grajfrutt
09.02.15, 20:47
Nie wiem jak sobie poradzić z synem :-( Synek od jakiegoś czasu (ok 1,5 -2 miesiące) zachowuje się inaczej, jest nieznośny, nie słucha, wpada w histerię, potrafi uderzyć, napluć, płacze, krzyczy. Mówi że nie chce takiej mamy /taty/babci w zależności kto postąpił nie po jego myśli. Problemem jest już wszystko, rano budzi się w dobrym humorze, śmieje się, wystarczy że poproszę aby się ubrał a on chce się jeszcze bawi ć już jest awantura. Proszę żeby umyć zęby-on nie chce, tłumacze że trzeba itp. on biega, ucieka, śmieje się przy tym tak złośliwie. Ubieramy się- tak samo, biega, rzuca ubraniami, w ogóle nie słucha co mówię. Każda sytuacja która przebiega nie po jego myśli kończy się histerią. W przedszkolu też zachowuje się inaczej, rozmawiał am z panią i też widzi ze jest niefajnie, do tej pory był bardzo pomocny, ambitny, chętny do prac i zadań, teraz strzela fochy, nic mu się nie chce, nie chce uczestniczyć w zajęciach. Mają psychologa, pracuje z dziećmi indywidualnie, nie widzi zmień, z nią pracuje ponoć ładnie. Ja już nie wiem jak z nim postępować, każda odmowa kończy się mega złością. Mi powoli kończy się cierpliwość, zaczynam na niego krzyczeć, chwilami mam ochotę go oddać, albo dać klapsa, na szczęście jeszcze do tego nie doszło ale boję się ze kiedyś nie wytrzymam. Martwi mnie jeszcze ze jak syn jest na mnie zły to mówi że nie chce żyć, chcę żeby przejechał go samochód, albo żeby wypadł z okna itp. lub że zabije mnie, uderzy mnie. Jak reagować?
Nie wiem z czego wynika takie zachowanie, pani z przedszkola sugeruje bunt 4 latka (syn ma 4l4m) i zazdrość o siostrę (ma roczek).
Zawsze po takich awanturach synek przeprasza, mówi że mnie kocha, że już się tak nie zachowa, a 5 minut później znowu to samo. Po kolejnej awanturze w ciągu dnia naprawdę muszę się zmuszać do zabawy bo zwyczajnie mam syna dość i tych jego humorow, a potem mam wyrzuty sumienia ze jestem kiepską Mama, nie radzę sobie i nie potrafię pomóc własnemu dziecku:-(