Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 04.08.05, 18:59 slyszalem ze spadkobiercy Schafgotchow sa na drodze odzyskania palacu,plotka ,czy prawda.Mowie o Cieplicach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kazimierzp Re: palac Schafgotschow 04.08.05, 19:03 Nie słyszałem takich pogłosek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 04.08.05, 19:06 tak mi mowil ktos z Cieplic- Odpowiedz Link Zgłoś
thory Re: palac Schafgotschow 04.08.05, 21:12 Plotka. Wiem z ust potomka Schaffgotschów, że nie ma ani takiego zamiaru, ani takiej potrzeby. No, ale Niemcowi nie należy wierzyć do końca (czy to już szerzenie nienawiści? Bo przy moin sarkazmie miał być to żart..). Pozdrawiam Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 04.08.05, 21:27 tak tylko slyszalem,ludzie mowia rozne rzeczy,dlatego zapytalem sa u was na miejscu ludzie ktorzy wiedza lepiej,w koncu sa na miejscu,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hexl Re: palac Schafgotschow IP: *.clk.net / *.jgora.dialog.net.pl 05.08.05, 11:09 Thory, masz kontakt z potomkami Schafgotschów??? Może istnieje gdzieś jakiś spis zbiorów broni i innych kolekcji oraz wartościowych przedmiotów, które były w zamku do 1945r. Może są jakieś zdjęcia.Myślę, że warto będzie zainteresować się tymi rzeczami i sprobować dojść gdzie to wszysto zostało wywiezione.Czytałam, że wiele rzeczy zostało rozkradzione ale wiadomym jest że np. ptaki zostały wywiezione do Instytutu Zoologii PAN. Może należy zacząć w końcu działać aby to wrociło....... ale rodzi się następne pytanie. Jeśli coś znajdziemy, jeśli nawet odzyskamy to czy miasto znajdzie miejsce na te rzeczy? Uważam że w zamku powinna być sala muzealna lub coś w tym stylu. Co Ty na to? Co o tym myślą inni forumowicze? Odpowiedz Link Zgłoś
thory Re: palac Schafgotschow 05.08.05, 17:57 > Thory, masz kontakt z potomkami Schafgotschów??? Był to jeden kontakt (o ile tak to można nazwać): byłem tłumaczem Grafa von Sch. podczas jego pobytu w Polsce. Za wysokie progi, hexl. > Może należy zacząć w końcu działać aby to wrociło....... Sorry, to co zabrali sami v. Sch. ze sobą było ich własnością. Dlaczego miałoby wracać? Natomiast co nam zabrał Wrocław i Warszawa to inna historia. Jest jeszcze jedna strona: szaber "naszych". Niewielkie szanse na odzyskanie tych rzeczy. > Jeśli coś znajdziemy, jeśli nawet odzyskamy to czy miasto znajdzie miejsce na te rzeczy? Przypuszczam, że tak, ale to trochę według zasady "nie teoryzuj, docent" (Kobuszewski jako hydraulik). Pozdrwiam hexl Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Re: palac Schafgotschow 08.08.05, 12:07 Thory! :-))) Haslo "za wysokie progi" wymyslili nieudacznicy. Nie identyfikuj się z nimi. Prooooooooosze Cię!!!!!!! Jeśli każdy z góry będzie zakładał że tego czy tamtego się nie da zrobić to bedzie w naszym kraju tak jak jest. Gdzie obecnie mieszka ten Graf? Nawet przez mysl mi nie przeszlo odzyskiwanie tego co Schafg. sami zabrali Myslalam o tym co zostało i po wojnie zostało rozgrabione przez naszych. Wiem. że częsc padła łupem szabrownikow i juz przepadla ale sporo rzeczy jest gdzieś na uczelniach i w muzeach. Jeśli istnieją jakieś stare spisy lub fotografie zbiorów ........... to można próbować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: negus Re: palac Schafgotschow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:40 Nie chcę się wymądrzać ale od strony prawnej to chyba nie jest mozliwe. No, chyba że wykażą, że to był majątek kościelny a oni go tylko użytkowali, to wtedy czarnuszkom się odda z nawiązką:-) Zapytam podobnie jak Thory; czy to jeszcze żart, czy juz anty... A niech tam!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 04.08.05, 21:45 Nie ,nie,zadnych ukrytach podtekstow,ja mam ten luksus mowic co mysle,o ogolnym rozrachunku dobrze na tym wychodze,poprostu ktos puscil plotke w Cieplicach i dotarla do mnie,to wszystko,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thory Re: palac Schafgotschow 04.08.05, 22:30 Eację masz, negusie. Prawne regulacje (na przykładzie pałacu w Łomnicy, należących do rodziny von Kuester przed wojną i od roku bodajże 1991 ponownie) mówią, że - a i owszem - "se" mogą kupić, po spełnieniu prawem określonych warunków (co pan Ulrich von Kuester (junior) uczynił). Pamiętajcie Państwo, że wypędzeni (tak, tak, jako Polak uważam, że to odpowiednie słowo), którzy zamieszkali w RFN, otrzymali od tamtejszego państwa niemałe odszkodowania za mienie pozostawione na "wschodzie". Adekwatne zresztą do udokumentowanego posiadania przedwojennego. Cóż, rodzina Schaffgotschów miała zarówno dokumenty, jak i niewyobrażalne posiadłości na Dolnym Śląsku. Ergo... gdyby chcieli, niech prowadzą rozmowy z Politechniką Wrocławską (prawnym, wpisanym w Księgi Wieczyste właścicielem lub wieczystym dzierżawcą Pałacu) i ... "geszeft jezd geszeft". Ale jak pisałem - ze strony Schaffgotschów nie ma takiej (deklarowanej) chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 04.08.05, 22:35 zapomnialem dodac ze w mysl tej plotki Politechnika mialaby sie przeniesc do dawnych koszar w jeleniej Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Koszary a pałac!:-) 05.08.05, 07:01 Jedne i drugie koszary praktycznie mają już nowych gospodarzy. Politechnika nie chciała i nie chce być razem z Kolegium Karkonoskim. Chcą całkowicie zachować tożsamość i być pod szyldem Politechniki Wrocławskiej - lepiej brzmi tytuł absolwenta Politechniki Wrocławskiej. Co pałacu Schaftgotschów to podobno przed wojną został utworzona fundacja przez ten ród a pałac był częścią majątku fundacji. Fundacje podobne nie były objęte dekretem o likwidacji własności poniemieckiej!?! Stąd może te plotki. Jak na razie nie było ze strony spadkobierców zakusów na pałac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: Koszary a pałac!:-) IP: *.ppp.tiscali.fr 05.08.05, 18:49 Pomyslalem ze gdyby chcial mi ktos nawtykac za moje posty to daje namiar na gg- 4544181,pozdrawiam i nie gniewajcie sie na mnie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hexl Re: palac Schafgotschow IP: *.clk.net / *.jgora.dialog.net.pl 05.08.05, 10:58 Rzucam picie kawy!!! Zastąpię ją czytaniem plotek od Zenona! Usiadłam do komputera, postawiłam sobie kawkę na przebudzenie............ i ciśnienie mi podskoczyło po przeczytaniu tego co Zenonowi donieśli miejscowi plotkarze. Zawsze byłam zdania, że w każdej plotce jest trochę prawdy więc zaczynam myśleć co dla tego zamku byłoby lepsze. 1.) nadal Politechnika, 2.) "wywalenie" Politechniki (mogą mieć siedzibę w innym miejscu nie tracąc tożsamości) i zarządzanie obiektu przez miasto 3.) sprzedanie zamku prywatnemu inwestorowi z zastrzeżeniem konieczności udostępnienia jakiegoś pomieszczenia turystom 4.) zwrot dawnym właścicielom ad.1 dzięki temu, że budynkiem zarządzała Politechnika nie został on zrujnowany jak inne obiekty będące w gestii miasta i dzięki temu możemy się dziś cieszyć jego widokiem. Dopóki nie ma żadnej innej konkretnej, mądrej (podpartej finansami ) decyzji to Politechnika powinna zostać, aczkolwiek uważam że studenci Politechniki (umysły raczej ścisłe )mają gdzieś te piękne wnętrza i koncentrują się na komputerach. Mieszkańcy i turyści powinni mieć mozliwość oglądania przynajmniej kilku pomieszczeń i poznania historii tego obiektu. Byłam w zamku jako