bobusek
08.08.06, 10:18
uważajcie proszę na Węgrzech!!!!! byłam tam w niedzielę, wiadomo, F1 ;-) żeby
dojechać do Budapesztu, trzeba wykupić winietę, jeśli się jedzie przez
Chyżne, Sahy (nie pamiętam jak sie to pisze) to pierwszym miejscem, gdzie
można kupić winietę jest stacja benzynowa SHELL. No i tam właśnie sie
zatrzymaliśmy. Kupiłam winietę i szłam do samochodu ją przykleić, patrzę, a
tu mi brakuje 5 000 forintów!!! do zapłacenia było 1 520, dałam mu 10 000 a
gość wydał mi 3 500. Wróciłam się, oczywiście gościa, który mnie obsługiwał
nie było, zrobiłam afere, po jakichś 15 minutach mojego wrzeszczenia, coraz
większego wkurzenia i straszenia policją w końcu, gość się zjawił, bez słowa
podszedł do kasy, podniósł takie korytko na drobne, wyciągnął moje 5 000 i
oddał. No jestem w szoku! w tym czasie z 10 osób kupowało winiety, jednego
zaczepiłam, został obrobiony "tylko" na 100 forintów...
UWAŻAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!