kaja7
23.08.11, 14:26
Jego zachowanie mnie zabija - wciaz albo sie wyglupia niesamowice a za chwile placze. Mowi mamo idz nie chce cie, a po chwili juz tesknie za toba. Ja mu powiem nie rob czegos to on mi mowi nie lubisz mnie. Takie slowa nigdy nie padly z moich ust - nie wiem skad je wzial!!!! Ja nawet nie mowie ze nie jest niegrzeczny- tylko to co robi jest niegrzeczne i tak sie nie robi.
Pamietam ze jak mial 2,5 roku byl ciezki czas z nim, POtem 3 latka bylo cudowinie - nawet zapragnelam mniec 2 dziecko. Teraz to juz jest bardzo zle. Przez wakacje nie byl w przedzkolu, wczesniej tylko pol roku na pelen etat - i wtedy bylo okej z nim - mial wszystko poukladane jak w zegarku i czul sie dobrze. POtem chodzil 2 dni w tyg a reszta z babcia, ktora u nas mieszkala (pol roku). Moze to mialo wplyw na jego zmiane zachownia.
POtrafi nawet do kolegi powiedziec nie chce cie- jak wiec koledzy beda go lubic. Teraz wogole nawet nie chce isc od wrzesnia do przedszkola.Mamy znajomych z dziecmi - uwielbia sie z nimi bawic, jest towarzyski, tylko jak jest w takim nastroju na NIE to wygaduje takie nieprzyjemne rzeczy.
Byl czas w przedszkolu ze nie lubil pani i wymiotowal ciagle w tym samym czasie we wtorki. Przed wakacjami mial 2 super nauczycielki ciagle o nich opwiadal. Naprawde fajne.
Czuje potrzebe ciaglego sciakania siostry (8 mies) czasem bardzo mocno - jak zaplacze, on czyje sie fatalnie, winny. Chyba nie wi jak mocno to robi. Caly dzien doslownie chce przy niej byc. My musimy pilnowac. Mysle ze jesty zazdrosny, choc tak ciezko pracowalismy zeby nowy dzidzius nie byl dla niego za duzym szokiem. Ksiazeczke "mis olo ma nowa siostrzyczke" zna na pamiec.
Maz mial wakacje i spedzal z nim duzo czasu, co dzien rowery - kilka Km (syn ma duzo energii), basen, zabawy na podworku, babcia byla w z wnuczka ja w pracy. Zawsze na podworku jest szczesliwy, aale w domu nie - skacze biega wokol stolu, podbiega do siostry, oan zawsze sie smieje do niego on tez a potem te sciski i gryzienie np wlosow. No i placz - biegnie do pokoju i siedzi tam sam. Albo sam siadza siebie na tme-out.
Nie wiem jak mu pomoc radzic z emocjami. Czasem az sie boje, czasem mysle ze wszytko co robimy jest zle.