • jazzbaky1 Re: Łoskot! 01.03.07, 19:37
      Wyjaśniam: Kobietą tańczącą podejrzanie byłem ja.
      Cieszę się, że mnie pamiętasz, miło.
      Również pozdrawiam, również się uśmiecham, ale nie wiem jak, bo nie widzę.
      • sztuka.latania Re: Łoskot! 01.03.07, 19:49
        Ty "Byłeś" tą kobietą? smile
        • jasiek_natolin Re: Łoskot! 01.03.07, 21:48
          yass...Wczoraj pewien niesłuchający jazzu chłopak zapytał mnie,co to takiego
          jest ten yass i czym różni się od jazzu...Odpowiedziałem,że to tylko wymyślona
          przez Tymańskiego formułka, mająca zwrócić uwagę polskiego światka jazzowego na
          kilku czupurnych,ale jeszcze ( wtedy ) nie za bardzo umiejących grać jazz
          kolesi...A czym różni się od jazzu? Odpowiedziałem,że niczym, że to po prostu
          jazz...
          • fnoll Re: Łoskot! 02.03.07, 01:52
            a toś mu zamęt zrobił... że niby muniak i trzaska to jeden kit?
            • double_please Re: Łoskot! 03.03.07, 03:38
              eeech, Lester Bowie to se ne wrati...
              • jasiek_natolin Re: Łoskot! 04.03.07, 00:16
                Tak,tak...Trzaska i Muniak to jeden kit, różniący się tylko odcieniem...
    • felipe100 Re: Łoskot! 16.03.07, 09:13
      warto wlasnie ich ogladac na zywo, bo na plytach brzmia bardzo inaczej - to
      jest chyba ta spora roznica miedzy jazzem a yassem, ze ten drugi na zywo to
      potega, a ten pierwszy - prawie zawsze wink
      ale tak na powaznie, to obecnie Łoskot brzmi lepiej, niz w poprzednich czasach,
      nowobrzmiaca gitara nadaje dodatkowego tempa muzyce, no i tej transowosci (vide
      pierwsze koncerty Kur)
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka