prezentacje-maturalne
09.04.08, 03:23
Mam ponad 2,5 letnia córkę. Z jej ojcem rozwiodlam sie bedąc jeszcze
w ciąży. Przez 1 rok mial z nią nikly kontakt. Wskutek utraty pracy
widzial ja nieco cześcij wskutek moich nalegań gdy skończyla 1,5
roku przez 4 miesiace (1 na miesiąc). W styczniu b.r. chcial
przyjechać do córki ze swoją "życiowa partnerką", na co nie
wyrazilam zgody. Obrazil sie. Córka nie widziala go od września 2007
r. W zasadzie malo go kojarzy. Jak zobaczyla ostatniozdjecie w
komputerze, pytalam ja kto to, powiedziala tata, po czym jak gdyby
nigdy nic zajela sie przerwana zabawą. Dla niej tata to wujek o
imieniu tata. Ale zaczela zwracać się do ojców jej malych koleżanek
tak jak one, czyli "tata". Jako, że jest madra dziewczynka, to po 2-
tygodnioym świątecznym pobycie u siostry, mówila do jej męża tata
(czyli tak jak córka siostry).Gdy wrócilyśmy do domu, co dziennie,
nawet kilka razy dziennie pytala i pyta - gdzie jest jej tata, kiedy
tatuś przyjedzie? Chodzilo jej o męża siostry. Teraz wiem, że Marcin
to nie jej tata, jednak pytania zostaly.Pytana jak jej tata mana
imie mówi Marwin, czyli tata Nemo, który szukal swojego synka w
calym oceanie (to jej ulubiona bajka). Nie lubię z nia rozmawiać na
temat ojca, bo nie jest to dla mnie mily temat. Zwlascza, ze nie
wiem co ma jej mówić. Przecież nie bedę klamać, że tata kocha i
niedlugo przyjedzie, bo niby kiedy bedzie to niedlugo? Tata nawet
nie dzwoni do dziecka. Co mam robić? Te chwile sa dla mnie przykre.
Naprawde nie wiem co mam jej powiedzieć. Nie chce jej też zranić,
może w pewien sposób okaleczyć.Nie znajdę jej zastepczego taty, a
ona bardzo pragnie ojca. W lipcu skonczy 3 lata, i już teraz pyta
mnie czy ja mam tatę, jak ma na imie i czy mnie kocha (tu też musze
udzielac krótkich odpowiedzi, bo moi rodzice sa po rozwodzie, a ojca
nie widzilam z 13 lat). Proszę mi pomóc. Może polecić ośrodek z
psychologiem dzieciecym?