Gość: Tomek IP: 82.177.83.* 02.01.10, 20:16 podrozetomka.blogspot.com/2010/01/lviv-2009-2010-lwow.html albo niżej link: [link] na bieżąco. info z wycieczki, krok po kroku, >starałem się obiektywnie< Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dd Wszystko pieknie ładnie, ale opisujesz sytuacje... IP: *.betanet.pl 06.01.10, 20:03 ktory sie dzieje na granicy pieszej i to w strone Ukrainy. Tam rzeczywiscie nie ma kolejki ani przy kontroli polskiej ani przy ukarainskiej, za to w druga strone to sa dopiero dantejskie sceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Nie ma kieblasek w ciescie na patyku!! Sa za to... IP: *.betanet.pl 06.01.10, 20:12 w ciescie bez patyka!! We Lwowie sa tramwaje jedno wagonowe!! Przebarwiasz. Lwow jest bardzo ciekawy ja spedzilem tam miesiac, jezdza po miescie i zwiedzaja okoliczne miejscowosci. Najwieksza frajda to usiasc za kierownica auta we Lwowie i zafundowac sobie przejazdzke po miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adaq Re: LWOW 2009 - 2010 LVIV IP: 95.108.8.* 07.01.10, 18:45 z tym, że Lwów to Kraków sprzed 20 lat to mocna przesada, myślę, że w Krakowie 20 lat temu nie było tyle dobrej klasy samochodów, salonów telefonii komórkowej i bankomató. Owszem jest biedniej, ale to nie jest porównanie do Polski sprzed 20, 10 czy 5 lat. Tam jest po prostu nieco inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: LWOW 2009 - 2010 LVIV IP: 82.177.83.* 11.01.10, 18:59 hmm samochody to jak komórki i ubrania - nie stanowią o bogactwie to taka domena biednych społeczeństw - np. osiedla murzynskie w Stanach - ubrac sie, miec telefon i moze 2% ma koniecznie duuuzy samochod za $1500 - bo na nic innego nie stac ;/ Ukraina bardzo dobrze się porównuje: ładne fury są - ale tam ogólnie samochodów jest mało jak na takie miasto - i w wiekszosci stare 35letnie trupy wiązane drutem. tylko te duuuze bardzo rzucają się w oczy. bankomaty są, ładne, nowe, kantory - i inne wynalazki - ale to nie to świadczy o bogactwie kraju. myśle że Kraków w 1995 był znacznie bogatszy i wtedy juz ładniejszy niż obecny Lwów. ja bym powiedział Kraków 1989-1991 +kilka fajnych używanych bryk na ulicy i komórki za 50pln/sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opolanek Re: LWOW 2009 - 2010 LVIV IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.10, 01:11 Przykro mi Tomaszu ale porównanie Lwowa z Krakowem wogóle mija się z prawdą i niewazne jak bardzo byś się cofał w latach. To dwa odrębne i piękne miasta, kazde z nich ma zupełnie inny klimat choc rzeczywiscie delikatnie zblizony.Sprawa bogactwa jest mało istotna,bo sam wiesz ze to ludzie tworzą klimaty.A ludzie we Lwowie fantastycznie pielęgnują jego ducha.Ale opis ciekawy i prawdziwy,tym bardziej ,ze byłem w tych samych dniach we Lwowie co ty i zabawa była extra.Pozdro dla wszystkich zakochanych we Lwowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziwne Z tego co pisze tomasz to pojechal tam on... IP: *.betanet.pl 13.01.10, 17:33 po to, zeby sie uchlac i zeby sie dobrze zabawic. Wnioskuje ze nie umie docenic on tego co naprawde daje to miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Z tego co pisze tomasz to pojechal tam on... IP: 195.33.114.* 15.01.10, 11:06 oj. zdziwilbys sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziwne Nie boj sie nie zdziwilbym sie... IP: *.betanet.pl 16.01.10, 12:22 widac, ze jestes imprezowy az za bardzo. Po jaka cholere jezdzic do lwowa na imprezy i pisac pozniej bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarojj rzecz gustu IP: 195.93.160.* 17.01.10, 21:09 miasto może się podobać lub nie, każde, także Lwów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziwne To prawda rzecz gustu, ale wypisywanie, ze... IP: *.betanet.pl 18.01.10, 16:28 w klubie Milenium jest niebezpiecznie (no chyba, ze zachowywal sie prowokacyjnie to mogl dostac w morde), ze milicja sie wypytuje o takie rzeczy, jest jednak troche przekoloryzowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: To prawda rzecz gustu, ale wypisywanie, ze... IP: 82.177.83.* 18.01.10, 19:52 wlasnie ze jest bez saturacji w słowach. ja ich (Milicja) ZACYTOWALEM słowo w słowo ;D - dla mnie to bylo smieszne - dla nich wogole. w Millenium nie bylo niebezpiecznie - bo nikogo tam nie bylo. a z tym 'uchlaniem i zabawianiem' - sorki, ale to wieje straszna nudą. Zwykle 90% turystow wieczorem po całym dniu - idzie do knajpy (nie tylko Polaków). i nie uchlac sie, tylko usiasc chwile, zobaczyc mecz w TV, wypic piwo, pogadac, a nie w hotelu siedziec. a z tym imprezowaniem... niezabardzo jest gdzie, miasta mniejsze od Rzeszowa daja wiecej tego typu atrakcji w Polsce (obiektywnie patrzac). Akurat porownojac z Krakiem pominalem ten aspekt wogole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziwne To ty miales dziwne spotkania z milicja, bo... IP: *.betanet.pl 19.01.10, 15:13 ja nigdy nie spotkalem sie z zadawanie takich pytan przez przedstawicieli prawa na Ukrainie. Odpowiedz Link Zgłoś