dziecko, na ostatnim zlocie ZHP później nie miałam okazji i wiem że większość mieszkańców również nie widziała jego wnętrza ad.2 Politechnika może mieć siedzibę w innym miejscu nie tracąc tożsamości.Nie wiem jakie prawo do zamku ma Politechnika, myślę że to raczej jakaś umowa długoletniej dzierżawy. (Panie Kazimierzu..... jak to jest? Uż. wiecz? Własność? Wyrzucenie Politechniki i zarządzanie zamkiem przez Urząd Miasta, nie może być dobrym rozwiązaniem. Szkoda, bo gdybyśmy mieli w mieście kogoś kto potrafiłby tym zarządzać to zamek mógłby być wielką atrakcją turystyczną. Ale tu można sobie jedynie "pogdybać" 3.) Prywatny prężny inwestor, który zrobiłby tam np. luksusowy hotel dla snobów, z basenami termalnymi itp. mógłby z tego zrobić interes, ściągnięcie snobów odbiłoby się pozytywnie na dochodach innych cieplickich "przedsiębiorcow" ale do takiego pomysłu u nas jeszcze nikt jakoś nie dojrzał i nie próbuje, bo udostępnienie wód termalnych przez Uzdrowisko będzie chyba nie możliwe. 4.) Zwrot spadkobiercom właścicieli- gdyby nie była to forma zwrotu lecz np. jakas dzierżawa (choćby i za symboliczne pieniądze ) a spadkobiercy rozkręciliby tam jakąs działalność hotelową, organizowanie konferencji itp. to dlaczego nie? Może wreszcie byłby ktoś kto pomógłby odzyskac zbiory zamkowe, rozkradzione po wojnie......... no to sobie pomarzyłam i teraz wracam do rzeczywistości POZDRAWIAM WAS BAAAAAAARDZO SERDECZNIE Z DOMU PRZEZ OKNO KTÓREGO WIDZĘ WŁASNIE ŚNIEŻKĘ :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 05.08.05, 18:38 jednak mnie na forum toleruja,zaczynam byc dumny.A tak na powaznie,to jest jedyna plotka ktora powtorzylem za kims z <cieplic.Ale zrobmy tak,hexl,jak Ty przestaniesz pic kawe,to ja rzuce palenie/40 dziennie/Post merytoryczny jak to mowi kazimierzp.Ale sproboj troche powrozyc z fusow,z tej ostatniej kawy? POzdrawiam wszytkich jeleniogorzan,wkrotce/za tydzien bede tam/odetchne powietrzem z dziecinstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: pałac Schaffgotschów! 05.08.05, 18:59 Politechnika Wrocławska ma to chyba w uzytkowaniu wieczysty, albo w zarządzie od skarbu państwa! Trzeba by rozmawiać z senatem uczelni aby chcieli to sprzedać! Co do szabrowników po 1945 roku. Wśród nich było wielu, potem określanych jako zacni, ludzi. Niektórzy z nich nie żyją. Bibloteka Schaffgotschów trafiła do Osolineum, Biblioteki Uniewrsytetu Wrocławskiego i między innymi do niezyjącego już Tadeusza Stecia. Jaka drogą? Co do bibliotek to wiem, co do osób prywatnych ... Zbiory marynistyczne są w Gdańsku i częściowo w Muzeum Narodowym. Zbiory militariów w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Zbiory skamielin w Muzeum w Wałbrzychu (w latach sześćdziesiątych była taka swoista regionalizacja zbiorów). Zbiory przyrodnicze w stanie szczątkowym są w Muzeum Przyrodniczym w Parku Norweskim, ale znacząca reszta w muzeum przyrodniczym we Wrocławiu. Co do powrotu. Muzealnicy w Jeleniej Góry robili przymiarki, ale stan prawny i zachowana inwentaryzacja nie bardzo dają możliwośc rewindykacji zbiorów. Najlepiej w tym sie orientuje Dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Andrzej Paczos. On robił wszystko (wiem, że nie zrezygnował) aby przynajmniej część zbiorów odzyskać! Idealnym rozwiązaniem, może utopijnym, byłoby aby pawilon norweski w parku norweskim z powrotem był restauracją, a parter i pierwsze pietro pałacu Schaffgotschów miejscem ekspozycji zbiorów muzealnych, salami koncertowymi (radzę dostac się do sali błekitnej i zobaczyć), restauracjami itp. II pietro i poddasze mogłyby stać się eksluzywnymi apartamentami goscinnymi itp Tu zgadzam się z hexl! Tylko aby Politechnika chciała sie przenieść i oby znalazł sie ktos kto chciałby w pałac zainwestować. 