jackko
10.12.02, 12:52
Witam!
Wczoraj pojawił się problem z moim Ciquecento 700. Otoz chwycił mróz, i
dzieją się dziwne rzeczy. Auto odpala, ale dopóki jest zimne, to nie gaśnie
na jałowym biegu (włączone ssanie, itd., generalnie ok). Wystarczy jednak że
trochę się rozgrzeje, wtedy gdy tylko sciągnąc nogę z gazu (np. stając na
światłach), to silnik już nie chodzi, trzeba co chwila kręcić rozrusznikiem
(a ssania nie rusam!). Wlałem mu 50 ml denaturatu, bo to podobno pomaga,
próbowałem "gazować" że niby coś mu stanęło w gaźniku, ale to nic nie daje.
Teraz stoi w dodatniej temperaturze, bo hipoteza jest taka, że mu coś jednak
w tym gaźniku zamarzło. Może już ktoś sie zetknał z takim problemem? Ciekawe
czy coś da to "odtajanie", jeśli nie to nie wiem co robic dalej. A może po
prostu trefne paliwo? Pozdrawiam