Gość: sabeth
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.06.08, 11:07
Nasz Półtoraroczniak nie chce siedzieć w fotelku samochodowym.
Dostał ładny, nowy, widziałam, że bardzo się z niego ucieszył, tym
bardziej, że obok w foteliku siedzi jego starsza siostra.
Niestety podczas jazdy samochodem siedzi w nim może 5-10 minut, a
potem domaga się wyjęcia.
Póki co w trakcie jazdy siedzę między dwoma fotelikami na tylnej
kanapie i celowo nie przesiadłam się jeszcze na przednie siedzenie,
by doglądać młodszego (żeby się nie wyplątał i nie spadł na podłogę)
Ale może powinnam się przesiąść, żeby nie chciał do mnie na ręce?
Wiem, że syn bezwzględnie powinien siedzieć w foteliku. Co do tego
nie potrzebuję uświadomienia.
Tylko jakich metod perswazji użyć? Ignorować ryk i niezadowolenie?