Dodaj do ulubionych

pytanie o sen noworodka

02.12.06, 16:19
mam tygodniowego synka, wczoraj wrocilismy ze szpitala. Dzieciaczek bardzo
malo spi i jest krzykliwy. Byc moze potrzebuje jeszcze czasu,zeby sie
przystosowac, ale martwie sie o niego. Dzis od polnocy do teraz przespal ok.
8 godzin. Jest karmiony na zadanie, i to jest tez trudne, bo przyzwyczail sie
uspokajac przy piersi, tam tez przysypia. Probuje go rozbudzac jak je, zeby
pozniej mogl usnac na dluzej. Dzis w dzien byl bardzo spokojny, ale po tym,
jak sie obudzil o 11 polgodzinna drzemke ucial sobie dopiero po 15. Prosze
pania o rade, bo nie wiem, czy potrzeba mu czasu na przystosowanie, czy moze
tak mala ilosc snu mu zaszkodzic.
Obserwuj wątek
    • asia889 Re: pytanie o sen noworodka 02.12.06, 17:23
      A co intiucja Ci podpowiada? Kiedy synek przestaje płakać?
      • ineska2 Re: pytanie o sen noworodka 03.12.06, 09:54
        przestaje plakac jak go przystawiam do pirsi, ale wiem, ze czasem juz nie jest
        glodny (bo np spedza przy piersi 2 godziny, zdrzemnie sie 15 min. i znow chce
        do piersi, oproznia je bo przed karmieniem sa twarde, pozniej miekkie i ciagle
        sobie ssie, ale powolutku i przysypiajac). wlasnie juz sie gubie z ta intuicja,
        wiem, ze nie jest glodny, a nie potrafi sie inaczej uspokoic. wczoraj maz
        uspokoil go na bujaczku, ale mysle, ze jest za malutki i nie powinien byc w
        bujaczku. przesypia tak z 8, moze 9 godzin na dobe. moze sobie to odbija
        przeydrzemujac przy jedzeniu??? nie wiem ile naprawde potrzebuje snu takie
        malenstwo, zeby sie dobrze rozwijalo.
        • asia889 Re: pytanie o sen noworodka 03.12.06, 11:36
          Nie jestem ekspertem, ale odkarmiłam trójkę dzieci. Spróbuję Ci coś podpowiedzieć. Taki maluszek im więcej ssie tym więcej produkuje sobie pokarmu, dlatego to ssanie jest takie ważne. Ssanie działa też uspokajająco. Jeżeli widzisz, że nie jest już głodny i sobie drzemie albo nie może zasnąć. Możesz dać mu smoczek, ale tylko w tych sytuacjach, bo można go nadużyć i zmniejszy się ilość pokarmu.
          8-9 godzin snu na dobę to stanowczo za mało (wg książki powinno być 14-20). Jednak śmiało możesz doliczyć drzemki przy piersi. Noworodek powinien praktycznie tylko jeść, spać i robić w pieluchy. Ja bym się skupiła na płaczu, bo płaczem sygnalizuje swoje potrzeby.
          Nie wiem dlaczego myślisz, że jest za mały na bujaczek. Kiedy w ciąży spacerowałaś, dziecko było jak w bujaczku i zwykle wtedy spało.
          • asia889 Re: pytanie o sen noworodka 04.12.06, 06:50
            I jeszcze jedno. O tym, że dziecko się najadło, najlepiej świadczy kupka w pampersie a nie tylko opróżnione piersi.
        • marychna31 Re: pytanie o sen noworodka 03.12.06, 22:59
          Dla tygodniowego noworodka to normalny stan, ze jest cały czas przytulony do
          piersi -podjada sobie i drzemie....
          U mojego Mikusia było tak do około 8 tygodnia.
    • Gość: gość:żmijka Re: pytanie o sen noworodka IP: *.media4.pl 09.12.06, 00:46
      Mój maluszek też tak mało spał i krzyczał. Był karmony na żądanie, więc przez
      pięć tygodni praktycznie siedziałam na tyłku i karmiłam lub pozwalałam mu spać
      na rękach, bo jak tylko odłożyłam to się budził i wyglądało na to, że za dnia
      śpi godzinę - dwie. Na początku w nocy spał bez przerwy 4 godziny, ale później
      przez ok. 4 miesiące przesypiał bez przerwy 7 - 8 godzin, jednak w ciągu dnia
      nadal niewiele. Daleko mu było do przesypiania podręcznikowych norm snu. Pomimo
      tego bardzo dobrze przybiera na wadze i staje się z miesiąca na miesiąc
      spokojniejszy. Gdzieś słyszałam, nie wiem na ile jest to wiarygodne, że jeśli
      dziecko ma zamknięte oczy podczas ssania piersi to można ten czas także
      doliczać do czasu jego snu. Pod koniec 5 tygodnia za radą położnej zaczęłam
      wprowadzać smoczek (podobno dobrze wytrzymać 6 tygodni, żeby dziecko nie gryzło
      potem piersi), jej zdaniem mały tak płakał bo bolał go brzuszek z przejedzenia
      (potrafił jeść nawet 1,5 godziny), a jedynym sposobem uspokojenia było dla
      niego ssanie piersi. Zrobił sobie z niej smoczek. Po wprowadzeniu smoczka i
      stopniowym wydłużaniu odstępów między karmieniami sytuacja poprawiła się - stał
      się spokojniejszy. Wtedy miałam już w miarę ustabilizowaną laktację,
      wiedziałam, że synek dobrze rośnie i że nie zabraknie mu pokarmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka