klarci
16.02.11, 16:07
Pani Justyno, od kilku dni mam taki mały kłopot.
Syn 'widzi' coś pod sofą i boi się tego. Wskazuje to miejsce kilkanaście razy dziennie. Jeżeli leży tam zabawka, to boi się po nią podejść, a jak już to podbiega, chwyta i ucieka. Nie lubi sam schodzić z sofy.
Zastanawiam sie, czy to jest już wstęp do lęków?
Zaglądaliśmy tam, bo myślałam, że może jakiś pająk przebiegł. Nic tam nie było, pokazywaliśmy synkowi.
Mówię, że nie ma się czego obawiać, że jest przy nas bezpieczny itp. Ale właśnie co w tym wieku mówić (niecałe dwa lata), że nic tam nie ma, czy zrobić wielkie odstraszanie tego czegoś. Pierwsze wydaje mi się kiepskim wyjściem, bo mam wątpliwości, czy zapewnia o bezpieczeństwie, czy bagatelizuje dla niego pewnie duży problem. Na drugie chyba jest za mały.
Co mu mówić?
Przeczekać, aż przejdzie i tylko zapewniać, że jestem obok i go chronię?