Dodaj do ulubionych

Odchamiam się: Thea Gilmore

07.11.03, 22:16
Stwierdziłem jakiś tydzień temu, że może by przez chwilę poodpoczywać od
chłopaków z gitarami, zespołów z "the" na początku i "s" na końcu, i tym
podobnych. I przypomniało mi się, że jakiś czas wstecz widziałem w jakimś
brytyjskim czasopiśmie reklamówkę, która mnie zaintrygowała, a na której to
było napisane:
"the best British singer-songwriter of the last 10 years"
"truly exceptional"
i takie tam...

Kobieta nazywa się Thea Gilmore, jest z Oxfordu i ma bodajże 23 lata, a już
kilka płyt na koncie. Ja zapoznałem się z ostatnią, wydaną w sierpniu
2003 "Avalanche" i muszę przyznać, że podoba mi się ta ucieczka od (jakże
lubianych na naszym forumsmile) rzępolących rokendrolowców.
Thea Gilmore to niby nic więcej jak takie przyjemne, ale niespecjalnie
odkrywcze poprockowe granie. A jednak umie dziewczyna pisać kapitalne moim
zdaniem piosenki, żeby wymienić chociażby bardzo przebojowe "Heads Will Roll"
(przyznam się, że dziś już słucham tej piosenki chyba piąty raz) i "Have You
Heard" czy poruszająco piękne, balladowe "God Knows". Do tego ma naprawdę
ładny głos, który wyśpiewuje wszystko wspaniałą angielszczyzną (co mi się
bardzo podobawink). Nie znam się kompletnie na śpiewających kobietach (inny
kolega tutaj od tego jest), ale Thea jest chyba naprawdę w porządku. Polecam.
Już trochę odchamiony ilhan
Obserwuj wątek
    • astir Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 08.11.03, 22:16
      ilhan napisał:

      > Już trochę odchamiony ilhan
      ...ograniczoność częściowej autorefleksji błyska światełkiem nadziei..
      cichutka sugestia - może zen? dieta?

      • ilhan Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 08.11.03, 22:21
        astir napisała:

        > ...ograniczoność częściowej autorefleksji błyska światełkiem nadziei..
        > cichutka sugestia - może zen? dieta?

        A napiszesz o tym jakiś wiersz może?
        • astir Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 09.11.03, 21:21
          - Kto ty jesteś?
          - Iluś mały.
          - Co chcesz zrobić?
          - Się odchamić.
          - Po co, synku?
          - Dla idei.
          - Twojej własnej?
          - Mojej mamy

          głos rozsądku wzbudził refleks
          pomyślunku w młodej głowie:
          już za chwilę, za momencik
          będę starcem wszak - oldboyem.

          Drugi krzyżyk dźwigać będą
          wątłe me (czyż zdzierżą?) barki
          to nie wiek na resoraki
          klocki, kredki oraz lalki.

          ...osiemnaście mieć lat - to nie grzech,
          śpiewać, bawić się, chlać - to nie grzech,
          wracać rankiem co dnia
          i pić z życiem do dna -
          to nie grzech, to nie grzech, sam to wieeeesz...

          Mama rzekła: synku drogi
          na pampersach zaoszczędzę
          gdy dorośniesz - rzuć nałogi
          odpowiednie dla młodości
          odłóż płyty, poznaj dziewczę
          i przyprowadź do nas w gości.

          Mama każe - synek musi
          więc se poszłem już bez walki
          na imprezę dziś kolejną.
          Może któraś znów się skusi
          na wrażliwość duszy śnieżną
          małolata subtelnego
          co o wszystkim może gadać,
          byleby w granicach "ranking".

          ...osiemnaście mieć lat - to nie grzech
          śpiewać, bawić się, śmiać - to nie grzech,
          wracać rankiem co dnia
          i pić z życiem do dna
          to nie grzech, to nie grzech, sam to wieeesz...

          No i była jedna taka
          co, gdy tylko mnie ujrzała,
          o Petrarce chciała gadać
          (kto zacz? nie wiem - nie rozumiem
          polityka gospodarcza nic a nic mnie nie rajcuje)
          oczy jej się rozpaliły
          bielą fluoroscencyjną:
          - tyś już duży, piękny, mądry
          gdy słuchawki z usz swych zdejmiesz
          wzlecisz ponad kolor siny
          ujrzysz ciała mego płomień -
          och, Ilhanie najmilejszy,
          szybko!
          bierz mnie!
          tonę!

          Głupia baba, czyżby ćpała?
          duży, piękny, mądry - prawda,
          rację ma bezdyskusyjną!
          Lecz do mamy zaprowadzić?
          Nie, dziękuję - wolę inną.

