Gość: Nelly
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.02.10, 14:56
Witam serdecznie :).
Córka ma 4 lata i 4 mce. Od przeszło roku uczęszcza do przedszkola,
wcześniej od 2go roku życia chodziła na zajęcia przygotowawcze do
przedszkola. Jest otwarta, szukająca b. akceptacji, zrozumienia,
inteligentna, wygadana...
W przedszkolu jakiś rok temu, Córka zaczęła się jąkać, pewnie za
przyczną nadmiernego wówczas dla Niej stresu. Zrobiliśmy przerwę od
przedszkola, od maja do sierpnia włącznie. Wróciła chętnie, z mową
nie miała żadnego problemu. Uspokoiła się przez ten czas. Było ok,
aż do wczoraj. Trudno pwoiedzieć co się stało dokładnie. Córka
wrócila po 2 tygodniowej przerwie, spowodowanej chorobą. Wcześniej
dzieci chciały się z NIą bawić, wychodziła ucieszona, miała swoje
grono Koleżanek. A od wczoraj-NIKT, żadne dziecko nie chce się z Nią
bawić. Została zepchnięta na ubocze grupy. Pani sama nie wie, co
jest przyczyną.
Pytanie moje jest takie, jak Państwo i Pani ekspert radzicie. W jaki
sposób mam reagować na relację Córki, opowiadającej, że żadne
dziecko nie chce się z Nią bawić ?. Dotychczas radziłam - "Ich
Strata, wiem, że to trudne, ale staraj się nie przejmować".
Jak mam wspierać Natalię w tych trudnych pewnie dla Niej chwilach.
Zdaję sobie sprawę, że w swoim życiu pewnie spotka się nie raz
jeszcze z takimi sytuacjami. Jak Ją uodparniać, wzmacniać i jak Ją
pocieszyć ?.
Jutro postaram się porozmawiać z drugą Panią, może Ona coś
zauważyła ?.
Staram się nie rozmawiać za nadto na ten temat, aby nie wyczuła, że
się martwię (chcoiaż tak jest, zresztą świadczy o tym ten pos :).
Córka jest wrażliwa, subtelna.
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.