Dodaj do ulubionych

Leworęczność a szkoła

IP: 217.153.67.* 10.04.08, 22:27
Szanowna Pani Doktór.
Nasza mała od września idzue do I klasy. Jest leworęczna. Do tej
pory nie miała z tego powodu żadnych problemów.
Jakie "niespodzianki" mogą nas czekać w trakcie edukacji? Słyszałam
opinię, że osoby leworęczne mogą mieć problemy z nauką. Co Pani może
doradzić.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Leworęczność a szkoła 10.04.08, 22:40
      Mój mąz jest leworęczny - w szkole był drugi w swoim roczniku. Mój
      syn jest leworęczny. Do głowy mi nie przyszło, ze z tego powodu może
      mieć jakieś kłopoty. Owszem, syn jest dysgrafikiem, ale dysgrafikiem
      jest też jego praworęczny brat.
      • luna333 Re: Leworęczność a szkoła 11.04.08, 07:06
        w razie co obecnie można nabyć dużo produktów ułatwiających życie leworęcznym - nożyczki, linijki, ba nawet zeszyty itp Powinna siedzieć w ławce z lewej strony tzn żeby się nie stukać łokciem w trakcie pisania z osobą praworęczną a inne problemy hmm oprócz rozmazywania długopisu lub pióra w trakcie pisania... Leworęczni czasem przestawiają litery tzn. mogą robić niektóre lustrzane odbicia np. S,E,B, to samo z cyframi np. 3, mogą podmieniać niektóre literki np. zamieciać p i b / nie jest to dysgrafia ale jako leworączna spotkałam się z tym nie tylko u siebie/ no a poza tym mówiąc nieskromnie - przecież wszyscy mówią że leworęczni są zdolniejsi - mogą mieć zmysł matematyczny albo plastyczny (ja znam większość leworęcznych plastusiów) Na pewno nikt nie powinien robić docinków - w końcu ok 10% społeczeństwa to lewuski - może w klasie twojego dziecka też będzie jakieś/ ja miałam ze mną w podstawówce 5 osób leworęcznych w klasie :)
        • Gość: malazuzia Re: Leworęczność a szkoła IP: 217.153.67.* 11.04.08, 10:46
          Dziękuję seredecznie za wszystkie opinie
          No cóż, prawdę mówiąc bardziej boje się akceptacji ze strony jej
          otoczenia. Teraz z tymi dziećmi jest bardzo różnie. Jak narazie do
          tej pory nikt nie zrobił jej przykrości z powodu leworęczności, ale
          kto wie......
          • alekscyman Re: Leworęczność a szkoła 11.04.08, 12:09
            Stwarza Pani problem, który dla dzieci nie ma znaczenia.
            Kilkadziesiąt lat temu leworęcznych traktowano jako tych gorszych.
            ja mam 30 lat, ale nigdy w życiu nie spotkałam się ze złośliwością.
            W pierwszej klasie czułam sie troszkę inna, ale to tylko z powodu
            niewielkich problemów z pisaniem (lustrzane odbicie) od prawej do
            lewej. teraz jestem dumna, że jeszcze potrafie tak pisać.
            Mój synek również jest leworęczny, dla mnie jest to raczej powód do
            dumy niż zmartwień.
            może Pani psychicznie przygotować córeczkę i jesli ma problemy z
            nauką pisania to ma Pani jeszcze czas by poćwiczyć. Życzę
            powodzenia. Leworeczność nie jest w dzisiejszych czasach powodem do
            wstydu, a raczej do dumy.
            • Gość: malazuzia Re: Leworęczność a szkoła IP: 217.153.67.* 11.04.08, 14:05
              Z tym pisaniem to prawda.
              Córka niechętnie uczy się literek, a ja jej nie zmuszam. Stawia
              koślawce "jak ta lala", za to czytanie jest super.
              Mam nadzieję, że pani w szkole będzie umiała ewentualnie jej w tym
              pomóc.
              Dziękuję za opinię i pozdrawiam
              • chalsia Re: Leworęczność a szkoła 11.04.08, 16:07
                > Córka niechętnie uczy się literek, a ja jej nie zmuszam. Stawia
                > koślawce "jak ta lala", za to czytanie jest super.
                > Mam nadzieję, że pani w szkole będzie umiała ewentualnie jej w tym
                > pomóc.
                > Dziękuję za opinię i pozdrawiam

                a jak pani w szkole nie będzie chciała/umiała jej u pomóc, to co?
                • Gość: malazuzia Re: Chalsia IP: 217.153.67.* 11.04.08, 16:35
                  W maju jest spotkanie rodziców pierwszoklasistów z nauczycielką.
                  Napewno w rozmowie poruszę ten temat. Jak Pani będzie pracowała z
                  córką - nie wiem. Teraz nie mogę nic prorokować, gdyż jest jeszcze
                  za wcześnie.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: blurp Re: Chalsia IP: *.jmdi.pl 11.04.08, 17:51
                    tu jest stronka pomocna - tam gdzieś są porady dla rodziców www.leworecznosc.pl/index1.php?a=0
                    • Gość: malazuzia Re: Blurp IP: 217.153.67.* 11.04.08, 22:49
                      Bardzo dziękuję

                      Pozdrawiam
                      • oldrena1 Re: Blurp 12.04.08, 11:17
                        Ja do rad dodałabym jeszcze, że niektórym dzieciom pomaga w niezamazywaniu pisanego tekstu ułożenie zeszytu lekko na ukos w stosunku do krawędzi biurka. Lewy górny róg zeszytu ma być nieco wyżej niż prawy.
                        Przy odrabianiu lekcji pomaga też, gdy dziecko ma oparte obie stopy na podłodze (jeśli nie sięga, dobrze jest podstawić np. niski stołeczek)
                        Oświetlenie z prawej strony lub z przodu. W szkole najlepszy jest środkowy rząd ławek.
                        Zwróć uwagę, jak córeczka przy pisaniu (rysowaniu) układa dłoń z piórem czy ołówkiem. Może mieć skłonność do takiego wyginania dłoni, że razem z przedramieniem tworzy "hak". To szybciej męczy mięśnie.

                        Poza tym lepiej kupić dziecku długopis czy pióro o grubszej obsadce, z miejscem do trzymania wyraźnie odróżniającym się fakturą (guma zapobiegająca zsuwaniu się paluszków).

                        Tto tyle, co na szybko przyszło mi do głowy.
                        • chalsia Re: Blurp 12.04.08, 12:42
                          przy pisaniu nadgarstek powinien być w tej samej linii co przedramię a długopis
                          czy ołowek powinien być trzymany tak, by jego koniec (ten nie do pisania)
                          pokrywał się z linią przedramienia (a nie wystawał na boki)
                          • Gość: malazuzia Re: Leworęczność IP: 217.153.67.* 12.04.08, 13:04
                            I tu nasuwa mi się pytanie: czy lepiej pozwolić uczyć się dziecku
                            leworęcznemu pisania w "normalnych" zeszytach i używać "normalnych"
                            przyborów do pisania, czy ułatwić mu kupując specjalne zeszyty i
                            przybory przeznaczonoe osobom leweręcznym.

