Gość: zlabia
IP: *.aster.pl
03.06.07, 20:48
Mam dwoch synkow (2 i 5 lat).Mlodszy jest w domu z niania, starszy od trzech
lat chetnie chodzi do przedszkola. Swietnie radzi sobie w grupie, ma wielu
kolegow,ale takze, jak mowi, dwoch prawdziwych przyjaciol. Z bratem, pomimo
oczywistych drobnych konfliktow bardzo sie kochaja i sa wobec siebie lojalni.
Problem dotyczy mojego starszaka, ktor od kilku miesiecy niemal codziennie
robi kupe w majtki, z reguly bardzo malo, choc zdarzaly sie i gorsze wpadki.
Wczesniej nie mial tego typu klopotow,[chociaz dosc pozno (3,5 roku)przeniosl
sie na nocnik, tzn. od ok.2 lat chodzil bez pieluchy, ale upieral sie, zeby
na kupe mu ja zakladac]. W tym roku w przedszkolu dosc czesto zmienialy sie
panie, a synek z reguly potrzebuje troche wiecej czasu niz inni, zeby sie
oswoic, np: kiedy rano wchodzi do sali, woli chwile posiedziec z boku i
dopiero po jakims czasie wlacza sie do zabawy. Jest bardzo wrazliwy i
empatyczny(np: przez jakis czas obawial sie, ze jesli wyjdzie z zajec do
ubikacji, to pani bedzie przykro), co oczywiscie nie przeszkadza mu w
najlepsze rozrabiac i zgrywac twardziela. Podejrzewam, ze wszelkie pytania
dlaczego np:nie pobiegl do ubikacji, itp. pogarszaja tylko sprawe; zdaje mi
sie, ze po prostu wymysla odpowiedzi, bo sam nie wie.
Chlopcy spedzaja duzo czasu z tata, ja wlasnie koncze studia, takze ostatnio
weekendy swietuja raczej w meskim skladzie. Przyznaje, ze od jakiegos czasu
gorzej dogaduje sie z mezem i synek byl swiadkiem paru klotni, ale nie bylo
to nic drastycznego a i on nie wydawal sie zbyt nimi przejety.
Nie wiem czy problem z kupa moze sie laczyc ze zmianami w przedszkolu i
napieciami w domu. Jak wytropic glowna przyczyne?Jak rozmawiac z synkiem? Nie
mowienie o problemie nie przynosi niestety skutkow. Bardzo prosze o rade,
zlabia