Dziecko mnie bije

11.02.12, 23:58
Prosze o rade bo nie wiem jak mam postepowac z 3 latnim synem.Czesto gdy zabraniam czegos synowi lub jest nie po jego mysli zaczyna bic mlodszego brata lub rzucac zabawkami albo bic mnie gdy znajduje sie w poblizu.Mowienie,ze tak nie wolno nie pomaga a nawet w niektorych mometach jeszcze podsyca jego zachowanie.Gdy odsylam go do kata to ucieka i sie smieje.Gdy widzi, ze naprawde jestem zla i krzykne a on nic nie wskora to przychodzi sie przytulac tak jakby chcial przeprosic.Dzis na chwilke zamknelam go w pokoju tak zeby nie mogl wyjsc i odczul kare.Jak go wypuscilam to zaczal sie przytulac.Nie wiem czy dobrze zrobilam, pewnie mnie za to skrytukujecie.Nie wiem co mam robic.CZy mozna jakies konstuktywne kary stosowa?.CZy przytulac potem syna gdy przychodzi sie przeprosic?Prosze o pomoc bo meczy mnie ten dylemat.
    • morekac Re: Dziecko mnie bije 12.02.12, 07:21
      Może poza zabranianiem uniemożliwiaj mu te zachowania?
    • scher Re: Dziecko mnie bije 12.02.12, 08:04
      vippera napisała:

      > Prosze o rade bo nie wiem jak mam postepowac z 3 latnim synem.Czesto gdy zabraniam
      > czegos synowi lub jest nie po jego mysli zaczyna bic mlodszego brata

      Przytrzymaj go mocno.

      > lub rzucac zabawkami

      A niech rzuca.

      > albo bic mnie gdy znajduje sie w poblizu.

      Przytrzymaj go mocno.

      > Mowienie,ze tak nie wolno nie pomaga a nawet w niektorych mometach jeszcze podsyca
      > jego zachowanie.

      Najgorsze, co można zrobić mężczyźnie, to do niego gadać, kiedy jest wściekły ;)
    • Gość: mnietezbije Re: Dziecko mnie bije IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 23:48
      mam to samo z prawie czterolatkiem. przytrzymywanie nie pomaga...i właściwie niewiele co pomaga. kiedyś jakos tak już nie wiem dlaczego(:)) zaczęłam udawać, że zamieniam się w psa/kota i szczekam/wyciągam pazury kiedy zaczyna mnie bić. i to pomaga...wtedy zaczyna ze mną rozmawiać (tzn nie ze mną tylko z psem/kotem) i da mu się wytłumaczyć to i owo...spróbuj...
    • mondovi Re: Dziecko mnie bije 13.02.12, 09:49
      Mój syn też był z bijących ze złości. Mówiłam mu, że w naszej rodzinie mamy zasadę, że nikt nikogo nie bije. Ze można złość wyładować inaczej. Nie karałam go za bicie. Wyrósł z tego z czasem, a może zrozumiał - nie wiem ;) Czy przytulać - oczywiście, że tak, trzylatek to mały wulkan emocji, który nie potrafi nad sobą zapanować.
      • jedynybasek5 Re: Dziecko mnie bije 13.02.12, 12:51
        No ja niestety jestem za oddaniem dziecku- jako naturalnej konsekwencji swojego czynu. Przyczyna- skutek i koniec. Wiadomo, lekko, ale tak, żeby dziecko zarejestrowało. Pójdzie na podwórko i uderzy kolegę, spotka go to samo, tylko pewnie mocniej, więc lepiej, żeby dziecię wiedziało jaki skutek przynosi określone zachowanie. Życie nic więcej :)
        • rulsanka Re: Dziecko mnie bije 13.02.12, 13:36
          Moim zdaniem z oddawaniem trzeba uważać. Oddając stawiamy się na poziomie trzylatka i na ten moment nasz rodzicielski autorytet ulega zawieszeniu. Bo wdajemy się w coś w rodzaju bójki. Podobnie jak nie kłócę się z małym dzieckiem, bo bym schodziła wtedy do jego poziomu.
          Oddanie może być dobre, ale nie jako reguła. Jeżeli oddasz raz i dziecko przestanie cię bić - to jest konsekwencja, jest efekt i można powiedzieć, że było warto. Sama raz tak zrobiłam i poskutkowało. Ale jednak to było działanie wyjątkowe, a nie reguła!
          Ale jeżeli dziecko nie przestanie cię bić? To znowu oddasz? Oddasz mocniej? Przestaniesz oddawać?
          Rolą rodzica jest nauczyć dziecko - na własnym przykładzie - jak radzić sobie z konfliktami i przemocą. Jaki przykład dajemy oddając dziecku? Taki, że osoba bita ma prawo się bronić. To jest dobry argument. Ale z drugiej strony mamy przekazać dziecku, że oddanie jest ostatecznością a nie regułą. Że można asertywnością głosu i postawy nie pozwolić sobie na agresję wobec siebie.
    • Gość: Alicja Re: Dziecko mnie bije IP: *.cable.net-inotel.pl 14.02.12, 13:30
      Pozwalaj na złość - niech rzuca swoimi zabawkami (póżniej zobaczy że to nie ma sensu), ale nie na agresję - bić nie wolno.
      Jeżeli chodzi o karanie, to lepiej żeby kary nie były srogie, powinno wystarczyć przerwanie na chwilę kontaktu. "Jak się zachowujesz żle to ja się z tobą nie bawie" i udajesz, że zaczynasz sprzątać, czy coś innego.
      Jak coś zabierasz to spróbuj dać coś w zamian. Jak zabierasz dziecku szklaną butelkę to daj plastikową, jeżeli bawi się czymś w niewłaściwy sposób pokaż mu jak tego używać. Poprostu zamień niewłaściwe zachowanie na dopuszczalne:)
      Świetnym pomysłem na przerwanie nieodpowiedniego zachowania jest zrobienie czegoś czego dziecko się nie spodziewa np. wspomniane wcześniej udawanie kota czy psa, super pomysł.
      I w żadnym wypadku nie oddawaj dziecku. W ten sposób nie uczysz, że bić nie wolno, tylko że biciem wygra silniejszy. Poza tym jak uderzy go młodsze dziecko, to zrobi to co mama czyli odda zamiast odejść w miejsce gdzie maluch da mu spokuj lub poskarżyć się mamie. Pozdrawiam.
    • Gość: Alicja Re: Dziecko mnie bije IP: *.cable.net-inotel.pl 14.02.12, 13:43
      Jak przeprasza to czywiście przytulaj - dziecko musi wiedzieć, że kara nie oznacza utraty miłości.
      Pozostawienie dziecka zamkniętego na chwile w pokoju nie musi być złe. Jeśli jesteś pewna, że dziecko nie zrobi sobie krzywdy np. ze złości uderza głową w ścianę czy coś w tym rodzaju i mówisz mu idź do pokoju a jak się uspokoisz to wróc do nas się bawić jest ok.
    • eksp.tomasz.mazur Re: Dziecko mnie bije 15.02.12, 11:15
      Witam,