                            Jakie Wy macie doświadczenie.
                            • verdana Re: Leworęczność 12.04.08, 18:20
                              Ja ze specjalnych rzeczy kupiłam tylko nozyczki. Nie widze potrzeby
                              specjalnych przyborów, a dziecku będzie chyba jednak łatwiej, gdy
                              będzie umiał poslugiwac się rzeczami latwiej dostepnymi. Na przyklad
                              pozyczyc dlugopis od kolegi.
                              Zupelnie nie wiem po co "specjalne" przedmioty.
                              • luna333 Re: Leworęczność 12.04.08, 19:11
                                ze specjalnych rzeczy:
                                nożyczki!!! do szału mnie doprowadzało wycinanie czegokolwiek - nienawidziłam tego a za moich czasów ech jak to brzmi epokowo - nie było ułatwień i nożyczki były odwrócone tzn nie dla mnie do ręki, jestem za długopisem co się nie rozmazuje bo jakoś nie nauczyłam się pisać ukośnie i zawsze mam rękę zaświnioną a pismo roztarte, może i linijka dla leworęcznych jest fajna, obieraczka do ziemniaków i warzyw dla mnie jako babki to cudo - bo mój ojciec zawsze mi przerabiał obieraczki i otwieracze do konserw (mam taki 30 letni - już pordzewiał ale konserwę nim otworzę ;) Jestem przeciw przestawianiu myszek komputerowych i ogólnie tego z czym spotka się człowiek w przyszłości w pracy - wszystkiego co jest dostosowane do świata praworęcznych i czego nie będziemy za każdym razem zmieniać albo nosić ze sobą całego zestawu ułatwiaczy/ fakt mój mąż się wnerwia bo noże mam zaostrzone w drugą stronę, kupuję wyłącznie takie nieprofilowane i ostrzę je sama dostosowując do własnych potrzeb, obieraczkę mam 2 stronną tzn z dwoma ostrzami ale oczywiście ostrzę sobie stronę mnie interesującą i kupuję takie z gładkimi bokami tzn w niektórych są ząbki na krawiędzi które ranią rękę/ a tak ogólnie to tak się przyzwyczaiłam że zapomniałam pewnie o wielu rzeczach które mnie wnerwiały - oprócz rzeczonych nożyczek bo do tej pory ich nie znoszę/ reszta jest do łyknięcia - w końcu angole mają lewostronny ruch jazdy i jakoś prawusom to nie przeszkadza :D
                                • verdana Re: Leworęczność 12.04.08, 19:26
                                  Linijke wypróbowalismy - "zgubiła się" szybko, a potem byl problem z
                                  korzystaniem ze zwyklej. Bez nozyczek ani rusz. Z nozy korzysta bez
                                  problemu, natomiast jest problem (był) z otwieraniem drzwi kluczem.
                                  ysz dal praworecznych - zero problemu (swoją drogą moja mama ma dla
                                  leworecznych, bo prawa reka ja boli - i tez nie ma z tym kłopotów).
                                  Jeszcze jedno - nie da się pisać zwyklym wiecznym piórem.
                                  • luna333 Re: Leworęczność 12.04.08, 20:14
                                    wiecznym piórem da się pisać poooowoooli tzn musisz czekać aż wyschnie żeby go nie zamazać, co do linijki ja kreśliłam od prawe do lewej - jak mi kazali 20cm wykreślić prostą to zaznaczałam 20cm kropką i potem jechałam do lewej do 0/ zresztą leworęczni muszą kombinować, potrafią kombinowć i luzik... mój syn ma skłonności do bycia leworęcznym - mój mąż twierdzi że to przeze mnie bo mu daję wszystko do lewej a to nie tak - ja mu zawsze daję na wprost a że wyciąga lewą do tego - no widać że bystry jest i Tyle ;DD a tak serio to leworęczni z tego co mi się przypomina mogą też mieć problem z nazywaniem i określaniem kierunków - nie chodzi o wyobraźnie przestrzennąbo tu są świetni tyle że lewo i prawo mogą się mylić zapewne nie u wszystkich - jako dziwczynka zawsze nosiłam pierścionek na prawej ręce i wiedziałam że prawo to pierścionek :) mimo że mam 32 lata to jak mam komuś powiedzieć w którą stronę skręci autobus to patrzę na rękę - obrączka to prawa więc w prawo skręci, brak to w lewo/ co do noży to ze zwykłych nieprofilowanych da się korzystać ale wygodniej jednak je zaosrzyć po swojemu wtedy pomidor się nie "ciapie" Z otwieraniem drzwi jak z kierunkami - w którą stronę kręcić ale toc nie przeszkoda bo jak nie da rady w jedną to wiadomo że pójdzie w drugą... Nie widzę większych problemów w byciu lewuskiem - no i wiem że ktoś ruszał mój komputer bo mysza inaczej ustawiona :)
                                    • verdana Re: Leworęczność 12.04.08, 20:24
                                      Mąż myli lewa i prawą strone zawsze, ale syn już nie. Mąż w ogóle
                                      nie widzi z niczym żadnego problemu, moze oprócz tych stron. Syn też
                                      nie...
                                      • luna333 Re: Leworęczność 12.04.08, 20:39