          ...osiemnaście mieć lat - to nie grzech,
          śpiewać, bawić się, chlać - to nie grzech,
          wracać rankiem co dnia
          i pić z życiem do dna
          to nie grzech, to nie grzech - sam to wieesz...

          Jeszcze będzie przepięknie
          jeszcze będzie wspaniale
          skończę studia, urosną
          i się bawić przestanę.

          Świat otworzy drzwi swoje
          potem dadzą mi biurko
          będę dane wprowadzał
          albo firmie przewodził
          potem...ojej!...
          tak rzekłem ja - Iluś,
          ale póki co - se postoję

          ...osiemnaście mieć lat, to nie grzech
          śpiewać, tańczyć, się śmiać - to nie grzech
          wracać rankiem co dnia
          i pić życie do dna - to nie grzech, to nie grzech, sam to wieesz...

          Wspomożenia mi udzielcie
          wszyscy święci wraz z supportem:
          Dave Gahanie - zaintonuj pieśnią wielką
          mej młodości koniec bliski,
          Metallico - rwij na strzępy
          sprzężeń zwrotów taniec szybki.
          Ozzy Osbourn - bądź mi wizją kolorową
          lat tych starczych, emeryckich,
          REM - użyczcie cierpliwości
          by starczyło jej dla bliskich,
          CKOD niech mnie zaś obdarzy
          słów i słuchu autentyzmem,
          Theo Gilmore - bądź mi panią
          (na plakacie)
          który utulę z pietyzmem.

          ...osiemnaście mieć lat - to nie grzech
          śpiewać, bawić, się śmiać - to nie grzech
          wracać rankiem co dnia
          i pić życie do dna - to nie grzech, to nie grzech - sam to wieeesz...

          - Kto ty jesteś?
          - Iluś mały.
          - Co chcesz zrobić?
          - Się odchamić.
          - Po co, synku?
          - Dla idei.
          - Twojej własnej?
          - Mojej mamy.

          A barman tylko zapiął płaszcz
          i krzyknął: ech, do czorta!
          Przedziwne sny się czasem ma -
          Ilhan, kończ te bzdurne gadki
          po co ci wzór Konrada - łotra?
          hop, hop, hop szklankę piwa
          po niej siuup - butelkę wina.
          Ostaw myśli, gadki - szmatki
          Toż to jeszcze nie ostatki!
          • ilhan Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 09.11.03, 21:28
            > Głupia baba, czyżby ćpała?
          • madee1 Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 09.11.03, 23:04
            Astir, dziecko, Tobie chodzi o coś?
            • astir Re: Odchamiam się 09.11.03, 23:41
              patrz powyżejsmile
              Jeśli ten ...........................................
              i ................................... oraz ................... a
              także................., to (ingerencja cenzury - podst prawna: Dz. U. z dnia 6
              kwietnia 1982 r. poz.79;zm.: Dz. U. z 1984 r. Nr 35, poz. 185; z 1988r. Nr 24,
              poz.169; z 1991 r. Nr 101, poz. 444, Nr 103, poz. 446 i Nr 114, poz.494, roz. 2
              art. 7.1.) prędzej gołębicą zostanę!

              > madee1 napisała:

              > Astir, dziecko
              smile))

          • eliza_orzeszkowa Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 20:39
            astir napisała:

            > - Kto ty jesteś?
            > - Iluś mały...

            Ojej, jakie to ladne, ja tez tak bede pisala, bo to naprawde sliczne. To ja
            zaczne juz:

            Nie rusz Astir tego kwiatka
            Roza kole - rzekla matka
            Astir mamy nie sluchala
            I sie kolcem ujebala.
            • astir Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 17.11.03, 20:27
              eliza_orzeszkowa napisała:

              > Nie rusz Astir tego kwiatka
              > Roza kole - rzekla matka
              > Astir mamy nie sluchala
              > I sie kolcem ujebala.

              smile))