1 pietro jest w bardzo dobrym stanie i niewiele trzeba aby zabłysło blaskiem! Zeniu jak będziesz w Jeleniej to proszę o kontakt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: pałac Schaffgotschów! IP: *.ppp.tiscali.fr 05.08.05, 19:09 No to puszczam wodze fantazji.wyobrazcie sobie park norweski z piekna restauracja/dawne muzeum/,naprzeciw znow stoi muszla koncertowa,na tym malym stawiku taka mini Wenecja,a dalej to pdpowiadajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
wk53jan Re: pałac Schaffgotschów! 06.08.05, 19:23 Nie mam zielone pojęcia o dobrach z pałacu ale mogę pare słów nt ksiegozbioru T.Stecia. Ten Guru przewodników został zamordowany na początku roku (chyba w styczniu) a jego mieszkanie zabezpieczyła policja. Po kilku tygodniach jednak oddano klucze do mieszkania matce, mieszkającej w nastepnej klatce. Matka był jednak osobą schorowana (ponad 90 lat!) i opiekowała się nią pewna pani z bloków obok. Opiekę pojęła jednak dość specyficznie, zaczęła bowiem soprzedawać co cenniejsze książki a były tam np. woluminy z 16. wieku! Ile pozycji sprzedała, nikt nie był później w stanie ocenić, nawet prokuratura umorzyła postepowanie i kobitka się wywinęła. Proceder ten trwał coś ok. roku bowiem matka zmarłą pod koniec tego samego roku i mieszkania już oba ponownie zabezpieczono. Ale wracając do książek, to gros książek pochodził ze zbiorów RGV (RiesenGebirge Verein , sorry, nie znam niemieckiego ale chyba tak się to pisze). Są na nich do oryginalne pieczęcie z numerami inwentarzowymi. Kilka lat po wojnie 'genialni' włodarze likwidowali pozostałosci niemieckie i książki z RGV wyrzucono na śmetnik. Wiele osób miało czym palic w piecach. Ale na szczęście znalazł się taki jeden zakręcowny, co część pozbierał. Większośc tych książek była pisana gotykiem. Sporo z nich było XIX-wiecznych a zawierały chyba wszystko o Karkonoszach, tzn. geologia, klimatologia, fauna, flora, folklor. Było tam tez sporo książek o całych Sudetach ale i np. o Legnicy. Piekny księgozbiór. Wszystko to, co udało się uratować po 'opiece', jest obecnie w Muzeum Okręgowym i można sobie czytac do woli. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Rzucic palenie to nie problem.... 08.08.05, 12:10 ....... trzeba tylko chciec, a nie mowic ze sie chce. Je rzuciłam............ paliłam 30-40 dziennie. Pewnego dnia powiedziałam ze skonczylam.... to bylo 10 lat temu! Kawe pije na przebudzenie, ale Twoje posty mogą mi ją zastąpić! Miłego wypoczynku w JG! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: Rzucic palenie to nie problem.... IP: *.ppp.tiscali.fr 08.08.05, 19:58 chciec ,to moc,jak powiedzial Lenin.Ciesze sie ze takiego glupka jeszcze tolerujecie na forum.to swiadczy dobrze o WAS,a nie o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 05.08.05, 20:53 ile Wy godzin pracujecie na tym forum ze po poludniu w piatek jest zamkniete na klodke? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Byłem na innej stronie! 05.08.05, 21:38 W tym czasie byłem na innej stronie gdzie wsadzałem nowe zdjęcia z Sobieszowa! Polecam. Wyobraź sobie jeszcze gondole, lub kajaki na stawie w parku zdrojowym. W dawnych restauracjach Kursaalu (czyli pawilonu Edward) pełno radosnych gości. Teatr zdrojowy wraz z kawiarnią zdrojową stanowią "kombinat gastronomiczno rozrywkowy" z występami typu variete, kabaretami i czymś w rodzaju Moulin Rougue ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: Byłem na innej stronie! IP: *.ppp.tiscali.fr 05.08.05, 21:51 no coz,piekna sprawa ale gdzie jest hexl z jej merytorycznym podejsciem