Gość: Malinka
IP: *.dynamic.chello.pl
05.03.14, 17:57
Pisałam tu już kiedyś o mojej córce i jej nocnych histeriach. Córka ma prawie trzy lata i tydzień temu urodziła jej się siostra. Wydawało mi się, że jestem przygotowana na to, co może nastąpić, ale takich histerii nie przewidziałam. W domu jesteśmy od niedzieli i pomijając pierwszy dzień co dzień jest masakra. Młodsza jest dość spokojna, najada się szybko i sporo śpi, więc mogłabym naprawdę dużo czasu poświęcić starszej. Niestety dużo z tego czasu zjadają nam jej ataki złości. Wrzeszczy przy tym np. przez pół godziny "EJ" albo "MA-MA". Przytulić się nie da bo zaczyna odpychac albo kopać, powiedzieć sobie nic nie pozwoli, chodzi za nami i wrzeszczy, ewentualnie leży na podłodze. W nocy też jazda bo z mężem spać nie chce, z nami w sypialni też nie, tylko ja mam spać z nią w jej pokoju a tam jest łóżko za małe żeby się jeszcze młodsza zmieściła. Jak mnie w nocy woła i do niej pójdę to wszystko robię źle i zaczyna wrzeszczec i mnie kopać. Jak wyjdę to idzie za mną z tym wrzaskiem i budzi młodszą. Poza tym dochodzą jeszcze sąsiedzi z dołu, którzy uskarżali się na tupanie a teraz pewnie zaczną jeszcze na wrzaski. Staram się młodszej nie brać bez potrzeby, tylko do karmienia, za bardzo się nią nie zachwycam choćbym chciała. Jak da radę to starszą przytulamy, bawimy się z nią itp. Czy coś jeszcze mozemy zmienić bo jak na razie czuję się beznadziejnie. Pocieszcie chociaż ze to normalne.