Gość: Doloreska
IP: *.is.net.pl
20.06.07, 13:03
Mam bardzo duży problem... i nie wiem kompletnie, jak go rozwiązać... czy w
ogóle dermatolog byłby w stanie mi pomóc? ;(
jestem bardzo nerwowa... zawsze byłam... i zawsze muszę/musiałam mieć czymś
zajęte ręce. Dlatego od kilku lat metodycznie zdzierałam naskórek z ust,
nawet tego nie kontrolując... i w ten sposób ciągle miałam świeże ranki.
Teraz chciałabym, aby wszystko wróciło do normy... żeby moje usta miały
normalną, gładką powierzchnię. Nieraz próbowałam zostawić je w spokoju,
poczekać, aż się zagoją, aż się zrobi strupek... ale nic z tego nie
wychodziło, bo nawet jeżeli tego strupka nie odrywałam, sam się ścierał,
jeśli był zwilżony od napoju (herbaty itp.)Maści żadne nie pomagają, ani
żadne pomadki... czy w ogóle da się to jakoś wyleczyć?:(
PS> To nie są krwawiące rany - po prostu zeskubuję warstwę wierzchnią...
czyli tę pierwszą, względnie sama mi się zeskubuje. Pomóżcie, błagam.