marsjanka.2
22.04.13, 19:50
Dzien dobry..Prosze o rade w sprawie 5,5 latka...Nie wiem co sie z nim dzieje od 2 miesiecy..Ogolnie jest madry,fajny,bardzo otwarty..Ale ma problem ze zloszczeniem.Przykladowa sytuacja z dzis..Dziadek chcial mu posmarowac rece kremem, bo mial spierzchniete..A mial specjalna masc ku temu..Mlody nie chcial..Dziadek go przytrzymal za rece..I troche na sile chcial mu posmarowac...Mlody wpadl w histerie...Zaczal ryczec,krzyczec,chcial uderzyc dziadka,rzucic taboretem..Lub np brat mu rozbil samolot ..zamiast juz nawet krzyknac od razu leci by pacnąc,,Przy tym zawsze placze..Nie wiem co sie dzieje....nawet przy buntach 2-latka czy 3 -latka nigdy nikogo nie uderzyl...A teraz 'stary" chlop i takie akcje....Zaczal tez pyskowac,slabo sie sluchac....Uwazam,ze ma zasady,nie jest rozpuszczony ( przynajmniej tak mi sie wydawalo do tej pory,bo takich problemow nie bylo)...Dogryza mi czasem,ze mlodze chwale jego nie czy ,ze sie z nim nie bawie a z mlodsyzm tak..Uwazam,ze to akurat nieprawda,bo czas spdzamy caly czas razem ....Moze ktos cos poradzic jak sie zachowywac w takich sytuacjach zlosci:( Ja sie tylko nakrecam,krzycze rowniez :( i atmosfera w domu jest fatalna :(