Dodaj do ulubionych

problem z nastoletnim synem

08.02.08, 11:39
Mam problem z moim nastoletnim synem.podkrada pieniadze, na poczatku
byly to drobne sumy typu 2zl, potem zdazylo sie 10zl , ale teraz to
przekroczyl granice wzial 150zl. nie wiem juz co mam z tym zrobic
rozmowy nic nie pomagaja ani kary , nie chce go bic ale juz sama nie
umiem sobie poradzic. prosze o pomoc co mam dalej robic
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Podstawowe pytanie 08.02.08, 17:31
      Czy chlopak dostaje kieszonkowe?
    • nivea63 Re: problem z nastoletnim synem 08.02.08, 19:13
      Sprawa wymaga rozmowy. Jeśli nie dostaje kieszonkowego, to po prostu
      błąd z Twojej strony, bo dziecko powinno mieć pulę swoich pieniędzy
      na tydzień/miesiąc i nauczyć się nimi gospodarować.
      Jeśli dostaje pieniądze, a mimo to podkrada to trzeba wyjaśnić skąd
      to podkradanie, na co bierze, czego mu brakuje, wyjaśnić, że nie
      wszystko można mieć.
      Dzieci są obecnie w trudnej sytuacji. Wśród nastolatków jest szalona
      presja na kupowanie, posiadanie bajerów, markowych ciuchów,
      kosztownego wyposażenia. Ten kto nie ma jest niżej notowany.
      Nie wszystkie dzieci są odporne na presję konsumpcyjną i dołują się.
      Warto rozmawiać, żeby wyrobić w dziecku dystans do posiadania.
      • verdana Re: problem z nastoletnim synem 08.02.08, 20:44
        Mam trzeciego juz nastolatka i wrażenie, że wiecej jest mowy wsród
        doroslych o tym, jaka to mamy "konsumpcyjna" mlodzież - niz naprawde
        takiej postawy wsród młodzieży. Niw wiedze zadnej szalonej presji,
        ani u syna, ani wsrod kolegów. Owszem, czasem wszyscy chcą cos mieć,
        ale licytowania sie jakos brak. W kolejnej juz szkole...Dziwne? A
        moze to my sami zastanawiamy sie, czy nasze dziecko nie jest w czyms
        gorsze i tworzymy w domu taka atmosferę?
        Na pewno dziecko musi miec jakies pieniadze , kieszonkowe, ktorem
        może swobodnie wydać - nie takie, o ktore musi za kazdym razem
        prosic i ktore jest kontrolowane przez rodziców.
        Ale jeśli takie pieniądze ma, to najwazniejszym pytaniem nie
        jest "dlaczego kradnie", tylko "na co".
        • nivea63 Re: problem z nastoletnim synem 09.02.08, 14:11
          W otoczeniu mojego syna jest paru kolegów z bardzo bogatych rodzin.
          Jednorazowe wydatki jednego z nich, o których kiedyś przypadkowo
          usłyszałam, na sportowe gadżety przekraczają średnią krajową. Auta,
          egzotyczne podróże, sygnowane ciuchy tych kolegów powodują, że inni
          koledzy z klasy, w tym mój syn, czują się mniej komfortowo. Syn
          doskonale zdaje sobie sprawę, jaka jest sytuacja finansowa naszej
          rodziny, stara się zachować dystans , a mimo to tęsknota do
          posiadania jest.
          • annakate Re: problem z nastoletnim synem 09.02.08, 22:05
            Ale czy ty widzisz, że coś za to kupuje? Czy kasa wsiąka jak w gąbkę? Może
            jakieś dragi, niewyraźne interesy? porozmawiaj z synem, uświadom mu, że wiesz.
            Jak masz odwagę to zamieńcie się rolami - daj mu rodzinną kasę przeznaczoną np.
            na tydzień i każ robić wszystkie zakupy, a jak coś będzie nie tak to zrób aferę,
            że nie ma tego czy tamtego. Zażycz sobie drogiego kosmetyku czy ciucha i rób
            grandę, że koleżanki z pracy mają i ty tez chcesz. Może to mu uświadomi, że
            między tęsknotą za posiadaniem a złodziejstwem jest przepaść.
            • trinity10 Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 12:51
              To prawda ze nie ma kieszonkowego, ale wczesniej mial i tez
              podbieral, a jeszcze oprocz tego ze dostawal kieszonkowe to i tak
              przychodzil po wiecej. teraz w szkole to "obciach" przynies drugie
              sniadanie wiec znow potrzebna kasa na drozdzowki czy paczki. Po
              poludniu z kolegami jak wychodzi to tez potrzebna kasa, a skad ja
              brac na to wszystko.zastanawialam sie ile powinien dostawac tego
              kieszonkowego np. na tydzien
            • trinity10 Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 12:54
              Nie wiem co zrobil z kasa (150zl)ktora podebral bo nie widze aby cos
              za to kupil. Rozmawialam z nim o tym ale sie wyparl wszystkiego i
              sama nie wiem co dalej z tym zrobic
              • scher Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 13:08
                trinity10 napisała:

                > Rozmawialam z nim o tym ale sie wyparl wszystkiego

                Ty masz problem nie z synem, lecz ze swoją bezradnością.
              • annakate Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 13:10
                na twoim miejscu potraktowałabym sprawę już bardzo poważnie. Oświadczyłabym
                synowi, że poważnie nadużył zaufania i przetrząsnęłabym detalicznie jego rzeczy,
                kupiłabym test wykrywający narkotyki. Wydać 150 zł na drożdżówki to spora
                sztuka. W ostateczności złożyłabym zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa -
                kradzież to kradzież. najwyższa pora wybić synka z przekonania, że wszystko jest
                w porządku. jeśli ma resztki rozumu to powinien sie opamiętać jeśli to tylko
                głupota. jeśli problem z uzależnieniem to biegiem do specjalisty.
                • verdana Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 15:04
                  O tak. Synowi na pewno pomoze, gdy bedzie miał sprawe, pewność, ze
                  rodzice chca go widziec w wiezieniu. Idealny sposob, by z chlopaka,
                  ktory podbiera kase rodzicom - bardzo naganne, ale sama to robiłam -
                  zrobic bandytę.
                  Po pierwsze - nie ma po co pytac "Czy brales kasę" -
                  tylko "dlaczego".
                  Po drugie - test na narkotyki w tym wypadku wskazany.
                  - Po trzecie - moze być tak, ze ktoś na chlopaku kase wymusza i to
                  on jest ofiarą. Nie róbmy z ofiary bandyty.
                  Mops i kot

                  img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                  • annakate Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 21:04
                    Dlatego napisałam, że to ostateczność. Najpierw postarałabym się wyjaśnić
                    wszystkie mozliwe przyczyny. Natomiast jesli mechanizm jest tylko taki, że
                    chłopak zazdrości innym dóbr materialnych i postanowił sobie je zapewnić
                    okradając rodziców - dałabym czerwona kartkę. Ale najpierw żółtą.
                    • verdana Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 22:09
                      Czerwoną kartką ma byc policja i sprawa w sądzie za 150 zł ? To juz
                      lepiej sobie odpuscic - przynajmniej zdemoralizuje sie całkiem nieco
                      poźniej. Albo wcale.
                      Po odbyciu kary w poprawczaku do ktorego wpakowali go rodzicenie ma
                      już zadnych szans.
    • deela Re: problem z nastoletnim synem 10.02.08, 22:33
      a ja zamiast sluchac niezbyt bystrych kolezanek z gornych wpisow porozmawialabym
      z dziekciem czy czasem ktos go w szkole nie szantazuje i nie wymusza pieniedzy,
      jesli kradnie dla wlasnych przyjemnosci to co innego ale jak go ktos zastrasza....
      a poza tym bicie nastoletniego dziecka to chyba nienajlepsza metoda wychowawcza?
      • annakate Re: problem z nastoletnim synem 11.02.08, 22:45
        Verdana, skoro 150 zł to nic takiego to od jakiej wartości należałoby
        zareagować? Zakładamy, że wykluczyłyśmy już wymuszenia itp i wychodzi na to, że
        synuś po prostu ma potrzeby wykraczające poza to, co zapewniają mu rodzice. Tak
        się może naiwnie pytam, ale ja byłam wychowana w domu, gdzie po prostu się nie
        kradło - ani dużo, ani mało.
        • krztyna Re: problem z nastoletnim synem 12.02.08, 08:51
          Ni doczytałam się nigdzie stwierdzenia, ze nie należy reagować w
          ogóle. I zgadzam się z verdaną, że jeśli jest jedynie propozycja
          zgłoszenia sprawy na policję to lepiej sobie odpuścić... Ale
          przecież pomiędzy brakiem reakcji i policją są inne działania: a
          moze niech chłopak odpracuje ukradzioną kwotę? A moze sprzedać coś o
          zbliżonej wartości do skradzionej gotówki? Mam na myśli rzeczy
          chłopca. Sprostujcie mnie, jeśli się mylę (mój syn ma na razie 15 m-
          cy więc doświadczenie mam zerowe).
          ------------
          Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
          • annakate Re: problem z nastoletnim synem 12.02.08, 17:12
            Ja tak zrozumiałam, że za 150 zł to lepiej odpuścić.
            Dlatego pytam, od jakiej wartości nie należy odpuszczać. I nie wmawiajcie mi, że
            jedynym moim pomysłem jest policja - wcześniej wyraźnie pisałam, że to
            ostateczność i najpierw należy rozważyć wszystkie inne ewentualności i sposoby.
            • verdana Re: problem z nastoletnim synem 12.02.08, 19:12
              Nie nalezy odpuszczać ani dziesieciu złotych, ani dziesieciu
              tysiecy. Kradzeż to kradzież.
              Jednak w stuacji zabrania pieniedzy rodzicom pojscie z tym na
              policję to zmarnowanie zycia dziecka za 150 złotych. Na zawsze.
              Pójść na policje warto, gdy dziecko popełnilo zbrodnie, a i tu
              wahalabym się, czy jest zadaniem rodzicow denuncjowanie dziecka.
              Chyba tylko w wypadku, gdy jest ono groźne dla otoczenia.
        • Gość: matka Re: problem z nastoletnim synem IP: 88.156.164.* 12.02.08, 13:04
          Mój syn przez takiego co- jak potrzebował musiał dostać-został
          okradziony w biały dzień.Dobrze byłoby,żeby ktoś temu kolesiowi
          zaproponował pracę.Niech zbiera puszki,makulaturę,roznosi ulotki.Jak
          lubi się bawić z zamoznymi kumplami-może mu zasponsorują wydatki.Ja
          tak rozmawiam z moimi synami.Też miałam kłopoty z młodszym.Człowiek
          musi zakosztować życia,jakie mu się podoba.Inaczej nic nie
          zrozumie.Chcesz,żeby pózniej napadał na innych albo handlował
          prochami bo to dobry i łatwy zarobek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka