27.01.08, 23:15
Postanowiłam nauczyć syna samodzielnego usypiania. Wiem, że czeka
nas trudna droga ...:) Syn ma rok. W niedługim czasie mały powinien
też odzyczajać się od smoka, którego zwykle przy
zasypianiu "pociąga". Czy lepiej jest najpierw jedno, a potem
drugie. Czy też lepiej za jednym zamachem przeprowadzić rewolucję i
nauczyć go samodzielnego usypiania odrazu bez smoka.
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: rewolucja 28.01.08, 03:42
      Nie znecaj sie nad dzieckiem .-))) nie wszystko na raz! U nas
      zasypianie we wlasnym lozeczku nastapilo ok 6-7 m-ca zycia(nie
      pamietam dokladnie).Od poczatku byl cyrk,bo synek nie chcial spac
      nigdzie indziej,jak tylko w nosidelku(foteliku samochodowym).Smok
      byl jeszcze nieodlacznym przyjacielem do prawie 2 lat.Teraz jest
      super.Jednak odstawienie smoka spowodowalo brak drzemki
      popoludniowej.To bylo nie do przejscia,by zasnal w dzien bez smoka.
      Zycze powodzenia,konsekwencji i cierpliwosci.
    • lebot Re: rewolucja 28.01.08, 09:46
      My najpierw pozbyliśmy się smoka (na początek spacery bez smoka,
      później całe dni bez smoka, a później "zapominałam" dać wieczorem,
      po trzech dniach dziecko zapomniało o smoku). Przenosiny do własnego
      łóżeczka zrobiliśmy kilka miesięcy później (Mała miała wtedy trochę
      ponad 2 lata).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka