Dodaj do ulubionych

jeszcze raz ,,problem z synkiem''

13.09.07, 17:48
Pani Justyno prosze jeszcze raz o rade. Pisalam pani wczesniej o
moim synku, ktory nie mowi. Otoz chcialabym jeszcze raz sie
poradzic. Po kilku miesiacach staran w koncu moglismy isc z synkiem
do logopedy. Ale po tej wizycie jestem zalamana. wszystko wygladalo
tak: przyjela nas bardzo mila pani, pokoj w ktorym bylismy byl tez
bardzo przyjazny, duzo zabawek, synek byl bardzo zadowolony, podczas
gdy pani przeprowadzala wywiad synek sie bawil. Potem pani
przeprowadzila test aby sprawdzic rozumienie mowy. poprosila mnie
abym postawila przed synkiem krowke i kotka i abym porosila synka
zeby wskazal gdzie jest krowka i tak robilam kilka razy z innymi
zwierzatkami. Synek bez problemu wzial udzial w tej zabawie i
wszystkie zwierzatka wskazal zle ( a zastanawial sie za kazdym razem
chwilke zanim podawal zwierzatko, nie robil tego w pospechu). Wraz z
mezem bylismy w szoku, kiedy w domu prosimy go aby cos podal lub
zrobil robi to poprawnie a tam wszystko zle.nie wiem co sie stalo,
nie moge powiedziec ze to przez stres bo przynajmniej wedlug mnie
synek byl rozluzniony, nie widac bylo po nim zeby sie denerwowal.
Kiedy wychodzilismy z gabinetu synek zrobil ladnie pa pa, przez cala
wizyte usmiechal sie do pani, bawil sie z nia. kiedy tylko wyszlismy
z budynku synek od razu wskoczyl do taty na rece i zaczal mnie
ignorowac, kiedy mowilam do niego on odwracal glowe nie chcial isc
do mnie na rece, po prostu obrazil sie na mnie tyko ja nie wiem za
co, tak bylo jeszcze przez ok 2 godziny.dzisiaj dostalam raport z
wizyty, w ktorym logopeda napisal ze synek jest opozniony z mowa a
takze z rozumieniem. nie wiem co mam myslec na ten temat. wiem ze
czasem rodzice sa zaslepieni, ale ja jestem pewna ze on rozumie co
ja do niego mowie.czasami owszem nie robi tego o co go prosze ale to
dlatego ze nie chce. logopeda zalecil aby cwiczyc z nim w domu, duzo
do niego mowic, a ja tak robie juz od kilku miesiecy, przeczytalam
mnostwo artykolow na ten temat, robie wszystko co zalecaja
logopedzi, ale to nie przynosi zadnych rezultatow. od 8 miesiecy
zyjemy w rutynie, zadnych zmian, wyjazdow i nic, ani jednego slowa.
zauwazylam ostatnio ze gdy nazywam jakis przedmiot a przy tym
gestykuluje to nastepnym razem kiedy mowie o tym przedmiocie synek
gestykuluje w ten sam sposob co ja.czsami wydaje mi sie ze predzej
nauczylabym go jezyka migowego niz mowic.Nie wiem juz co mam robic,
staram sie jak moge caly czas poswiecam jemu, czytam , opowiadam,
nazywam rzeczy nawet po sto razy, uzywam prostych zdan, co jeszcze
moge zrobic. co mnie jeszcze martwi to to ze synek od kilku dni robi
siusiu i kupke w majtki a juz od dwoch miesiecy wolal do nocnika.
Nie wiem juz mi rece opadaja. Co ja robie zle? Prosze o pomoc bo
naprawde jestem zalamana.
Obserwuj wątek
    • justyna_dabrowska Re: jeszcze raz ,,problem z synkiem'' 14.09.07, 10:36
      Dlaczego Pani uważa że robi Pani coś źle? Skąd w ogóle taki pomysł?
      Ja bym się teraz skoncentrowała na diagnostyce, to znaczy starałabym
      sie dotrzec do tego jaki jest faktyczny poziom rozwoju synka, ew
      jakie sa przycvzyny ew. opóźnienia.
      To jest w tej chwili sprawa kluczowa. Prosze poszukać ośrodka
      wczesnej Interwencji w Pani okolicy albo przyjechac w tej sprawie do
      Warszawy.
      Jak bezie PAni wiedziała na czym Pani stoi będzie mozna zacząc
      mysleć o tym, co robić.
      Pozdrawiam najserdeczniej
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka