daswort
30.05.07, 16:04
Mój synek we wrześniu koczy trzy lata, od pół roku załatwia się do nocnika,
tzn. woła siusiu, natomiast kiedy chce kupkę, prosi żeby założyć mu pieluchę.
Przez jakiś czas próbowaliśmy zachęcić go do nocnika, ale on reagował
histerycznie i potrafił nie załatwić się nawet kilka dni. Odpuściliśmy więc i
zakładamy pieluchę "na żądanie". Miałam nadzieję, że wyrośnie z tego leku, ale
minęły dwa miesiące i nic się nie zmieniło, nadal protestuje, gdy czasami
zamiast pieluchy proponuję nocnik albo sedes. Co powinniśmy robić dalej?
Czekać czy próbować bardziej radykalnie? Dodam, że synek załatwia się do
pieluchy na stojąco (dlatego siedzenie na nocniku też jest nienaturalne), ale
miał krótki moment (kilka miesięcy temu), gdy robił kupę do nocnika, wydaje mi
się, że nie wydarzyło się nic, co mogłoby go zniechęcić do prób (zawsze
reagowaliśmy bardzo entuzjastycznie na sukcesy nocnikowe), był tylko wyjazd na
ferie i potem Kubuś zapomniał i juz nie chciał, a potem było tylko gorzej...
Pielucha nigdy mu nie przeszkadzała, śpi wciąż w pieluszce i nawet przed
spaniem nie chce mu się iść do nocnika, tylko pyta "mam pieluszkę?". Jest więc
trochę leniuszkiem, dlatego mam poczucie, że dopóki będzie dostawał pieluchę,
nie nauczy się załatwiać na nocnik. Kubuś jest bardzo dojrzały, świetnie mówi,
jest bardzo społeczny, doskonale czuje się w towarzystwie dzieci i dorosłych,
jest bardzo radosny. Proszę o poradę, pozdrawiam,
Justyna