Dodaj do ulubionych

roczny furiat

04.07.07, 23:10
mój syn ma rok. od kilku dni, jeśli nie dostanie upatrzonej zabawki lub gdy
zabiorę mu rzecz, którą "upolował" a nie jest dla niego zaczyna się szał. syn
rzuca sie na podłoge i zaczyna krzyczeć. jak sobie radzić w takich sytuacjach?
karcenie roczniaka chyba jest przesadą a tłumaczenie na niewiele się zda.
boje się że jeśli nie będę reagować teraz to wyrośnie z niego szantażysta
wymuszający wszystko co się da.
Obserwuj wątek
    • dobby Re: roczny furiat 05.07.07, 10:13
      Karcenie jest przesada a tlumacznie na nic sie nie zda???
      To jak inaczej?
      Przeciez roczne dziecko doskonale rozumie jak sie go karci i jak mu sie prosto
      tlumaczy.
      • jola_ep Re: roczny furiat 05.07.07, 11:06
        > Karcenie jest przesada

        Karcić dziecko za uczucie rozczarowania? Przecież nie umie go jeszcze inaczej wyrazić.

        > To jak inaczej?

        Na przykład przemyśleć, czy naprawdę "upolowana" rzecz nie jest dla niego. Pochować w miarę możliwości te, których nie może brać (np. ze względów bezpieczeństwa). Jak już coś złapie, to zamiast wydzierać spróbować zaoferować coś atrakcyjnego w zamian.
        Dziecko w tym wieku bada świat. Dobrze jest stworzyć mu do tego warunki. Myśmy np. mieli powiązane szafki z rzeczami cennymi lub niebezpiecznymi. Reszta była otwarta, a ja ze stoickim spokojem patrzyłam jak dziecię wszystko wywala ;) Córa np. wytrwale przez parę tygodni codziennie wywalała książki z półki. Do dziś je lubi ;)

        > Przeciez roczne dziecko doskonale rozumie jak sie go karci i jak mu sie prosto
        > tlumaczy.

        :)))))
        W zasadzie to już taki mały dorosły ;))))
        Twoje dzieci są małe?
        Nawet jak rozumie, to pęd do poznania jest często silniejszy od "rozumienia".
        Pamiętam, że gdy mój synek miał 3-4 lata i zaczęłam się z nim lepiej dogadywać, zrozumiałam, że to co on rozumie, a co mi się wydaje, że zrozumiał to dwa różne światy :)

        Pozdrawiam
        Jola
    • steffan Re: roczny furiat 06.07.07, 11:23
      zmniejsz ograniczenia do minimum, niebezpieczne przedmioty pochowaj, i wyraznie
      i konsekwentnie reaguj, gdy maluch bierze cos, czego nie powinien. ja na
      histerię mam jeden sposób: zignorowac. gdy moja mała tak robila, najpierw
      tłumaczyłam, ze nie wolno czegos brac i dlaczego nie wolno, a gdy wpadała w
      szał mówiłam, ze porozmawiam z nią, gdy sie uspokoi. rzucanie sie podłoge
      ignorowałam. w końcu młoda zorientowała się, ze nic w ten sposób nie wskóra, a
      nam nie podoba sie taki sposób zalatwiania spraw. ale, z drugiej strony, miała
      zawsze dużo swobody.
      • chyzia1 Re: roczny furiat 06.07.07, 13:09
        ja zawsze starałam sie tłumaczyc albo dawłam cos na zamiane. A ataki szału i
        histrei nalazy ignorowac bo reagowanie na wymuszanie utwierdza malucha w
        przekonaniu ze to działa i nastepnym razem znowu bedzie tupac i płakac.
        Sprawdzona metoda Dziecko to jest nasze odbicie ono nas obserwuje i uczy się od
        nas zachowac na to tez warto zwrocic uwage. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka