16.02.11, 16:07
Pani Justyno, od kilku dni mam taki mały kłopot.
Syn 'widzi' coś pod sofą i boi się tego. Wskazuje to miejsce kilkanaście razy dziennie. Jeżeli leży tam zabawka, to boi się po nią podejść, a jak już to podbiega, chwyta i ucieka. Nie lubi sam schodzić z sofy.
Zastanawiam sie, czy to jest już wstęp do lęków?
Zaglądaliśmy tam, bo myślałam, że może jakiś pająk przebiegł. Nic tam nie było, pokazywaliśmy synkowi.
Mówię, że nie ma się czego obawiać, że jest przy nas bezpieczny itp. Ale właśnie co w tym wieku mówić (niecałe dwa lata), że nic tam nie ma, czy zrobić wielkie odstraszanie tego czegoś. Pierwsze wydaje mi się kiepskim wyjściem, bo mam wątpliwości, czy zapewnia o bezpieczeństwie, czy bagatelizuje dla niego pewnie duży problem. Na drugie chyba jest za mały.
Co mu mówić?
Przeczekać, aż przejdzie i tylko zapewniać, że jestem obok i go chronię?
Obserwuj wątek
    • klarci Re: Lęki ? 16.02.11, 16:19
      widzę, że w styczniu był już dość podobny wątek, ale mimo wszystko byłabym wdzieczna za jakieś konkretne wskazówki :)
    • justyna_dabrowska Re: Lęki ? 18.02.11, 15:55
      Tak, dokładnie tak. Odzwierciedlać, mówić" widzę że się przestraszyłeś".

      Pocieszać "Chodź, przy mnie nic ci nie grozi, chodź, przytulimy się"

      CZyli bardziej skupiac sie na tym co "wewnętrzne" niz na realiach. Dzieci w tym wieku nie odrózniaja tego co realne od tego co wyobrazone...

      Pozdrawiam
      jd

      • klarci Re: Lęki ? 19.02.11, 15:52
        dziękuję bardzo za odpowiedź :)
        w międzyczasie lęk zaczął się ujawniać w innych miejsach, gdzie są jakieś ciemne zakamarki (nigdy nie straszylismy go ani zakamarkami, ani ciemnością), ale jednaocześnie stanowczo zmalał, właśnie po wspólnym zaglądaniu, przytulaniu i utwierdzaniu, że jest bezpieczny :)
        pozdrawiam :)
        • mutti_hautameki Re: Lęki ? 22.02.11, 09:48
          my robimy wypędzanie strachów (potworów). biorę delikwenta (nie dziecko) w dwa palce, albo jak jest duży poklepuję po tyłku i wyganiam za drzwi wyjściowe ( zawsze otwieram i zamykam) i każe iść do swojej mamy. Moze kontrowersyjne ale sie sprawdza. Takie oswajanie lęków.
          Z czasem dziecko zaczęło mi pomagać:)
          • klarci Re: Lęki ? 22.02.11, 11:15
            pewnie skorzystam w przyszłości. na razie okazało się, że lęk był bardzo materialy ;) mąż z synem tak długo tam zaglądali i debatowali, że okazało się, że tak na prawdę chodzi o czarny stelaż rozkładanego materaca, który jest widoczny pod sofą.. syn coraz bardziej traktuje to na luzie i jak wraca tata, to wręcz zmienia w zabawę. bo tak fajnie leżeć przy sofie z tatą i zaglądać.
            ale jak przyjdzie pora na prawdziwe strachy, to pewnie będę stosowała też metodę z wyganianiem ich :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka