madzia1505
23.04.08, 15:21
Mój synek od praktycznie urodzenia był tzw.trudnym dzieckiem.Nam
jako rodzicom wydaje się,że wiecznie jest niezadowolony i jęczący.Ma
obecnie dwa latka i nadal nic nie mówi tzn.mówi coś po swojemu ale
nic poza tym,nawet mama.No i te jego trzepoczące rączki.Ciągle by
nimi machał.Zastanawia mnie to,że np jak upatrzy sobie jakąś zabawkę
to owszem pobawi się nią,a potem szuka sposobu żeby nią kręcić i
trzepocze przy tym rączkami.Jak tylko się zatrzyma wprawia ją w ruch
i znowu trzepocze.Nigdy nie reagował płaczem na obcych.Właściwie
zawsze miałam wrażenie że jak był malutki to oboje z mężem byliśmy
mu obojętni.Teraz kiedy go odbieramy ze żłobka bardzo się cieszy.Od
paru dni upodobał sobie w domu dvd i ciągle przy nim majstruje,ale
kiedy mu zabronimy potrafi płakać godzinami.Tak jest też z wieloma
innymi rzeczami.Proszę o pomoc bo wydaje mi się że coś jest nie
tak.Synek dobrze wykonuje nasze polecenia,ale jak np uczymy go kilka
dni pokazywać gdzie jest oczko to póżniej w ciągu dwóch dni zapomina.