Dodaj do ulubionych

Krym i Lwów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 19:09
Witam. Właśnie wróciłam ze Lwowa i Krymu. Kilka porad: nocleg we Lwowie u pana
Stanisława to koszmar. Brud i syf. Spaliśmy na ul. Gruszeckiego - lepiej tego
nie wspominać. Adres mailowy do niego lviv@interia.eu - więc przestrzegam, by
raczej nie korzystać. za 10$ naprawdę można znaleźć coś duuzo lepszego.
Lwów będzie pieknym miastem, ale jest zaniedbany. Na Ukrainie komunizm tkwi
głegoko.
Pomnik Lenina (przynajmniej na Krymie) stoi zawsze w centrum miasta... Zwykli
ludzie sa bardzo serdeczni i pomocni, natomiast niestety naciągaczy jest
mnóstwo. Doliczaja do rachunku opłaty np. za to, ze była muzyka, kierowca w
autobusie każe zapłacić np. 5 hrywien, a bilet kosztuje 1 hrywne, taksówkarze
doliczaja więcej, nie mówiąc o tym ze rachunku za przejazd nie widziałam ani
raz. Przez dworzec nie da się przejść bo zaczepiają, że podwiozą za dobrą
cenę. Nam zaproponował jeden że za 400 hrywien do Bakczysaraju nas podwiezie,
gdy tymczasem elektriczka kosztowała 4,25 hrywny. Po paru dniach się człowiek
uodparnia i uczy jak z nimi postepować.
Polska to naprawdę wysoko rozwinięty kraj, nie mamy na co narzekać...
Do zwiedzania proponuje południe, natomiast do leżenia i byczenia się
zachodnie wybrzeże np. Eupatoria. Ostrzegali nas przed tatarami - że maja złe
zamiary itp. , a tymczasem to jedyni ludzie którzy nas nie naciągli... szkoła
życia.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka