Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek?

IP: *.lubzel.com.pl 06.08.13, 08:19
Dowiedziałam się ostatnio od logopedy, że mój 3 latek ma naprawde wielką wiedzę w porównaniu do jego rówieśników ( z obserwacji przez 3 dni) i jest nadpobudliwy emocjonalnie. Wg mnie on jest dość wrażliwy, ostatnio doszły jakieś elementy masturbacji-ale tez zdjęliśmy pampersa. Mam go trochę "stopować" uspokajać, ale nie wiem za bardzo jak....nie uczę go czytania, pisania nic z tych rzeczy. Lubi układac puzzle (z naprawde wielu elementów), klocki, i jak się mu czyta.
Co tu robić dodatkowo,żeby mu nie zaszkodzić na przyszłość?
Obserwuj wątek
    • el_elefante Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 09:10
      Nie jestem pewien czy logopeda jest najlepszą osobą do stawiania diagnoz dotyczących nadpobudliwości emocjonalnej. Na pewno jednak jest to zbyt mało, aby podejmować na ich podstawie jakieś działania, oparte na opiniach czytelników forum, opartych z kolei na skrajnie lakonicznej wzmiance. Bardzo słusznie więc masz wątpliwości co do szkodliwości takich poczynań :)
      Opisz może jakieś bardziej konkretne sytuacje, co do których masz wątpliwości.
      • Gość: Pysia Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? IP: *.lubzel.com.pl 06.08.13, 09:57
        No chodzi o moją ciocię-logopedę, która pracuje w takiej poradni psychologiczno/pedagogicznej i w przedszkolu i ostatnio przez 3 dni widziała mojego synka - i to nie jest oczywiście jakaś diagnoza, ale powiedziała że z jej obserwacji wynika,że może być problem w przyszłości i żeby uważać.
        No a ja nie wiem o jakie zachowania chodzi zbyt-na pewno mówiła o wielkiej wiedzy( za dużej jak na ten wiek) i rozwijającym się układzie nerwowym-żeby go nie przytłoczyć i zablokować.
        Tylko teraz nie wiem-musze udać się do jakiejś poradni? Czy może jedna wizyta gdzies starczy....
        • joshima Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 10:05
          O matko. Czyli "ciotka dobra rada"?
          • Gość: tuszeani Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.13, 10:13
            Joshima, nie przeszadzaj.

            Ciocia doświadczona z dziećmi (choć w dziedzinie obok) podzieliła się swoimi obserwacjami i zwróciła uwagę na coś co wg niej może być problemem. I chwała jej za to. Tyle że powinna do tego jeszcze dodać (a może uważała to za oczywiste?) że trzeba sprawę skonsultować z kimś kto jest kompetentny w tej konkretnej dziedzinie. Ja nie wiem, do kogo z tym iść (do psychologa dziecięcego?), ale nie mam wątpliwości, że nie do logopedy.
            • joshima Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 12:56
              Gość portalu: tuszeani napisał(a):

              > Ciocia doświadczona z dziećmi (choć w dziedzinie obok) podzieliła się swoimi ob
              > serwacjami i zwróciła uwagę na coś co wg niej może być problemem. I chwała jej
              > za to.
              Tak szczególnie za to, że nie powiedziała konkretnie o ją niepokoi. Dla mnie to niestety wygląda jak zachowanie osoby, która chciała poczuć się ważna i mądra. Oczywiście dla świętego spokoju może dobrze by było skonsultować się z kimś. Ale chyba matka zna swoje dziecko. Nic jej do tej pory nie niepokoiło, dopóki jej ciotka nie powiedziała, że powinno?
        • angazetka Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 12:48
          Ta "zbyt wielka wiedza" cioteczkę cokolwiek dyskwalifikuje... Bo co to niby znaczy?
    • joshima Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 10:02
      Gość portalu: Pysia napisał(a):

      > Dowiedziałam się ostatnio od logopedy, że mój 3 latek ma naprawde wielką wiedzę
      > w porównaniu do jego rówieśników ( z obserwacji przez 3 dni) i jest nadpobudli
      > wy emocjonalnie.
      A od kiedy to logopeda ma kompetencje do diagnozowania nadpobudliwości? Ja bym się skonsultowała z innym logopedą.

      > Co tu robić dodatkowo,żeby mu nie zaszkodzić na przyszłość?
      A na czym niby ta nadpobudliwość wg logopedy polega?
      • Gość: Pysia Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? IP: *.lubzel.com.pl 06.08.13, 13:25
        Jej chodziło o to,że potem ma przypadki dzieci 5-6 letnich zablokowanych-jąkających się, moczących itd....z przeładowania systemu nerwowego.
        Myślę, że ona chciała dobrze, tylko teraz nie wiem jak mam go prowadzić-bo mam niby nie stymulować go np książeczkami ze szczególami-typu mamoko,czereśniowa,które do tej pory lubił....
        • joshima Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 13:41
          Wiesz, im więcej szczegółów podajesz tym większe wzbudzają we mnie wątpliwości kompetencję tej cioci.

