isolek 16.02.12, 19:54 Niestety musimy oddac kotka. moj 7miesieczny syn ma alergie na jego siersc. mam 4 letnia corcie ktorej musze jakos o tym powiedziec:( kotek od kilku dni jest u tesciow. pomozcie mi znalezc sposob na wyjscie z sytuacji:( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
verdana Re: KOTEK 16.02.12, 20:02 Nie ma wyjscia. Powiedz prawdę. Albo spróbuj odczulic syna. Sporo lekarzy najpierw kaze wyrzucić kota, a dopiero potem bada, na co dziecko jest naprawdę uczulone. Odpowiedz Link Zgłoś
isolek Re: KOTEK 16.02.12, 20:12 maly na pewno ma na kota. boje sie ze bedzie winic brata za brak kota:( ona chetniej by brata oddala niz kota:P Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: KOTEK 16.02.12, 20:35 Hm, fakt. Ale wszystkie inne powody wydają sie czynić z Ciebie osobę, ktora oddaje kota bo jej się znudził. Może powiedz, ze to Ty jesteś uczulona? Ciebie raczej na kota nie wymieni. Byloby nieźle, aby kot trafił do miejsca, gdzie bedzie mogła go czasem odwiedzać. Odpowiedz Link Zgłoś
isolek Re: KOTEK 16.02.12, 20:42 tylko sie wydają. nieslusznie. kochamy tego kota bardzo. a odczulanie 7miesieczniaka nie wydaje sie byc rozsadne. tym bardziej ze ma powazne problemy skorne, a niestety po oddaniu kota stan skory poprawil sie bardzo. przy azs posiadanie zwierzat niestety nie jest mozliwe. ja w przeciwienstwie do cory wybieram zdrowie dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: KOTEK 16.02.12, 20:46 Wydaja się dziecku, nie mnie. O to mi chodzilo. Nie wyobrazam sobie argumentu, który by przekonał dziecko, ze nie pozbywasz się kota, bo go nie chcesz, tylko bo musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: KOTEK 17.02.12, 00:31 Chyba jednak niestety powinnaś powiedzieć prawdę. Jeżeli mała jeszcze nie rozumie, że synek jest dla Ciebie tak samo ważny jak ona, to może czas jej to uświadomić. Odczulanie niemowlęcia to raczej absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lib Re: KOTEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 09:39 My mamy psa i kota, dziecko ma AZS. W testach wyszło uczulenie na kota, ale dużo poważniejsze na inne rzeczy. Lekarz kazał kota nie oddawać, bo i tak dziecko będzie zawsze kichało z powodu pleśni na przykład. A ja nie widzę, żeby kot mu szkodził. Ale w waszym przypadku, jeśli bez kota jest lepiej, musicie to zrobić. Powiedziałabym córce prawdę. I tak będzie winiła brata o różne rzeczy. Już go pewnie wini, skoro woli kota. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: KOTEK 18.02.12, 12:41 Jeżeli stan skóry się poprawi, natychmiast gdy oddałaś kota, to przyczyną złego stanu skóry nie był z pewnością kot. Alergeny kocie są bardzo silne i utrzymują się w mieszkaniu nawet do trzech lat. Żeby się pozbyć alergenów kota musiałabyś wyrzucić wszystkie sprzęty i gruntownie odnowić mieszkanie. Szukaj przyczyny raczej w czymś innym, a nie w kocie. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: KOTEK 17.02.12, 10:58 Powiedz prawdę, że przez kota brat choruje i kot musi się przeprowadzić (jeśli do teściów na stałe, to super, bo będziecie go odwiedzać). A jeśli, jak sugerujesz, wolałaby oddać brata niż kota, powiedz, że nie możecie oddać brata, bo to Wasze dziecko, które kochacie i tak samo przecież nie oddalibyście córki. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: KOTEK 17.02.12, 10:32 A kot jest u teściów na razie czy już tak zostanie? Bo jak zostanie, to mogłabyś wymyślić ładną bajkę, że był sobie dziadek i babcia, mieli dzieci, dzieci dorosły, wyfrunęły, dziadek i babcia zostali w pustym domu i było im smutno, więc zaczęli się rozglądać za kimś do głaskania... ... a z drugiej strony była sobie mała dziewczynka, która miała kotka... ... i zrobiło jej się żal babci i dziadka, więc oddała im kotka, ale mogła go odwiedzać, dziadek i babcia bardzo się ucieszyli i byli wdzięczni dziewczynce i wszyscy żyli długo i szczęśliwie, amen. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: KOTEK 17.02.12, 21:05 Nie - nie mozna tak! dziecko chce kota, a nie oddać kota - sugerowanie, że to powinno się oddać ukochane zwierzę komus, bo ktos to zwierze chce - jest okrutne. Co gorsza nieprawdziwe. Wmawiamy dziecku, że wcale kota nie zabralismy, ze to jego decyzja, kiedy tak wcale nie jest. IMo - wyjątkowo paskudna manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: KOTEK 18.02.12, 01:33 No faktycznie, nieco dziwna rada. =O Przecież dziadkowie mogą sobie kupić innego kota. Namawianie dziecka do okrucieństwa, jakim byłoby oddanie do innego domu przywiązanego już i kochanego stworzenia ? Jedynym sensownym powodem oddania zwierzęcia jest choroba brata. I taki właśnie - prawdziwy, sensowny powód należy przedstawić córce. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: KOTEK 18.02.12, 16:16 Jeżeli kot może zostać u dziadków na stałe to może przedstawić córce sprawę z tej optymistycznej strony... "....na szczęście nie musimy oddawac kota (w nieznane ręce), bo wezmą go do siebie dziadkowie i będziesz mogła go odwiedzać" I nie wykluczać kota z Waszego codziennego życia , tylko pozwolić córce, żebyw czasie zakupów kupowała mu karmę? Ale to sposób dobry tylko jeżeli dziadkowie zgodzą się wziąć kota i utrzymujecie z nimi dobre stosunki i w miarę często się spotykacie nawet bez kota. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: KOTEK 18.02.12, 17:45 Podejrzewam, że skoro dziecko jest tak bardzo uczulone na kota - to kot nie moze zostać u dziadków, bo trzeba by zrezygnować z wizyt. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: KOTEK 18.02.12, 18:25 Bajkę, powiadam. I patrzeć, jak dziecko zareaguje. IMHO tym sposobem można oswoić dziecko z ideą, że można się czasem z kimś czymś podzielić - no, ale to oczywiście moja HO. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: KOTEK 18.02.12, 21:59 Można się dzielić czymś. Nie zywym zwierzeciem, które się kocha i które nie jest rzeczą. Uczenie dziecka, że mozna oddać cos, co się kocha i coś, co nas kocha - bardzo, bardzo, bardzo niedobry pomysł. A może rodzice bedą hojni i podziela się z samotnymi dziadkami brasiszkiem? Dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: KOTEK 18.02.12, 22:08 MHO tym sposobem można oswoić dziecko z ideą, że można się czasem z kimś czymś > podzielić - no, ale to oczywiście moja HO. "Czymś", w sensie - jakimś przedmiotem czy rzeczą - jak najbardziej. Można się podzielić zabawką. Ale kot nie jest przedmiotem, nie jest rzeczą, nie jest zabawką. Jest czującym stworzeniem, które potrafi się bardzo przywiązać. Są sytuacje, gdy trzeba to czujące, kochające stworzenie oddać. Natomiast traktować je jak przedmiot, którym się można podzielić - nie jest to najlepszy pomysł. Nawet na bajkę. Ja na miejscu córeczki powiedziałabym: To może oddajmy dziadkom braciszka? Wtedy dopiero by się ucieszyli! Dużo bardziej niż z kota. I na pewno nie byliby wtedy tacy samotni. Odpowiedz Link Zgłoś