do sprawy.Ale tak prawde mowiac zadzialala,rzucenie picia kawy pobudza intelekt? nigdy o tym nie slyszalem,ale wszystko mozliwe.No wlasnie ten zespol teatr i kawiarnia,to jest cos co robiloby wrazenie.Kiedys w tym teatrze wystepowal zespol liliputow/lata koniec 50/.O Janku co psom szyl buty,taki byl tytul.chodzilismy jako gowniarze po parku i spotkalismy malzenstwo tych liliputow z wozkiem dzieciecym.Jak to bywa wsrod gowniarzy wymienilismy zlosliwe komentarze.Maz tej kobiety,1m wzrostu, podchodzi do nas i pyta:ktorego kopnac w dupe?Musielibyscie to widziec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 zamek Schafgotchow IP: *.ppp.tiscali.fr 06.08.05, 11:27 Lorentz – Prof. dr Stanisław Lorentz, dyr. Muzeum Nar. w W-wie. W latach 1945 – 50 dyr. Nacz. Dyrekcji Muzeów Muzeów Ochr. Zab. w Min. Kult. i Sztuki • Kieszkowski – Mgr Witold Kieszkowski, Wice-dyr. Naczelnej Dyr. Muzeów i O. Z. kierujący akcją rewind. na Dl. Sl. w latach 1945 – 46. Zm. 1950. • Styczyński – Stefan Styczyński, art. plast. Delegat Min. Kult. i Szt. do zabezpieczenia zabytków ruchomych w Woj. Wrocławskim. w latach 1946 – 1949. Zm. 195? • Deryng – Jerzy Deryng, kierownik Składnicy Muzealnej Min. Kult. i Szt. w Bożkowie, pow. kłodzki. zastępca Styczyńskiego. Zm. 197? • Grundmann – Prof. Dr. Günther Grundmann, historyk sztuki, niemiecki Konserwator Zabytków Prowincji Dolnośląskiej. kierujący akcją ukrycia zbiorów. Zm. 1976. • Sommer – Dr. Inż. Kurt Sommer, najbliższy współpracownik Grundmanna, od spraw technicznych i transportowych to tylko niektorzy, ale wazni ludzie ,co moga lub mogli cos powiedziec na temat ukrytych dziel sztuki na dolnym slasku. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Stanisław Lorentz - pierwszy szabrownik!!! 06.08.05, 13:47 Stanisław Lorentz - o nim mówią z szacunkiem Warszawiacy. O nim z odrazą powinni mówić mieszkańcy tzw. "ziem odzyskanych". On był największym grabieżcą tych terenów. On wyszabrował najcenniejsze zabytki ze świątyń, pałaców, kamieniczek z tych terenów. Wiele z nich wala się w w przepastnych magazynach Muzeum Narodowego, lub zostały przehandlowane przez kacyków z tamtych czasów, pardon dawane były w darze przy przyjcielskich wizytach. Symbolem tego działania jest dla mnie figurka "pięknej Madonny" z Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Wróciłam!! 08.08.05, 12:15 Już wróciłam!!! Jednak nie mogę teraz do końca przeczytac wszystkich postów! Wróce za 3 godziny! Zeniu jak dlugo bedziesz w Jeleniej????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: Wróciłam!! IP: *.ppp.tiscali.fr 08.08.05, 18:35 przewiduje 2 tygodnie,ale co wyniknie to nie wiem,zawsze sa niespodzianki,ostatnio przyjechalem jesienia i po tygodniu mialem pogrzeb mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 06.08.05, 17:58 Bad Warmbrunn war Hauptsitz der Familie von Schaffgotsch.Das Schloss neu entstanden 1784-1797 enthielt bis 1945 Deutschlands grösste privat Biblothek mit 80000 Bänden und Archiven der Familie von Schaffgotsch. Letzter Besitzer Friedrich von Schaffgotsch starb 1947.Die Polen plünderten und raubten alle Kunstschätze to znalazlem na niemieckich stronach,mysle ze rozumiecie co tam pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow IP: *.ppp.tiscali.fr 13.08.05, 19:35 Reportage Schlesisches Kulturerbe - ein Millionengeschäft von Renate Heidner Es sind keine spektakulären Kunstdiebstähle. Aber seit Anfang der 90er Jahre verschwinden im polnischen Niederschlesien nahezu täglich Wappen, Orgeln, Tore und selbst Säulen aus barocken Stallungen. Allmählich wird man sich dieses Verlustes bewusst. Doch zu spät haben die Behörden den Kampf gegen die organisierten Banden aufgenommen. Kein Einzelfall: Vom Gut ist alles Wertvolle teilweise verramscht oder gestohlen worden Pani Dorota ist fassungslos. Der Pächter des Gutes, das nur ein paar Kilometer hinter der deutschen Grenze bei Zittau liegt, macht ihr das Leben schwer: Alles wird verramscht, was nicht niet- und nagelfest ist. Er hat schon das alte Wappen am Eingang und die Stufen aus Sandstein für ein paar Złoty an Händler herausgebrochen. Kürzlich hat er sogar die beiden steinernen Brunnen im Park verkauft. Die alte Dame zieht ein Taschentuch hervor. "Ich habe Angst, dass er mir das Haus über dem Kopf verkauft. Jeden Tag kommen neue Händler und fragen nach alten Steinen, Balken, Wappen und sogar Haustüren. Was aus mir wird, interessiert ihn nicht. Dabei wohne ich schon seit 40 Jahren hier." Viele Banden warten erst gar nicht auf die Nacht - sondern agieren auch tagsüber Das Hirschberger Tal lockt besonders Wie diesem Gutshof aus der Barockzeit geht es vielen Herrensitzen, Landhäusern und Kirchen in Niederschlesien. Auf der schlesischen Seite des Riesengebirges im Hirschberger Tal lockt eine Kulturlandschaft mit 36 erhaltenen Residenzen. Damit weist das malerische Tal die höchste Dichte an Burgen, Schlössern, Herrensitzen und Gärten in ganz Europa auf. Kein Wunder, dass organisierte Banden Niederschlesien für sich schon längst entdeckt haben. Nahezu täglich verschwinden Wappen, Orgeln, Tore und selbst Säulen aus barocken Stallungen. "Aus dem Park des Schlosses Wlen (Lähn) am Bober, wurden in den letzten zehn Jahren nach und nach sämtliche barocke Figuren nachts mit LKWs abtransportiert und verschwanden in dunklen Kanälen", berichtet der Denkmalschützer Wojciech Kapalczynski aus Jelenia Góra. Die Räuber machen auch vor Grüften nicht halt Kundschaft aus ganz Europa Kapalczynski beklagt einen unbeschreiblichen Ausverkauf von Kulturgütern in Niederschlesien. "Jede Nacht und oft sogar am helllichten Tag, brechen organisierte Banden aus historischen Gemäuern alles heraus, was sich irgendwie zu Geld machen lässt. Schon mehr als 50 Prozent wertvollster Kultur - so Schätzungen - sind seit der Wende für immer verschwunden. Wir sind machtlos gegen solche Banden", sagt Kapalczynski. Kunsthändler und Kunden scheinen schier unersättlich und können alles gebrauchen, vom einfachen Holzbalken bis zur Ofenkachel, vom Futtertrog bis zu Grabplatten. Sie schrecken weder vor Grüften noch Kirchen zurück. Alles, was alt ist, hat Konjunktur. Ein Epitaph Der polnische Denkmalschutz schläft Abnehmer sind Händler und Privatkunden aus Westeuropa. Sie geben in Auftrag und polnisch-deutsche Banden liefern. Jahrein jahraus durchstreifen angeheuerte Helfer selbst die abgelegendsten Dörfer in Niederschlesien. "In Sobota, einem kleinen Dorf nahe Lwowek Śląski (Löwenberg), sind erst kürzlich aus der Ruine einer kleinen protestantischen Kirche zwei tonnenschwere, wertvolle Epitaphe aus der Barockzeit verschwunden. Darauf war eine barocke Adelige der Familie Schaffgotsch mit sechs kleinen Mädchen und ihr Ehegatte mit sechs kleinen Jungen in Stein gemeißelt. Sie gehörten mit zu den wertvollsten Zeugnissen schlesischer Bildhauerkunst. Alle Bemühungen, sie vor Diebstahl zu schützen, waren gescheitert. Wir haben nicht genug Geld um Leute abzustellen, die aufpassen. "Beim polnischen Denkmalschutz in Warschau fehlen kompetente Ansprechpartner," klagt auch Elisabeth von Küster. Kulturschützer früchten um ihr Leben Die hiesigen Denkmalschützer seien völlig überfordert und personell unterbesetzt. Faru von Küster und ihr Mann hatten vor wenigen Jahren das Familienschloss in Lomnica im Hirschberger Tal erworben. Deutsche und polnische Kunsthändler haben längst erkannt, dass Niederschlesien zu den reichsten Kulturlandschaften in Europa gehört und sich Millionen damit verdienen lassen. Getarnt als Bauschutt wird alles außer Landes gebracht und die Händler sind schneller als die Denkmalschützer. "Wer versucht, gegen die Diebesbanden zu arbeiten, wird schnell an seine Grenzen stoßen, und so hat auch der polnische Denkmalpfleger Kapalczynski aus Jelenia Góra Angst. "Wer zuviel anprangert, der muss nicht nur um seinen Job fürchten, sondern auch um sein Leben." Vor wenigen Wochen hatten Unbekannte versucht, ihn von der Straße abzudrängen. Wenn diese Entwicklung so weiter geht, wird in Schlesien schon bald kein Wappen, kein Fragment und kein Grabstein aus der Zeit vor dem Weltkrieg mehr zu finden sein to jest artykul ,ktory mowi o kradzierzy dziel sztuki na dolnym slasku.Dzialaja Niemcy i Polacy jako zorganizowane bandy kradnace obiekty sztuki na zamowienie odbiorcow zachodnich.Metody gangsterskie.Ale jak na razie propaganda tzw,wypedzonych wine zwala tylko na polakow.Mysle ze jak nie ma popytu to nie ma podazy.Nie chce mi sie tego tlumaczyc,ale mysle ze wielu rozumie niemiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra 13.08.05, 20:19 No Zeniu, zamiast pakowac walizki, siedzisz w internecie???? Artykuł smutny, nie dlatego że są tacy co kradną, ale dlatego że ujawnia bezsilność konserwatora zabytków. Nie wiem jak wygląda dokumentacja w tym urzędzie, ale jeśli obiekt jest pod ochroną to Konserwator powinien mieć fotografie obiektu a po kradzieży czegokolwiek, powinno wszystko szybko byc zgłoszone na granicy. Jak można przeszmuglować dwutonowe epitafium???? Kiedyś nocami niemieckie ciężarówki przywoziły "skarby" a teraz nasi im to oddają. Kradną, bo znają tempo działania naszych służb. Czytam i nie chcę wierzyć. Z drugiej strony jestem ciekawa jak urząd konserwatora informuje właścicieli takich obiektów o możliwościach dotacji z funduszy unijnych na zabezpieczenie zabytków. Dziwne, że właściciele prywatni, którzy kupili pałace, zamki itp. znają metody na otrzymanie funduszy unijnych a kościoły, urzędy, szkoły niestety nie! Gdzie to znalazłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra 13.08.05, 20:28 Większość kart obiektów jest wykonana bardzo dawno temu i nie koniecznie jest aktualizowana. Aby służby działały musi właściciel zgłosić kradzież. Niestety wielu z tzw. właścicieli sami elementami wystroju swych domów handlują!:-( Najgorszym w tym wszystkim jest to, że wiele kapitalnych zabytków nie jest w rejestrze, urząd konserwatora zasłania sie brakiem środków na wpisanie, a właściciele nie chcą wpisów bo to im potem "utrudnia życie". Najbardziej czołgane przez słuzby konserwatorskie są gminy. Przymusza się je do nieprawdopodnych odtworzeń zabytków, a gdy gminy nie maja na "taki remont" środków to odstepują od remontów i chałupa się po prostu wali (tak jak cała pierzeja w Lobumierzu - to był taki ewidentny przykład takiej sytuacji). Na temat podobnych sytuacji można wiele! W powiecie jeleniogórskim jest komórka (tak jak w kazdym innym) która zbiera dane i materiały o środkach pomocowych. Oprócz tego pod arkadami na placu Ratuszowym jest delegatura Urzędu Marszałkowskiego która tym też ma sie zajmować. Trzeba ich przycisnąć żeby podali skąd mozna uzyskać środki - może nie tzreba przyciskać i radośnie to uczynią!