          DTW ja bym dziecka nie prowadziła. Dziecko to dziecko ma się bawić i robić głównie to co je interesuje i na co ma ochotę. Oczywiście proponowanie zabaw i innych zajęć jest OK, ale sam pomysł by dziecko "prowadzić" budzi we mnie sprzeciw.

          Ktoś mądry kiedyś napisał, że trawa nie będzie rosła szybciej kiedy będziemy ją ciągnąć. Podobnie jest z dziećmi.

          Jednym słowem. Lubi Mamoko? To w imię czego masz mu zabraniać, bo jakiejś starej ciotce się coś wydaje? Proszę Cię.

          Swoją drogą. Jak można mówić o nadpobudliwości u dziecka, które jest w stanie i lubi oglądać Mamoko?
          • Gość: Pysia Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? IP: *.lubzel.com.pl 06.08.13, 13:48
            Ale to nie chodzi o mamoko-że lubi oglądać, tylko o jego całość a chodzi o to,żeby go nie stymulować dodatkowo np tymi szczegółami.
            Mały owszem bawi się, ja go nie ucze pisac czy czytać, ale też dużo rzeczy mu mówię-ot tak od siebie-na spacerze opowiadam coś więcej niż np co robi koparka przykładowo.
            • joshima Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 13:58
              Gość portalu: Pysia napisał(a):

              > Ale to nie chodzi o mamoko-że lubi oglądać, tylko o jego całość a chodzi o to,ż
              > eby go nie stymulować dodatkowo np tymi szczegółami.
              Szczerze mówiąc nie rozumiem. Jak może być dziecko stymulowane szczegółowymi obrazkami skoro nie lubi, nie chce i ich nie ogląda.

              > Mały owszem bawi się, ja go nie ucze pisac czy czytać, ale też dużo rzeczy mu m
              > ówię-ot tak od siebie-na spacerze opowiadam coś więcej niż np co robi koparka p
              > rzykładowo.
              No to raczej nic nadzwyczajnego bym powiedziała. To chyba normalne, że się z dzieckiem rozmawia i mu się różne rzeczy opowiada i objaśnia, szczególnie jak go interesują. Moja córka w tym wieku potrafiła nazwać większość naszych roślin ogrodowych, a mamy ich naprawdę sporo. Rozróżniała i nazywała gatunki ptaków i owadów. I nie widziałam w tym nic nadzwyczajnego. Spędzałyśmy razem czas w ogrodzie, ona pytała ja opowiadałam. I ta ciocia uważa, że mu tym krzywdę robisz. Matko... Kopnij weź ją w tyłek.
            • morekac Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 16:49
              Mały owszem bawi się, ja go nie ucze pisac czy czytać, ale też dużo rzeczy mu m
              > ówię-ot tak od siebie-na spacerze opowiadam coś więcej niż np co robi koparka p
              > rzykładowo.
              O matko... Weź spuść cioteczkę na drzewo.
        • angazetka Re: Nadpobudliwy emocjonalnie 3 latek? 06.08.13, 15:33
          O Boże, co za brednie. Tak, masz zahamować dziecko w rozwoju, bo ciotka tak mówi...
    • Gość: mamasiasiulki :-) IP: *.play-internet.pl 06.08.13, 15:59
      Hej. Chyba wiem, o czym mówisz :-) A jak Ty oceniasz zachowanie dziecka? Powiem Ci, że na Twoim miejscu poszłabym po prostu do psychologa po diagnozę - niech on oceni dziecko. Na Twoim miejscu - jeśli możesz sobie na to pozwolić (ceny zbliżone do cen porad lekarskich) - poszłabym tam jednak prywatnie, do "prywatnego" psychologa nieuwikłanego w jakieś publiczne placówki. Dzięki temu poznasz opinię fachowca, a jednocześnie nie wpakujesz się w łapki jakiegoś niekoniecznie kompetentnego "publiczniaka", który ma sporą władzę nad Twoją rodziną (patrz: kontrowersje wokół "sprawy Bajkowskich"). Sama w dzieciństwie do tzw. PPP uczęszczałam (moja wychowawczyni szkolna nie tolerowała odstępstw - zarówno uczniowie nieco mniej niż przeciętni, jak i zdolni do PPP trafiali :-) ) i wodziłam tamtejszą psycholog za nos tam, gdzie tylko miałam ochotę ;-p Fakt, czasy były inne, ale...

      A jeśli chodzi o "niestymulowanie", to przypuszczam, że ciocia miała na myśli jakieś wyciszanie dziecka, zwiększanie liczby "spokojnych" zabaw - czy to angażujących intelekt, czy ruchowych. Jest taka subtelna granica pomiędzy zabawą, a zbyt pobudzającą ingerencją... Bajeczkami to ja bym się akurat nie ekscytowała, ale już na przykład obcięła zbyt pobudliwemu dziecku telewizor, chodziła z nim na możliwie największą liczbę spacerów do lasu (nie, nie jest nudny: są patyki, kamyki, szyszki, żołędzie, ptaszki, jaszczurki...) i tp. Zamiast skocznych piosenek puszczała klasykę, albo jakieś odgłosy natury (są takie nagrania z ptaszkami, albo Messiaena chociażby muzyka). Moja robi się nadpobudliwa po każdej wizycie u znajomych, u których non-stop jako tapeta dźwiękowa włączony jest telewizor. Gdy poogląda z dzieciarnią trochę bajek (w domu telewizora nie posiadamy - z własnej, nieprzymuszonej woli) robi się drażliwa, nerwowa, nadpobudliwa i nadwrażliwa na wszelkie bodźce. Gdy z telewizorkiem kontaktu nie ma to robi się z niej słodki aniołek :-)
      • Gość: Pysia Re: :-) IP: *.nplay.net.pl 06.08.13, 18:32
        Tak! Właśnie mówiła-rysowanie, puzzle, spacery - ale odpowiadanie na jego pytania a nie, że sama mówię mu jakieś elaboraty na dany temat. TV nie posiadam, ale komputer tak, i mąż miał w zwyczaju puszczać mu na YT takie piosenki po angielsku czy bajki (typu reksio, listonosz pat)-za czym ja nie jestem, więc mu teraz ograniczamy.
        Ja myślę, że on ma wiedzę, ale też jest wrażliwy, dość łatwo się irytuje, szuka różnych zajeć, ale też przenosi nerwowe zachowania, takie właśnie tv, głośno -np z domu teściów-potem wyciszamy go przez popołudnie:(
        • e-kasia27 Re: :-) 06.08.13, 20:43
          Przesadzasz. zdecydowanie.
          Jak dziecko słucha z zainteresowaniem twoich elaboratów, to nie ma powodu mu tego ograniczać. Im więcej będziesz do dziecka mówiła i tłumaczyła, tym będzie bardziej inteligentne i będzie miało większą wiedzę i na pewno nie będzie z tego powodu się jąkało, ani się moczyło.

          Każdy trzylatek ma prawo być wrażliwy, bo to taki wiek.
          Dziecko nie przenosi nerwowych zachowań, tylko jest autentycznie zdenerwowane, jeśli w danym dniu jest coś nie tak, jak zwykle.

          Gdziekolwiek z nim pójdziesz, czy ktoś nowy przyjdzie do domu, czy odbędzie się jakaś atrakcyjna dla dziecka nowa zabawa, to potem dziecko ma prawo być rozdrażnione i zdenerwowane i będzie wymagało wyciszenia (poprzez przytulenie, ponoszenie, poczytanie...), bo to jest taki wiek, że każda zmiana codziennej rutyny ma prawo wyprowadzać trzylatka z równowagi, bo to są emocje, z którymi dziecko dopiero uczy się sobie radzić, a ty masz mu pomagać się wyciszyc po czymś takim, a nie tak jak to niektórzy robią wrzeszczeć na dziecko, że jest niegrzeczne i ryczy bez powodu po wizycie u znajomych i że w związku z tym, więcej nigdzie nie pójdzie.
          Ciotkę spuść na drzewo i podążaj dalej za swoim dzieckiem, tak jak to robisz do tej pory, na pewno mu tym nie zaszkodzisz, a jak będziesz sztucznie ograniczać mu rozwój (książeczki, bajki, muzykę, zabawy, opowiadanie o różnych rzeczach, wyprawy...), to zrobisz mu krzywdę, bo zahamujesz jego rozwój.
        • morekac Re: :-) 07.08.13, 09:50
          ale też jest wrażliwy, dość łatwo się irytuje, szuka
          > różnych zajeć, ale też przenosi nerwowe zachowania, takie właśnie tv, głośn
          Normalny 3 -latek z normalnie niedojrzałym układem nerwowym...
          • joshima Re: :-) 07.08.13, 09:55
            Prawda? Prędzej bym obserwowała pod kątem jakiejś nadwrażliwości na bodźce niż nadpobudliwości.
            • verdana Re: :-) 10.08.13, 19:48
              Ciotunia ma poglądy pedagogicne lansowane tak mniej-więcej od konca XIX wieku do lat 50-tych ubiegłego wieku. Wtedy bardzo przestrzegano, ze dziecka nie wolno "przestymulować", ze dzieci, którym się czyta ksiązeczki tracą wyobraźnię i sa agresywne, więc nie nalezy nic czytać do co najmniej 6 roku życia, ze lepsze dziecko opóźnione i mało umiejące, nizw yprzedzające rówiesników, a dzieci "zbyt mądre" dostają zapalenia mózgu i głupieją.
              Cioteczkę nalezy wystawić w gablotce muzealnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka