klarci
24.06.10, 01:32
zajrzałam w wątki o karaniu dzieci i przyznam, że ja podobnie jak
niektóre mamy nie znalazłam tam jasnej i klarownej odpowiedzi :(
rozumiem sugestię, ale dla mamy, która dopiero zaczyna swoje
doświadczenie w byciu rodzicem, to za mało :(
jeżeli jest to zbyt trudny temat na jednek krótki post, poproszę
jakąś publikację, w której ataka niedoświadczona i nieopierzona ;)
mama jak ja znajdzie przemawiające do niej wskazówki i agrumenty jak
postępować w trudnych sytuacjach.
bo póki co z tego co czytam trudno jest wywnioskować coś kokretnego.
neiktóre wypowiedzi wręcz obijają się o teorię bezstresowego
wychowania, które jak wiemy już chodzi po ulicach i strach 'mu'
zwrócić uwagę. ponieważ jednak całym sercem jestem za rodzicielstwem
bliskości i rodzicem jako auterytetem, a nie 'oficerem', chciałabym
dostrzec granicę między pozwoleniem dziecku na ponoszenie
naturalnych konsekwencji swoich zachować. ale przy jednoczesnym
wychowywaniu wrażliwego na innych i liczącego się ze zdaniem innych
człowieka. no i oczywiście akceptowanego w żłobku, przedszkolu,
szkole a potem pracy.
mam nadzieję, ze udało mi się w miarę jasno przekazać moje intencje
i prośby :)