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra IP: *.ppp.tiscali.fr 13.08.05, 20:35 ARD.de .taki sobie atykulik,jestem z KGB kontroluje co mowia i pisza nasi bracia zza odry,tak juz mam, ze pewnym ludziom nie wierze chocbym chcial.A tak na powaznie to pomyslalem,ze skoro hexl nie pije juz kawy to obudze ja swoim postem.Ale widze ze dyzurny synoptyk architektury jest nie do pokonania,zawsze na posterunku.Zona sie wlasnie pakuje,wiesz co to znaczy?Ze trzeba byc baaaardzo spokojnym i zdac sie na wyroki boskie,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra 13.08.05, 20:44 No to mnie obudziłeś i jak sie wkurzę to po niedzieli pojde do Ministerstwa Kultury z tym artykułem.......... Od paru tygodni jestem zła na działania naszego konserwatora, bo z powodu "przeoczenia" nie odeslal w terminie pewnego wniosku do Wrocławia i ktos kto się napracował przy zrobieniu wniosku nie dostanie dotacji, ponieważ wniosek wpłynął po terminie. Wnioskodawca nie chce się kłócić z konserwatorem bo obawia się zemsty przy innych procedurach no i "sprawa nie istnieje" a chałupa się zawali! Obmyślam więc zemstę na opieszałych urzędnikach. Zbieraj Zeniu dowody, i przesyłaj do wydziału 007! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra IP: *.ppp.tiscali.fr 13.08.05, 20:49 jawohl,frau bruner Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra 13.08.05, 21:10 So schnell hast mich erkannt.:-((( Zeniu! Pakuj to słońce do walizy. Za tydzień będę w Jelonce to sprawdzę czy dotrzymałeś obietnicy! Na francuskie przewodniki po JG nie licz! Chciałam ostatnio kupić ale niestety nie było! Włoskich, holenderskich i szwedzkich też niiii ma! Kiedyś ( chyba w 1992)Orbis wydawał dośc fajne małe broszurki i było ich pełno w Hotelu Orbis, bo goście hotelowi nie byli tą wersja zainteresowani, może cos im tam zostało. :-)))) ? O!!! właśnie! Hotel Orbis to już Mercure! może tam jednak jest właściwe miejsce do poszukania informacji. Alezmnie znów olśniło! Szerokiej drogi! (nie dziękuj! ) i może do zobaczenia?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra IP: *.ppp.tiscali.fr 13.08.05, 21:24 kiedys jak chodzilem do podstawowki,uczyl nas religi ksiadz,ktorego pozniej jakis szaleniec w maciejowej zabil siekiera przed oltarzem.Smutna historia,ale to on nas wprowadzil do podziemia cieplickiego kosciola gdzie byl pochowany biskup z dynasti Schafgotschow.Pamietam jak dzis ,mial na palcu piekny sygnet,wieko bylo szklane.Drugi raz ,za pare lat bylem tam i juz tego pierscienia nie bylo.Hieny cmentarne to najbardziej odrazajaca kategoria ludzi.Nawet w wiezieniu,jesli ich rozpoznano,jedli na tzw kiblu,nawet przecietny zlodziej nie chcial sie z nimi idetyfikowac.Dzisiaj,to "byznesmeni" CZAS UMIERAC!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hexl Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra 13.08.05, 21:38 Zeniu! nie umieraj! Skoro ktos ukradl pierscien to zrobil to na oczach księdza, bo inaczej nie mógł tan wejść. A pamietasz naszego dawnego proboszcza ks. Stanisława Kaseję? Jak mijam jego grób w Cieplicach to ciągle słyszę ten glos......... brrrrrrrrrr. Jak odprawiał mszę, to było go słychac przy wejściu do Parku Zdrojowego! Nikt nie chciał się u niego spowiadać, bo nie potrafil mówić szeptem. Jak się wyznało grzech np..... -"kłamałam" to proboszcz pytał "szeptem" - "A dlaczegooooooo kłamałaaaaaaś" Cały kościół niósł echo z konfesjonału :-)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: palac Schafgotschow i inne ich dobra IP: *.ppp.tiscali.fr 13.08.05, 21:45 weszli bez ksiedza,nie boj sie,mieli sposoby,a ponadto wtedy milicji bylo obojetnie,albo na reke,zeby takimi sprawami sie nie interesowac.Bylem ministrantem kiedy byl proboszcz Kaseja.Widzisz ,to nazwisko mi umknelo,ale ten glos jest nie do zapomnienia.Kiedys bylem GOSC umialem cala ministranture po LACINIE!Dzisiaj moja lacina ogranicza sie do jednego bardzo znanego slowa,zabraklo bata,ot co. Odpowiedz Link Zgłoś