              Ujebała róża kolcem
              laufra, który sądził,
              że jest gońcem.
              Ronią łzy nad laufrem dziadki,
              wow!
              róża brzydka, podepcz ją!
              to run!
    • Gość: Vulture Re: Odchamiam się: Thea Gilmore IP: *.chomiczowka.net.pl 11.11.03, 17:31
      Teraz mogę śmiało pojechać do Tworek.
      • astir Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 12:08
        ...odpocznij chwilę, przecież dopiero co stamtąd wróciłeś!
        (hm...a może jednak to było Stronie?)
        • gregkor Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 12:45
          Może mnie ktoś uszczypnąć...?
          • nikka007 Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 12:47
            nie Gregkor, to się dzieje naprawdę. Koleżanka ma okres
            • mallina Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 13:52
              tylko jakos konca go nie widac..
              niestety
              • gregkor Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 13:57
                No ja w kwestii okresu się nie wypowiadam....
                • astir Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 20:42
                  I wy - Nikko, Mallinko?sad
                  Już mi przeszło - od teraz będę miła i słodka jak idiotka, nawet dla
                  ilusia..ech...(tfu! - przez lewe ramię)...Ilhana, Vulture'a i Gregkora (pod
                  warunkiem, że nie będzie się wypowiadałsmile)
                  Będę chwaliła w pienia podziwu wpadając nieustannie pod każdym textem TWA -
                  jak bum cyk cyk!
                  No i Thea'ę sobie puszczę.
                  • violetta.villas Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 20:47

                    Mamo, smutno tu i obco
                    drzewa inne rosną
                    i ciszy nikt nie zna tu

                    Mamo, nie myśl, że się skarżę
                    żal mi tylko marzeń
                    dziecięcych dni, moich dni

                    Widzę znów nasz dom
                    ciebie mamo w nim
                    wspominam stary klon
                    ciemny i wysoki jak dym

                    Mamo wołam twoje imię
                    znowu jesteś przy mnie
                    jak za dawnych lat

                    solo

                    Widzę znów nasz dom
                    ciebie mamo w nim
                    wspominam stary klon
                    ciemny i wysoki jak dym

                    Mamo w sercu cię kołyszę
                    list do ciebie piszę
                    ciemny jak ta noc

                    To nieprawda mamo
                    jutro wyślę list
                    i będzie mamo tak jak miało być
                    a ty mamo śpij
                    jeszcze noc dobrze śpij
                    o mamo
                  • ilhan Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 20:57
                    astir napisała:

                    > Już mi przeszło - od teraz będę miła i słodka jak idiotka,

                    A po co tam to "jak"?

                    > nawet dla
                    > ilusia..ech...(tfu! - przez lewe ramię)...Ilhana, Vulture'a i Gregkora (pod
                    > warunkiem, że nie będzie się wypowiadałsmile)
                    > Będę chwaliła w pienia podziwu wpadając nieustannie pod każdym textem TWA -
                    > jak bum cyk cyk!

                    A nie możesz po prostu się zamknąć?
                    • astir Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 21:05
                      iluś!!!!
                      jestem grzeczna? miła? ciepła? głupia? - przynajmniej się staram, a ty???
                      menopauza wieku przedszkolnego?
                      ożżżżż...
            • homohedonistus Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 13.11.03, 23:47
              nikka007 napisała:

              > Koleżanka ma okres


              Odrobina odwagi i bym pokusił się o jakiś złośliwy przytyk.
              • Gość: Vulture niektórzy koledzy też mają IP: *.chomiczowka.net.pl 14.11.03, 05:18
                • homohedonistus niektórzy koledzy? 14.11.03, 08:15
                  Poprawność polityczna Vulture'a nie pozwoliła mu napisać, że chodzi o jedynego kolegę Niki. A tak mamy nic nie mówiące 'niektórzy'. Ale to tylko dlatego, że nie wszyscy jeszcze na tym forum powtarzają sobie 20 razy dziennie 'dystans, dystans i jeszcze raz dystans'.
              • nikka007 Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 09:55
                bądź choć raz mężczyzną, a nie internetowym on..ups przepraszam...
                • cati Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 12:20
                  ja na jego męskość nie narzekam smile)
                  • homohedonistus Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 12:24
                    to jest oczywiście jeden z moich tysięcy klonów. Chęć dowartościowania się jest czasami silniejsza ode mnie.
                • homohedonistus Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 12:21
                  Ależ ja bardzo często zachowuję się jak na mężczyznę, zresztą prawdziwego, przystało. Biorę się wtedy w garść i idę się upić. Internetowym on..ups przepraszam? Myślisz, że wysyłając tamten post miałem swoje pięć minut? Jeśli tak to mnie stanowczo przeceniasz.
                  • nikka007 Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 15:43
                    wiesz, podoba mi się Twoja definicja prawdziwego mężczyzny i przy niej
                    pozostańmy.
                    • homohedonistus Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 16:35
                      Wiesz, ale tych definicji jest tyle ilu jest prawdziwych mężczyzn.
                      • Gość: nikka nie marudź IP: 80.51.234.* 15.11.03, 11:52
                        ta jest najlepsza, poza tym obejmuje ogromną część męskiej populacji
    • gregkor Re: Odchamiam się: Thea Gilmore 14.11.03, 08:46
      Troszkę odjechaliście z tym wątkiem...smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka