Gość: Monia
IP: *.crowley.pl
20.09.07, 10:46
Witam.Jestem mamą 3.5 letniej Kasi i mam problem w postaci- Babcia...
Mama mojego męża nie zna granic w rozpieszczaniu naszej córki.
Mieszkamy na szczęście oddzielnie ale widujemy się z
dziadkami ,zarówno rodzicami męża jak i moimi raz w tyg.(mieszkamy
kilka km od siebie). Chciałam jezcze dodać że Kasia w obecności
Babci dostaje małpiego rozumu, nie słucha się mnie ani męża, liczy
się tylko Babcia. Teściowa wykonuje wszystkie polecenia córki,
zakłada jej buty,karmi ją (a już potrafi sama to zrobić) pozwala na
tańczenie na stole itp. Gdy jest jakieś rodzinne spotkanie to
Teściowa rzadko siedzi z wszystkimi przy stole ponieważ woli bawić
się z Kasią ... Bardzo często wieczorem gdy odjeżdzamy od dziadków
jest płacz i gniew bo Kasia chce zostać u Babci. Wiele razy
rozmawialiśmy z Teściową ale ona mówi że bardzo kocha wnusię i nie
robi nikomu krzywdy... poczym się obraża. Moja mama też bardzo kocha
Kasię ale zna granice i nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Co robić
jeżeli teściowej nie można nic przetłumaczyć ale nie chcemy jej
ograniczać kontaktów z jedyną wnuczką ?!