vienx
20.05.13, 14:57
Proszę o poradę, bo już nie wiemy, co robić. Nasz synek (2,5 roku) bardzo boi się robić kupkę. Problem trwa już od wielu miesięcy i na pewno nie jest związany z tym, że w marcu zaczął załatwiać się do nocnika (jak miał pieluchę, zachowywał się tak samo). Jak był młodszy, załatwiał się stosunkowo rzadko, co 3-4 dni, ale zdarzało się nawet, że co 6. Czopek miał stosowany raz, jak miał 3-4 m-ce i tak bardzo przy tym płakał, że wypchnął go bez kupki; od tamtej pory czopków nie stosujemy.
Problem w tym, że przed zrobieniem kupki synek biega dookoła mieszkania, jest nerwowy, popłakuje, jęczy, nie da się dotknąć, czasami mówi, że boli.Jak widzę, że już zupełnie sobie nie radzi, sadzam go na siłę, albo podtrzymuję i kupa wychodzi- wtedy nie ma już płaczu, a dziecko automatycznie staje się radosne, cieszy się. Nie płacze przy robieniu kupy, nie mówi, że go boli. Po prostu wstaje i wszystko jest ok. Parę razy mówiłam mu nawet, żeby zrobił w majteczki, ale nie chce.
Przez chwilę myślałam, że to może hemoroidy itp, ale po tym, jak zaczęliśmy przygodę z nośnikiem, przez 2 czy 3 tygodnie w ogóle nie było problemu! Siadał i robił, kilkakrotnie nawet sam, bez poinformowania nas o tym, że chce. Druga sytuacja to taka, że nie zrobił kupki w dzień i w nocy, robiąc siusiu, ot tak, bez wybudzenia się! wyróżnił się.
Stolec nie jest jakiś inny, wg mnie normalny, obecnie załatwia się co 1-2 dni.
Jak mu pomóc, jak sprawić, żeby przestał się bać- bo to chyba parcia się boi i to ono go "boli", to, że coś z niego chce wyjść. Jak mamy reagować? Może to my go jakoś stresujemy, już sama nie wiem:-(
Bardzo proszę o wszelkie sugestie...
--