olenka_a
06.10.10, 13:39
Nie chodzi o to,że córeczka chce zostać.
Mała ma rok i tydzień. Od 3 dni chodzi do żłobka. Zostaje bez większego problemu, tzn.nie płacze, panie ją zagadują i mała idzie do nich na ręce.
Ale kiedy ją odbieram, kiedy zobaczy mnie już w drzwiach to zaczyna już płakać u pani na rękach. A kiedy ją wezmę i chcę potem posadzić na przewijaku i ubrać to trzyma się mnie kurczowo za bluzkę. Pewnie boi się, że znów ją odejdę...
Czy ten płacz to rozładowanie napięcia, tęsknoty? Czy pobyt takiego małego dziecka w żłobku przez 9 godzin może być traumą?
Dodam, że w domu potem się śmieje i ładnie bawi. Jest wesoła.