katarzyna-18
17.12.10, 23:59
Jak pomóc 6latkowi. Sytuacja wygląda tak. Bystry, mądry, inteligentny, wesoły, dość ruchliwy chłopczyk. Gdy coś mu nie wychodzi nerwusek- pokrzyczy, marudzi,zezłości się. Jednak prawdziwy problem pojawia się gdy ktoś mu się sprzeciwi, "stanie mu na drodze", nie chce mu czegoś dać- zaczyna się stawiać, bije, rzuca, szarpie, uderza nawet pięściami. Jego twarz staje się pełna złości, agresji. Jest jakby nie on. Po wszystkim otrząsa się z tego, przez moment jeszcze w "bojowniczym" nastroju. Gdy zaczyna się z nim rozmawiać i tłumaczyć co zrobił lub gdy sam widzi że ktoś jest na niego zły zaczyna żałować tego co zrobił, płacze i mówi że on taki nie chce być ale nie umie być inny, że on nie chciał. Tłumaczy że on był zły i dlatego tak.
Godziny rozmów, propozycje na "inne" odreagowanie złości i świadomość że coś do niego dotarło... aż do następnego razu i tak w kółko.
Co robić jak pomóc dziecku? Jak reagować?