      wydaje mi się, że to dość częsty problem. Jak ktoś napisał: małe dziecko to gejzer emocji, które znajdują różne formy ujścia. Staramy się nad tym jakoś zapanować, ale to po prostu natura.
      Warto szukać różnych, jak najmniej opresywnych, sposobów. W końcu to my sami najlepiej znamy nasze dziecko. Może trafimy na coś, co właśnie w jego przypadku zadziała.
      Po pierwsze: jestem przeciwny oddawaniu oraz stosowaniu innego rodzaju przemocy.
      Zamiast tego: próba wyjaśnienia i wyciągnięcia konsekwencji. Kiedy dziecko uderzy musi zrozumieć, jakie są tego konsekwencje, że na przykład traci coś, na czym mu zależy. W czasie bezpośrednio po uderzeniu traci pewne przywileje, na przykład przytulanie.
      A więc ja stosowałem następujący schemat:
      1. dziecko bije mnie,
      2. mówię o swoich uczuciach, że jest mi przykro i tak dalej,
      3. następnie (za jakiś czas) dziecko chce się do mnie na przykład przytulić,
      4. odmawiam, mówiąc, że to dlatego, że jest mi przykro, że mnie uderzyło,
      5. mówię przy tym: kocham cię, ale jest mi przykro.
      Dziecko musi zrozumieć, że każda relacja, również z rodzicem, to rodzaj transakcji. Zawsze będę się opiekował moim dzieckiem i kochał go. Ale idea opieki oznacza troskę o podstawowe potrzeby - to daje poczucie bezpieczeństwa, które jest dla dziecka niezbędne. Oprócz tego dziecko uzyskuje ode mnie rzeczy, które są czymś ekstra: słodycze, częste przytulanie, różne przyjemności. Dziecko musi rozumieć, że może utracić okresowo niektóre z tych ekstra-rzeczy, jeśli przekroczy pewne granice.
      Uważam, że kary nie mogą wkraczać w obszar tego, co podstawowe (jak jedzenie, nienaruszalność fizyczna czy wolność). A więc raczej nie zamykałbym dziecka w pokoju - szukałbym innych rozwiązań (mówię "raczej", bo każde dziecko jest inne i może w ostateczności rodzic posunie się do tego typu skrajnego rozwiązania - ja tego nie będę jednoznacznie potępiał). Pewne rzeczy musimy po prostu zdefiniować jako nagrody, dziecko musi wiedzieć, że na pewne rzeczy z naszej strony musi zasłużyć. Więc jeśli bije, to traci nagrodę - ale musi rozumieć, że nagroda to jest właśnie coś ekstra.
      Jeśli wszystko, co dziecko od nas uzyskuje jest czymś normalnym i oczywistym dla dziecka, to nie mamy za bardzo narzędzi wychowawczych.

      Pozdrawiam serdecznie

      Dr Tomasz Mazur
      tomasz.mazur@stoicism.pl
    • twojabogini Re: Dziecko mnie bije 15.02.12, 12:08
      Ja zwróciłabym uwagę na co innego, zachowania dzieci 3 letnich potrafią już być celowe (co nie oznacza - złośliwe). Gdy zachowanie się powtarza mimo różnych prób jego skorygowania, to należy się zastanowić co dziecko uzyskuje w zamian za takie zachowanie? Należy pamiętać, że z punktu widzenia małego dziecka ukaranie, afera itp. też jest korzyścią - zyskuje się zainteresowanie rodzica.
      Obok zainteresowania rodzica najczęstszą korzyścią z niedozwolonych zachowań jest szansa na zmianę decyzji rodzica - np. mama pociesza uderzonego braciszka, a ja jednak, korzystając z zamieszania mogę wziąć ten czerwony samochód/jeszcze jedno ciastko itp.
      Tak więc po pierwsze - wyeliminowałabym "korzyści" jakie odnosi dziecko z takich sytuacji, także nadmierne zainteresowanie. Po drugie - gdy samo zachowanie już następuje, należy je fizycznie uniemożliwić, przerwać, jeśli nie ma innego wyjścia - to izolując dziecko na moment, ale bez złości. Warto tez zaobserwować w jakich sytuacjach samo zachowanie występuje - może czasem uda się wtedy zapobiec zanim ono nastąpi, odwracając uwagę dziecka, dostarczając mu tego co chce zanim zacznie o to walczyć?
      Zamiast kary lepsze są naturalne konsekwencje - jeśli kogoś bijesz to on nie chce się potem przytulać przez jakiś czas, bo może się bać, że znów to zrobisz. Nie wdawałabym się przy tym w pogawędki - trzylatki są rozsądne, ale nie operują pojęciami abstrakcyjnymi. Boję się że znów mnie uderzysz to wystarczający komunikat.
      Nie sądzę, że przytulanie w tym wieku to rodzaj przeprosin, bardziej sprawdzenie czy wszystko jest w porządku, dziecko nie do końca rozumie całą sytuację i ucieka w ramiona mamy, żeby już było wszystko dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja