Dodaj do ulubionych

Trzy lata- jakanie

01.02.11, 09:27
Od kiedy córka sie rozgadała ( jakis rok temu) zauważyłam, że zdarza jej się zająknąc- z tym, że były tygodnie kiedy nie jąkała się w ogóle i takie kiedy jakanie sie trochę nasilało. Od trzech dni jaka się tak , że nie jest w stanie powiedzieć prawie nic- wczoraj kiedy próbowała cos mi powiedzieć i zacięła sie na pierwszym słowie, powidziała: mamusiu , ja nie umiem mówić. Nic takiego nie wydarzyło się , rodzeństwo pojawiło się już 4 miesiące temu, jaka może być przyczyna? Czy już czas na logopedę?
Obserwuj wątek
    • s.ivona Re: Trzy lata- jakanie 02.02.11, 09:24
      tak, juz czas na logopede i to najlepiej takiego ktory zajmuje sie jakaniem. nie kazdy logopeda sie na tym zna, wiec warto poszukac. nie czekaj, bo jakanie samo nie minie! i nie wierz w cos takiego jak "jakanie rozwojowe". nie ma czegos takiego.
      • mondovi Re: Trzy lata- jakanie 02.02.11, 10:49
        jak to nie ma?
    • justyna_dabrowska Re: Trzy lata- jakanie 02.02.11, 12:15
      Krystyna Zielińska, znana logopedka tak pisze o jąkaniu fizjologicznym:
      We wczesnym dzieciństwie może pojawić się tzw. jąkanie rozwojowe, nazywane też fizjologicznym (coraz częściej spotykamy termin "rozwojowa niepłynność mowy". Dziecko, które dotąd mówiło płynnie, zaczyna powtarzać pierwszą głoskę :" t t tata", czasem sylabę: "la, la lalka", albo cały wyraz: " kot, kot, kot". Bywa, że ma kłopoty z rozpoczęciem mówienia, innym razem robi długie przerwy między wyrazami, łapie powietrze, a czasem całkowicie milknie. Choć jego mowa może przypominać typowe jąkanie, to jednak jest całkowicie innym zaburzeniem płynności mowy i wobec dzieci z takimi kłopotami, postępujemy zupełnie inaczej. Wskazówkę dla rodziców można byłoby ująć w jednym zdaniu - zostawmy to jąkanie w spokoju. Wielu rodziców, zapyta - dlaczego? Bo jest to najczęściej chwilowe zaburzenie płynności mowy. Pojawia się w okresie intensywnego rozwoju mowy, który nakłada się na czas zdobywania samodzielności w zakresie sprawnego chodzenia, jedzenia, korzystania z toalety.... Mowa, choć przez większość dzieci opanowywana jest spontanicznie, bezwiednie, niektórym może sprawić kłopot. Dziecko bardzo szybko chce powiedzieć o tym, co mu się udało, co zobaczyło i co sprawiło przykrość. Zasób słownictwa jest zbyt ubogi wobec tego, co chce powiedzieć. Nie udaje się, bo brakuje koordynacji pracy mięśni oddechowych, głosowych (krtani) i artykulacyjnych, które są niezbędne dla płynnej mowy. Dziecko nie potrafi jeszcze mówić na długim i spokojnym wydechu, przy wdechu nabiera zbyt mało powietrza, którego zaczyna brakować podczas mówienia. Pojawia się jąkanie. Maluch nie uświadamia sobie kłopotów z mową. Najczęściej matka i osoby z najbliższego otoczenia zaczynają je poprawiać, proszą o powtarzanie wyrazów i zdań. Czasem denerwują się na dziecko, pospieszają i pokazują, jak powinno mówić. Dziecko uświadamia sobie, że mówi źle, chce się poprawić, choć przecież nie wie, jak to zrobić. W ten sposób zaczyna utrwalać się jąkanie. Spróbujmy więc zachować spokój wobec problemów dziecka z płynnym wysławianiem się. Nie nazywajmy przy dziecku jego kłopotów, jąkaniem. Nie poprawiajmy, nie powtarzajmy po nim, nie prośmy by wyraz czy zdanie powtarzało i nie irytujmy się, kiedy nie udaje mu się mówić płynnie. Nie zmuszajmy do publicznych deklamacji i występów. Nie walczmy z wszelkimi przejawami uporu, tak charakterystycznymi dla tego wieku. Nie pozwólmy dziecku sobą manipulować, ale w drobnych sprawach, lekceważmy dziecięca przekorę. Nigdy nie żartujmy z dziecka, nie przedrzeźniajmy i nie ośmieszajmy przed innymi. Jeśli chcemy pomóc maluchowi, to:
      ˇ Mówmy do malca w normalny tempie, ale wyraźnie, używając zrozumiałego i prostego języka. Zwróćmy uwagę, czy otwieramy usta podczas mówienia i czy nie mówimy zbyt szybko. Mówiąc do dziecka, patrzmy na nie. Kiedy dziecko mówi, słuchajmy uważnie. Dziecko naśladuje naszą mowę.
      ˇ Postarajmy się, by wokół dziecka było, jak najmniej powodów do zdenerwowania. Może uda się znaleźć przyczynę większej nerwowości malucha - zazdrość, rywalizacja z rodzeństwem, niepokój, związany z napiętą atmosferą w rodzinie... ?
      ˇ Dużo z dzieckiem śpiewajmy i wymyślajmy takie zabawy, w których będziemy ze sobą rozmawiali szeptem. Mowa szeptem sprawia, że kłopoty z mówieniem zmniejszają się
      ˇ Pokażmy dziecku zabawę, w której bohaterowie porozumiewają się, wydłużając samogłoski: "Teeraaz baawiimyy siiię w roobootyy".
      ˇ W zabawie, spróbujmy nauczyć dziecko prawidłowego oddychania - wdech ustami i nosem, a wydech ustami. Mówimy zawsze na wydechu, a nigdy na wdechu.
    • elalund Re: Trzy lata- jakanie 10.02.11, 15:45
      Pani Justyna fachowo wyjaśniła termin "jąkanie fizjologiczne". Jako logopeda dodam jeszcze, że z takim stanem mamy do czynienia kilka miesięcy, nie dłużej. Jeżeli byś chciała, mogę polecić poradnie publiczne lub prywatne, gdzie uzyskasz fachową pomoc logopedy specjalizującego sie w problemie niepłynności mowy, ale to już na email.
      • kag73 Re: Trzy lata- jakanie 11.02.11, 20:55
        Przerabialam to z moim dzieckiem. Nagle w wieku lat trzech zaczal sie jakac. Mowil zawsze duzo i szybko.
        Wewnetrznie wszystko mi sie gotowalo, bylam bardzo zaniepokojona. Bywaly dni, ze dzieciak nie potrafil skecic porzadnie zadnego slowa a ja nie mogla mu pomoc, strasze. jednak na zewnatrz udawalam, ze nic sie nie dzieje. Jak sie jakal, spokojnie patrzylam na niego i czekalam az wyjaka co chce powiedziec. Logopeda powiedzial mi, zeby nic z tym nie robic, bo wtedy moze zaczac sie problem.
        Staralam sie mowic wyranie i powoli. Sluchalam uwaznie i patrzylam na dziecko kiedy do mnie mowilo. Pozwlalaliismy z mezem, zeby mlody wtracal sie czy przerywal nasza rozmowe, zeby nie powodowac dodatkowego napiecia i czekania dziecka na mozliwosc wypowiedzi.
        Czasem bawilismy sie w wyrazy, na spacerku ja np. mowilam wyraznie akis wyraz a on mial powtarzac i wtedy o dziwo sie nie jakal.
        Dzieki Bogu, taj jak nagle zaczal sie jakac, tak nagle pewnego dnia przestal, po okolo szesciu miesiacach.
        Najwaniejsze to nie pokazywac dziecku, ze cos z nim jest nie tak.
        Trzymam Ci kciuki i zycze spokoju!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka