IP: 188.141.99.* 09.07.10, 11:10
Pomóżcie bo nie wiem co mam robić. Moja prawie 8 letnia "namiętnie" produkuje
a pózniej zdrapuje strupy. Jej nogi, ręce, brzucho i wszędzie tam gdzie
dosięgnie pokryte są rozdrapanymi strupami. Wygląda okropnie. Nie ma mowy o
wyjsciu w krótkich spodenkach bo wsyscy sie na nią patrzą i pytają co sie stało.
Rozmawialismy z nią, prosiliśmy, błagaliśmy, groziliśmy, dawaliśmy kary,
obiecaliśmy nagrody za nie drapanie i nic. Obiecuje że już nie będzie i dalej
robi swoje.
Może ktoś spotkał się z takim przypadkiem i jest w stanie coś doradzić.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • matylda07_2007 Re: Pomocy. 09.07.10, 11:57
      Ale jak "produkuje"? Tak bez powodu? Bez swędzenia?
    • justyna_dabrowska Re: Pomocy. 09.07.10, 12:16
      A czy dziecko nie ma atopowej skóry? Albo świerzbowca? Albo innej fizycznej
      dolegliwości?
      • Gość: roza Re: Pomocy. IP: 188.141.99.* 09.07.10, 13:26
        Nie córka nie ma żadnych dolegliwości fizycznych. A "produkuje" je np. tak że
        rozdrapie ugryzienie komara, czy jakiś mały pryszczyk, czy zadrapanie. Nawet jak
        wydaje się że ranka juz się goi to następnego dnia rozdrapana na maksa. Zaczynam
        myśleć że to jakieś zaburzenie psychiczne i zastanawiam się nad wizytą u
        psychologa. Nie wiem co mam już robić.
        • morekac Re: Pomocy. 09.07.10, 13:31
          naklejać plastry?
          • Gość: roza Re: Pomocy. IP: 188.141.99.* 09.07.10, 16:07
            już to robiliśmy i nie pomogło. Zresztą musiałabym chyba całą ja okleić.
            • verdana Re: Pomocy. 09.07.10, 16:35
              Bo rozdrapywanie strupowe jest fajne. Naprawdę.
              Sama to robię, mam całe ręce w plamach. Robię bo lubię. Musicie
              przecidzialać? Przecież w gruncie rzeczy to nic takiego...
              • iaia80 Re: Pomocy. 09.07.10, 17:31
                To trochę, jak obgryzanie paznokci.
                Mówienie nic nie da, z tych namiętności podobno dopiero skutecznie
                sie wyrasta w wieku wczesno-nastoletnim, gdy dziecko potrafi się już
                świadomie pilnować- wczoraj to usłyszałam od pani psycholog.


                O ile powodem nie jest choroba.
                • Gość: roza Re: Pomocy. IP: 188.141.99.* 09.07.10, 22:09
                  Ja też gdzieś przeczytałam to samo. No to chyba trzeba to przeczekać.
                • klarci Re: Pomocy. 11.07.10, 00:43
                  wszystko pieknie i ładnie, tylko mój mąż ma blizny, u chłopaka to
                  pal licho, dla dziewczyny może to być problem :(
              • Gość: roza Re: Pomocy. IP: 188.141.99.* 09.07.10, 22:07
                No nie wiem. Pomijając wrażenia estetyczne to boję się jakiegoś zakażenia.
            • klarci Re: Pomocy. 11.07.10, 00:41
              Roza idź do psychologa - ja się w prawdzie nie znam, ale moim
              zdaniem to nerwowe, a wręcz lekie natręctwo - niech podpowie jej
              inne sposoby na "wyrzycie", a Wy musicie jej zrobić terapie szokową
              i nie wiem, pokazać ludzi po ciężkiej ospie, czy trądziku
              patologicznym - najlepiej kobietę - może zrozumie, że warto sioę
              powstrzymywać, bo będzie kiedyś miała problem z samoakceptacją
    • panpaniscus Re: Pomocy. 09.07.10, 19:30
      Och, nasza ma 4 i pół roku, ale robi dokładnie to samo. Ja zdrapywałam strupki w
      dzieciństwie, do dziś czasem to robię - o ile się na tym nie przyłapię, to bywa
      machinalne. Ale moja córka, tak jak opisujesz, z jednego ugryzienia komara
      potrafi zrobić ranę sączącą się na 2 tygodnie, bo rozdrapuje i każdy kolejny
      strupek zdrapuje. Najlepiej było jak miała zapalenie ucha, bo bolące ucho
      odciągało uwagę :(.
      Wydaje mi się, że to taka forma rozładowania napięcia, albo może nadwrażliwość
      jakaś dotykowa? Nasza córka robi to zwłaszcza w nocy, kładzie się z niemal
      wygojonym strupem, a wstaje z sączącą się raną. Ja nie mam pomysłu co z tym
      robić, newralgiczne miejsca zaklejamy plastrami, ale plaster też się fajnie
      zdrapuje.
      • Gość: roza Re: Pomocy. IP: 188.141.99.* 09.07.10, 22:06
        Moja też robi to w nocy. Rano widzę że drapała bo prześcieradło jest pobrudzone.
        • szymama Re: Pomocy. 10.07.10, 11:09
          lo matko, to tak jak ja. Rozdrapuje kazdy nawet najmniejszy na ciele
          mimo tego, ze wiem, ze zrobi sie blizna i dluzej sie bedzie goilo.
          Ale to silniejsze ode mnie. I nienormalna nie jestem. Chyba.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Maria Re: Pomocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 11:15
            To nie jest normalne, prosze z dzieckiem szybko do psychologa! To
            mogą być natręctwa.
    • green_hill Re: Pomocy. 10.07.10, 13:30
      Drapalam sobie uda do krwi jako kilkulatka. Przestalam sama, gdy stwierdzilam, ze nie moge nosic krotkich spodenek, bo widac strupy. Mialam wtedy chyba 10 lat. Bylam raczej nerwowym dzieckiem (niespecjalna sytuacja rodzinna) i drapanie bylo chyba reakcja na stres.
    • Gość: domza2 Re: Pomocy. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.07.10, 16:04
      Moim zdaniem może to być kompulsywne, trudno stwierdzić z opisu. Co innego
      drapanie swędzących miejsc po ugryzieniach komara, co innego "produkowanie"
      strupków w miejscach zdrowych. Ja też byłam "drapiąca", ale u mnie to była na
      100% kompulsja. Wydrapałam sobie nawet na głowie jakąś dziurkę i miałam bardzo
      bolesny zabieg, bo tam się coś zebrało. Najgorzej działa, gdy rodzic chce to
      kontrolować, tzn. kontrola nakręca drapanie. Jeśli Cię to niepokoi, uważam, że
      rozmowa z psychologiem byłaby na miejscu (ale Twoja, a nie od razu dziecka).
      • Gość: roza Re: Pomocy. IP: 188.141.99.* 11.07.10, 14:51
        Ja tez mam takie wrażenie ze im więcej kontroluje tym bardziej ona drapie. Na
        pewno porozmawiam z psychologiem na ten temat.
        Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i porady.
        • klarci Re: Pomocy. 11.07.10, 23:49
          tak jest, pamiętam po sobie - czym bardziej byłam upominana np za
          nerwowe chrząkanie, tym bardziej 'musiałam' to robić
    • klarci Re: Pomocy. 11.07.10, 00:39
      mój mąż tak ma - wieczne kłótnie - nic nei pomaga, ani prośba, ani
      groźba :/
      to jest nerwowe moim zdaniem :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka