Nie chce rysowac

30.11.06, 10:14
Moj 3,5 letni syn, przedszkolak od wrzesnia, bardzo rozwiniety i wygadany nie
chce rysowac, kolorowac itp. Zasadniczo odmawia brania kredek do reki, a jak
juz wezmie, maznie raz i odklada. Nawet nie jestem pewna czy jest lewo- czy
praworeczny (widelec czesciej trzyma prawa reka ale i lewa sie zdarza). Jak go
namowic do rysowania (nie musi byc artysta, ale to wszak wstep do pisania:)) i
o czym to moze swiadczyc.
M.
    • mamapiotrka1 Re: Nie chce rysowac 30.11.06, 14:35
      ja miałam ten sam problem z moim synkiem, tzn myślałam że to problem jeszcze
      jako 5latek mówił że to głupie kolorowac już narysowany rysunek, a teraz ma 6
      lat i bardzo lubi rysować, kolorowac itp. wczoraj np wieczorem pokolorował całą
      20 stonicową kolorowankę, myślę, że na wszystko przychodzi czas u dzieci.
      Myślę, że nie trzeba do niczego namawiać tylko wymyslać inne prace manualne,
      które będzie lubił a jednocześnie będzie wprawiał rączki. pozdrawiam
      • verdana Re: Nie chce rysowac 30.11.06, 15:42
        Moze nie lubi rysować. Nie wszyscy lubią.
        Może tez nie lubi, bo nie umie. Niestety, czase niechęć do rysowania bywa
        objawem zagrożenia dysleksją. Mój najstarszy nie rysował, okazalo się, ze ma
        bardzo powazna dysortografie i dysgrafię.
        Ortografi nie nauczył się nigdy... Jednak, żeby było śmiesznie - pieknie
        rysuje.
    • mika_007 Re: Nie chce rysowac 04.12.06, 10:57
      nie nalegaj żeby rysował
      za to chwal i podziwiaj prace,które robi w przedszkolu
      czasem od niechcenia zapytaj czy wie jak się rysuje np. domek i poproś żeby Ci
      pokazał
      możesz kupić farby do malowania palcami,rozłożyć na podłodze płachtę
      malarską,na to wielki karton i razem malujcie łapkami

      im więcej śmiechu i zabawy tym łatwiej będzie mu się malowało/rysowało
      ważne żeby sprawiało mu to przyjemność,a nie było przykrym obowiazkiem

      aaaa -są też farbki/kredki do malowania po wannie,glazurze,terakocie -wspaniała
      zabawa w czasie kąpieli-nie tylko można ćwiczyć malowanie ale i łatwo się zmywa
      oraz koloruje wodę :)

      albo kolorowanki do malowania... WODĄ :) wystarczy przeciągnąć po kartce mokrym
      pędzelkiem i pojawiają się kolory -ot taka "magiczna" książeczka -dzieci to
      uwielbiają...czary-mary ;)

      na pocieszenie powiem,że mój pięciolatek w tym roku pierwszy raz poszedł do
      przedszkola,nienawidził wręcz malować -wolał klocki,puzzle i inne manualne
      zajęcia,byle nie kredki -po 3 miesiacach dziecko pięknie rysuje i najważniejsze-
      zaczęło to lubić !!!
      • anetina Re: Nie chce rysowac 06.12.06, 10:14
        u mnie to samo

        już nawet wychowawczynie się do mnie skarżyły na dziecko

        uf, cieszę się, że jest to "normalne"
    • scholastyka2 Re: Nie chce rysowac 16.12.06, 12:09
      Witam,
      Też miałam podobny problem w zeszłym roku. Synek chodził do maluchów, irzez
      cały rok nienamalował ani nienarysował obrazka. Nie potrafił trzymać kredki w
      rączce. Martwiło mnie to bardzo bo jest nad wiek rozwinięty, zna litery, dodaje
      cyfry(!) ale rysować nie potrafił. Nawet jednej kreseczki.. Pewnego dnia wyszło
      przy okazji lekkiej rozmowy, że Pani w przedszkolu powiedziała mu, że nie
      potrafi malować i że go to starsznie zasmuciło. Tak biedak to sobie wziął do
      serca, że miał uraz do kredek. Zmienilismy przedszkole (z innego powodu) i od
      tego czasu co dzień (!) dostaję piękne kolorowe rysunki, conajmniej 4-5 kartek
      każdego dnia. Okazało się, że Sebcio potrafi rysować, potrafi narysowac
      najdrobniejsze szczegóły, mechanizmy zegarków itp.. Zapisuje każde wolne
      miejsce, mój kalendarz, gazety: cyframi, literami, sercami..
      Myślę, że potrzeba tu mnóstwa delikatności, cierpliwości, wsparcia. Nic na
      siłę, chwalić każdą kreskę. Jeśli dziecko odkłada kredkę, nie robić z tego
      problemu, nie namawiać.
      My robimy domowe wystawy, obrazkji wieszamy na lodówce, zamawiamy rysunki, np,
      serducho ze strzałą i zabieramy do pracy, nosimy zapisane karteluszki w
      kieszeniach. Oczywiście informując o tym małego artystę. Aż miło patrzeć jak
      pęka z dumy..
      • 2razy_mama Re: Nie chce rysowac 16.12.06, 21:58
        Dzieci zmieniają sie z tygodnia na tydzień. Mój starszy syn chodzi do
        przedszkola integracyjnego (to nasz wybór, synek jest zdrowy), tam w jednej
        grupie są dzieci od 3 do 6 lat. Jakież było moje zdziwienie kiedy pani
        stwierdziła, że dzieci młodsze od Jacka lepiej rysują, malują, kolorują... A on?
        Bazgrał (o ile w ogóle zasiadł do malowania), zawsze rysował samochody (bo tylko
        na to miał ochotę) i nie przejmował się uwagami pani! Ja też się nie przejęłam.
        Stwierdziłam, że jeśli panie już w styczniu klasyfikuję synka jako pięciolatka,
        to ich problem. Synek urodził się w grudniu i dopiero jutro kończy 5 lat! Jak
        mogły w styczniu kazac mu dorównywać dzieciom z jego rocznika! I miałam rację!!!
        Od września mój mały jest prawdziwym pięciolatkiem! Rysuje, słucha pani itd.
        Trzeba dzieciakom dać czas. Dorosną, zmądrzeją, dojrzeją do różnych rzeczy...
        Mam tylko nadzieję, że w styczniu znowu nie usłyszę, że inne dzieci z rocznika
        2001 potrafią coś czego mój Jacuś nie potrafi...
Pełna wersja