Dodaj do ulubionych

Problem z trzylatkiem - lęki - długie

IP: *.stormmedia.pl 15.03.11, 22:40
Witam i proszę o poradę dotyczącą mojego synka, który wkrótce skończy trzy latka.

Od kilku - kilkunastu dni ma lęki, boi się wszelkiego rodzaju owadów - szczególnie pająków, na które reaguje histerycznie.

Jednakże od dwóch dni te lęki, które wcześniej mogłabym zrozumieć i zaakceptować, mieć nadzieję, że miną, znacznie się nasiliły. Dochodzi do tego, że synek przez większość dnia nie schodzi z rąk, z kolan, w pokoju przebywa np. tylko w obrębie dywanu, boi się z niego zejść. Widzę, że jest przestraszony, jak zobaczy jakieś prószko na podłodze, to panikuje (podejrzewam, że chodzi o jakieś kłaczki, prószka, które kojarzą mu się z robakami czy pająkami). Wczoraj jak się okazało, bał się czekoladowego płatka, który spadł na półkę z szafki i prawdopodobnie myślał, że to jest robak.
Być może to wszystko wygląda śmiesznie, ale dziecko jest naprawdę przerażone i trudno je namówić do normalnej aktywności, którą wykazywał się jeszcze niedawno.Ciągle jest przyklejony do mnie lub do męża, do babci, gdy z nią zostaje. Nie daje odejść na kilka kroków, bo panikuje i płacze. Dlatego mnie to bardzo niepokoi i nie wiem, czy już powinniśmy zgłosić się do jakiegoś psychologa.

Do wizyty zniechęca mnie jednak fakt, że synek ostatnio dużo chorował, kilka dni temu zaliczył kilka traumatycznych wizyt u lekarzy (włącznie z bardzo nieudanym pobieraniem krwi i badaniem ortopedy), więc kolejna wizyta w obcym miejscu może go dodatkowo przestraszyć. Może te ostatnie przeżycia z przychodni tak bardzo przeżywa?

Poradźcie proszę, czy powinnam szybko zasięgnąć porady lekarza, czy czekać, aż jakoś samo przejdzie... Może wyjechać z nim na kilka dni, żeby zmienił otoczenie?


Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Problem z trzylatkiem - lęki - długie 16.03.11, 00:24
      Ghm... a moze posprzątać? Pokazać, ze to , czego się boi, jest kurzem, okruszkami?
      No i jednak uznać jego strach i lęki, za coś, do czego ma prawo i zrozumiec to, a nie od razu do lekarza pędzić. Porozmawiać, poczytać książeczki o owadach, robakach itp. Oswoić może ten lek troszkę.
      Moja córka (3lata z kawałkiem) boi się duchów. Kilka razy w ciągu dnia mówi, że duch tam jest, duch tu idzie, ona się boi, duch nie śpi. Ja jej nie mówię, ze duchów nie ma, ze wydziwia - bo sama w duchy wierzę i też się raczej ich boję ;) Ale znalazłam sposób na oswojenie ducha - po prostu go razem przeganiamy - mowimy duchu, asio, idź sobie, idź spać na górę, idź na obiad - cokolwiek, co nam akurat pasuje do sytuacji. I to działa. Czasami ducha zapraszamy do nas, ale jak na razie nie raczył do nas przyjść ;)

      Ja sama pająków i os boję się panicznie. I rozumiem lęk Twojego syna. Jak mam pająka w pokoju (tudzież komara, osę, pszczołę) to nie spocznę, póki robala nie wygonię, wzglednie unicestwię. Trudno, nie moge z nimi żyć i już. Może synek ma podobnie?
      • Gość: Marta Re: Problem z trzylatkiem - lęki - długie IP: *.stormmedia.pl 16.03.11, 00:48
        Ale owszem, sprzątamy, dziś razem myliśmy podłogi, jeżeli zauważę, że synek "łypie okiem" w którąś stronę, zaraz zamiatam i pokazuję, że to tylko okruszek. Oczywiście nie jestem pewna, czy to tylko o to chodzi, bo synek w panicznym lęku nie komunikuje zbyt jasno. Ale wiem, że do owadów ma od dawna "słabość", więc dlatego podejrzewam właśnie to.

        Tyle że jeszcze niedawno wystarczyło pokazać mu, że to kropeczka na ścianie, a nie pająk i było ok, a teraz przykleja się do mnie - tak spędziliśmy dziś całe popołudnie, nie puścił mnie na krok, dużym postępem było, jak siedzieliśmy obok siebie na dywanie i bawiliśmy się autami.

        Książeczek z robaczkami nie próbowałam jeszcze, choć się nad tym zastanawiam. Do tej pory strony o owadach w książeczkach typu encyklopedia dziecięca szybko przewracał i nie chciał nawet na nie patrzeć.

        Dodam, że już w tamtym roku na wiosnę przejawiał fobię owadzią - wówczas nie trawił much, ale gdy pojawiło się ich więcej, jakoś się przyzwyczaił i później nie zwracał już na nie uwagi.

        Nie niepokoi mnie fakt, że boi się owadów - to jestem w stanie zrozumieć. Ale to, że przez większość dnia siedzi na kolanach wtulony, każe obejmować się jak najmocniej, że ciągle się boi, że płacze z powodu jakiegoś kłaczka na kanapie, nie ma w nim ochoty na samodzielną zabawę (choć może ochota jest, ale lęk go hamuje, gdy ma zejść z kolan). Widzę że się męczy, boję się o niego i chcę mu jakoś pomóc.
        • gabi_10 Re: Problem z trzylatkiem - lęki - długie 16.03.11, 06:31
          Moja starsza, ale też lękliwa- tylko że lęki innego typu...

          Spróbowałabym z książeczkami, poza tym próbowałabym ten lęk oswoić - np. wykonanać pająka origami albo ze słomek (w internecie jest mnóstwo instrukcji), wymyślać bajeczki o pajęczych rodzinach. Córka też pająków się boi - ale ostatnio jak wypatrzyła na ścianie i prosiła, by go natychmiast zlikwidować, mąż złapał pająka z chusteczkę higieniczną i pokazał jej z bliska - potem pająk zamieszkał w kotłowni, bo nie dała mu zrobić krzywdy;-)
          • 1ewik Re: Problem z trzylatkiem - lęki - długie 04.09.11, 22:58
            Odkurzam wątek ...
            Dziewczyny napiszcie proszę ,czy spotkałyście się z czymś takim. Czy to normalne? Bardzo się niepokoję o swoją trzyletnią córcię. Jakieś 3 tyg. temu zaczęła bacznie obserwować swoje dłonie. Później stwierdziła, że ma brzydkie paznokcie. Zaczęła siedzieć na dłoniach żeby ich nie widzieć.Pomalowałam jej więc paznokcie na czerwono i trochę pomogło , ale znowu zaczyna mówić że nie może na nie patrzeć. Mało to od 3 tyg. muszę kąpać ją w skarpetkach , bo nie chce patrzeć na swoje stopy. Później błyskawicznie muszę zmieniać je na nowe - chodzi w skarpetach 24 h na dobę!!! Mnie również terroryzuje , żebym chodziła w skarpetach albo nosiła kapcie , bo nie chce widzieć moich paznokci . Jedynie toleruje pomalowane. Od pewnego czasu nie chce widzieć swojego pępka, więc w kąpieli muszę go maskować pianą. Przerabiałyśmy już też kolana, łokcie i każdy strupek na ciele. Na ugryzienia komara każe mi naklejać plastry... Gdy zauważy jakąś rankę u kogoś odwraca głowę, zamyka się w sobie , nie odzywa a często wybucha płaczem i panikuje. U dziadka nie chce wejść do pokoju , w którym wisi Chrystus na krzyżu , bo " ma ała na brzuchu" mimo,że kilka miesięcy temu oglądała go i nosiła w ręku.
            Najgorsze jednak jest to, że zaczęła chodzić do przedszkola. Aklimatyzacja przebiega fatalnie, a do tego w jej grupie jest chłopczyk, który ma strup na czole po jakimś uderzeniu. Mała strasznie boi się tego chłopca, krzyczy i płacze , a kiedy si,ę do niej zbliżą dostaje histerii. Trzęsie się i krzyczy, że boi się chłopców. To zachowanie + skarpetki już ją napiętnowały.
            Aha, od czasu do czasu fiksuje, że boi sie swojego odbicia w szybie piekarnika, wyłączonym telewizorze, oknie , witrynie etc. Panikuje na widok swojego cienia.
            Martwię się. Co o tym myślicie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka