Gość: monikka69
IP: *.dynamic.chello.pl
15.03.11, 08:50
Witam serdecznie ,mam problem ze swoim 11 letnim synem,od przedszkola jest dzieckiem który musi byc wciąż w centrum zainteresowania,jest bardzo wpływowy odkąd pamietam zawsze musi miec ostatnie zdanie choćby nie wiem co.Ale ostatnio jest coraz gorzej zapisaliśmy go na piłke nożną (sam bardzo chciał) jego wybór gdyż bardzo lubi grac, myśleliśmy z meżem że przez to jego nadmiar energi i czesta nie uzasadniona agresja spożytuja na boisku.Ale sama juz nie wiem co robic i jak z nim postepowac bardzo dużo z nim rozmawiamy ,tłumaczymy (czasem nawet wydaje mi sie że za dużo) ale przecież jestem matką i musze tłumaczyć . Czesto pyskuje jeśli nie jest coś po jego myśli,potrafi powiedzieć nie lubie was wy mnie nie rozumiecie, przykład zawsze w niedziele robimy sobie niedzielny spacerek by po całym tygodniu pobyć z synem powygłupiac sie itd,prosze go ubierz sie ...nie prosze drugi raz znów nie!i tak 10 razy on nigdzie nie wyjdzie i koniec dopiero jak juz przebiera w słowach mówie mu masz kare na podwórko on na to no i fajnie ,zawsze pokazuje ze go to nie interesuje powie no i co z tego ,nie potrafi sie przyznać ze zawalił sprawe że nie móże używać takich słow,w szkole nie było problemów ostatnio coraz cześciej kłamie że dostał z ła ocene a potem mi wmawia ze to nie jego wina ze to pani jest winna ,ma pretensje że koledzy moga siedzieć pół dnia na komputerze a on nie, że jak jestem w pracy to nie pozwalam mu biegać z kolegami ,(dopiero jak wracam to wychodzi) nie jest dzieckiem które jest pod kloszem siedzi na komputerze biega po podwórku ale poprostu wszystko pod kontrola co mam na wszystko 11latkowi pozwalac? przeciez to nie nastolatek, a on każdy zakaz traktuje jak porażke tłumacze mu jestem w pracy tata tez ty na podwórku coś sie stanie przecież ja za ciebie odpowiadam,to go nie interesuje zawsze odpowiada inni moga a ja nie!bardzo go kochamy i chcemy żeby wyrósł na porzadnego człowieka ale przecież nie mogę mu na wszystko pozwalać coraz cześciej sie buntuje pyskuje itd czy yo już okres dojrzewania? jak z nim postepować skoro tłumaczenie nic nie daje na krzyk reaguje jeszcze gorzej a jak ma szlaban to udaje ze jest fajnie oczywiście na drugi dzień przeprasza i mówi że żałuje ale za godz znów mi pyskuje i tak w kółko ,gdzie popełniam bład???