                                        bo i problemu nie ma - ludzie potrafią bez rąk pisać nogami, bez dłoni zapinać guziki a leworęczność to z całą pewnością nie kalectwo - a może wręcz odwrotnie? skoro o odwróceniu lateralizacji piszemy/ i tu ważna kwestia - jeśli dziecko jest leworęczne, lewooczne i lewonożne to luzik - jest lewuskiem 100% i tylko się cieszyć - gorzej jeśli pewne rzeczy są wykonywane przez prawą półkulę a inne przez lewą i chyba na tym spoczywa największy problem/ ja jestem leworęczna,lewooczna lewonożna i psycholog stwierdził że nie wolno mnie przestawiać bo mi mówiąc prosto odbije/ ale jeśli dziecko ma poplątane ukierunkowania pl.wikipedia.org/wiki/Lateralizacja to wtedy pojawia się pewien problem
                                        • alekscyman Re: Leworęczność 15.04.08, 21:46
                                          Nożyczki! Koszmar z dzieciństwa. no i że piórem wiecznym raczej nie da się
                                          pisać. Porady uczestników są konkretne i na pewno pomogą Pani córeczce w nauce.
                                          Co do reszty, to można korzystać z dobrodziejstw praworecznych. Nigdy też nie
                                          próbowałam zmieniać ustawien myszy, choć jestem w 100 procentach lewusem. Kiedy
                                          zaczynałam korzystać z kompa, czyli jakieś 15 lat temu, jakos nie pomyślałam i
                                          tak się przyzwycziłam (teraz nawet nie mam myszki).
                                          A co do przekazywania leworęczności "teoretycznie" to jednak chyba coś w tym
                                          jest. Pomimo, że staram się być neutralna, to czasami łapię się na tym, że np.
                                          zaczynam zakładać synkowi ubranie zaczynając od lewej ręki, nogi itp. Jego
                                          odruch jest taki sam.
                                          Mały na pewno jest lewonożny, na 90 procent leworęczny. dalej wyjdzie w praniu.
                                          Moja rada jest taka, żeby dziecko samo decydowało co i jak robić.
                                          Według mnie nie należy robić zbyt dużego zamieszania wokół całej sprawy, bo
                                          mozna niechcący dziecko wystraszyć. Dla niego to jest naturalny odruch, traktuje
                                          swoją leworęczność normalnie.
                                          Wydaje mi się, że krótka rozmowa z przyszłym nauczycielem pomoże zarówno Pani,
                                          jak i dziecku.
                                          • Gość: malazuzia Re:Alekscyman IP: 217.153.67.* 17.04.08, 16:43
                                            Bardzo dziękuję za opinię.
                                            Osobiście nie robię narazie zamieszania i wogóle z córcią nie
                                            rozmawiam na ten temat. Mała dotychczas nie miała żadnych
                                            przykrości, więc przy niej o tym nie rozmawiam. Napewno jest swego
                                            rodzaju indywiduakistka, co może być też efektem jej leworęczności.
                                            Mam tylko nadzieję, że Pani nauczycielka będzie w stanie
                                            ewentualnych problemów móc małej pomóc.

                                            Serdecznie pozdrawiam
                                            • verdana Re:Alekscyman 17.04.08, 16:51
                                              leworęczność nie ma nic wspólnego z indywidualizmem. Nie jest też
                                              niczym szczególnym - na sali pelnej studentów na 30 osób bywa 4-5
                                              leworęcznych.
                                              Nikt przykrosci z tego powodu ani już dawno nie robi, ani nie
                                              oczekuje. Wyluzuj - na pewno nawet nie będzie jedyna w klasie. W
                                              klasie mojego syna oprócz niego jest dwoch czy trzech leworęcznych.
                                              • alekscyman Re:Alekscyman 17.04.08, 19:45
                                                Właśnie. kiedyś mańkut w rodzinie był wstydem....ileś lat temu.
                                                teraz nikt nie bije linijką, że maluch trzyma długopis w lewej
                                                rączce.
                                                w niektórych kręgach jest nawet moda na leworęczność :)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka