Dodaj do ulubionych

Lewa zmowa?

IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.10.03, 11:32
Oto co przeczytałem w Gwr z dnia 23.10.2003r. Co o tym sądzicie??
Max

Lewa zmowa?
JELENIA GÓRA Były członek zarządu miasta, którego nazwisko znajduje się w
Centralnym Rejestrze Skazanych pełni funkcję pełnomocnika do spraw
niejawnych rektora Kolegium Karkonoskiego. Tymczasem z powodu tego wpisu
Józef P., zaufany człowiek lewicy, nie został wybrany na ławnika sądowego
przez rajców miejskich.

Józef P. nie zaprzecza, że kilka lat temu uczestniczył w wypadku drogowym, w
wyniku którego ucierpiała pewna dziewczyna. Jego zdaniem nie było to nic
poważnego, ale potem okazało się, że ofiara zdarzenia była leczona w okresie
powyżej siedmiu dni. Zrobiła się sprawa karna i nazwisko Józefa P. trafiło
do akt.

Negatywna weryfikacja

Nie zaszkodziło to karierze byłego członka zarządu miasta. - Byłem dalej
radnym i wiceprzewodniczącym rady ławników - powiedział nam Józef P. Funkcję
ławnika sprawował przez dwie kadencje. Jego kandydatura pojawiła się też w
trakcie ostatnich wyborów ławników, które przeprowadzili radni miejscy. -
Została zweryfikowana negatywnie, bo nazwisko kandydata znajdowało się w
Centralnym Rejestrze Skazanych - tłumaczy radny Józef Gajewski, szef komisji
przestrzegania prawa. - Zgodnie ze wskazaniami, osoba rekomendowana na
ławnika musi mieć tak zwany nieskazitelny charakter, a te dwie sprawy się
wykluczają - wyjaśnia jeden z rajców.

Tajne przez poufne

Nie udało mu sie zostać ponownie ławnikiem, za to został pełnomocnikiem do
spraw tajnych. Taką posadę utworzono w Kolegium Karkonoskim. - Jest
odpowiedzialny za informacje niejawne, za wszelkiego typu umowy podpisywane
przez uczelnię i inne prace administracyjne - tłumaczy Grażyna Malczuk,
kanclerz Kolegium. Szkoła ma kancelarię tajną oraz otrzymuje pisma niejawne.
Teraz wgląd do nich ma były członek zarządu Jeleniej Góry i zaufany człowiek
lewicy. - Pracowałam z panem P. wiele lat. Znam jego dobre i złe strony.
Potrafię bardzo dobrze wykorzystać jego umiejętności - zapewnia G. Malczuk.

Posadki z obowiązku

Jak twierdzi pani kanclerz, powstanie nowych posad to wynik obowiązku, jaki
na szkołę nałożył ustawodawca. W kolegium są także stanowiska pełnomocników
do spraw obronnych oraz audytu wewnętrznego. Pracę tam znalazł generał
Bronisław Peikert, były komendant zlikwidowanego Centrum Szkolenia
Radioelektronicznego oraz Janusz Łyczko, były dyrektor kilku placówek
medycznych.
_________________________________________
Przypadki Józefa P.
Pułkownik w stanie spoczynku, szef Ruchu Społecznego Niezależnej Inicjatywy
Europejskiej, organizacji znanej z antykościelnych poglądów i pokazowych
akcji zakładania prezerwatyw na banany, Józef P. nie załamał się po
ubiegłorocznej klęsce w wyborach samorządowych. Pomagali mu koledzy. Miał
zostać... dyrektorem jednego z domów kultury, ale - jako zaufany człowiek
prezydenta Józefa Kusiaka - zajmuje się restrukturyzacją Zakładów Gospodarki
Mieszkaniowej.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka