Gość: mamucha
IP: *.adsl.inetia.pl
17.07.11, 13:58
syn ma prawie 6,5roku, zawsze byl zdolny, szybko sie rozwijal pod kazdym wzgledem, szybko raczkowal, chodzil jzu w wieku 9mies, szybko mowil, bo okolo poltora roku,choc od poczatku ma mowe niezbyt wyrazna i tak mu jzu zostalo. w wieku 2lat znal wszytskie marki samochodow. jest towarzyski, lubiany, latwo sie adaptuje,ale...
wg mnie marnuje sie przez swoje lenistwo i kompletny brak ambicji. nei chce sie uczyc, szczegolnie nie chce pisac-chodzi do szkoly w UK i tam skonczyl juz klase pierwsza i dzieci w jego wieku musza pisac i czytac. on nie ejst zainteresowany. interesuja go wygłupy.
zainteresowal sie tylko basenem. nie chcie chodzic na karate. zadne inne zajecia sportowe go nie interesuja. tylko plywanie,choc oczywiscie plywac nie umie i nauka idzie opornie,ale ciesze sie,ze chociaz na te zajecia chetnie chodzi. na karate chodzui,ale za kazdym razem poatarza,ze jest "niefajne" i dlubie w nosie na zajeciach. odmowil zajec z pilki noznej, koszykowej. mnie zalezy na takich zajeciach,bo syn jest dosc niezdarny.
martwi mnie,ze na niczym mu nie zalezy, nei chce sie postarac, jednoczesnie jak przegrywa w gre planszowa,to jest rozpacz. starch przed porazka? ropzumiem,ale na basienie tego nie odczuwa, anie jest dopbry...prosze o arde.
chce,zeby na czyms mu zalezalo,zeby chcial byc w czyms dobry, mial ambicje,a tu wszytsko na sile. najchetniej ogladalby tv-bajki i programy o zwierzetach i wyglupial sie.