Dodaj do ulubionych

mami synek

21.06.08, 22:48
synek ostatnio jeszcze bardziej "klei" się do mnie. na okrągło tylko mama i
mama chociaż od zawsze (ma 3latka i jest cały czas ze mną, ja nie pracuję)
spędzamy czas razem. nic takiego się nie przydarzyło a ja czuję że synek
jeszcze bardziej jakby mnie potrzebował i bardziej chce być ze mną.
rodzice uważają że przez to że trzyma się cały czas tylko mnie wychowuję go na
mami synka. nie chcę go w jakiś sposób odrzucić i nie dawać mu czułości skoro
tego potrzebuje jakby coraz więcej ale z drugiej strony nie chcę żeby był mami
synkiem.
staram się go uczyć samodzielności, dużo rzeczy potrafi ale wszystko chce
robić ze mną. chodzi za mną krok w krok nawet jak w domu są tata, babcia czy
dziadek. często choruje i pediatra odradziła przedszkole ale ma kontakt z
dziećmi i na placu zabaw bawi się z dziećmi tam nie ma problemu. obserwuje
tylko czy jestem.
jak się zachować? co zmienić? czemu w ogóle taka zmiana w zachowaniu synka?
Obserwuj wątek
    • Gość: zdezorientowana Re: mami synek IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 10:31
      Mami synek???
      Kto go mami??
      On kogoś mami??
      • mamapata Do zdezorientowana 17.09.08, 12:47
        Nie czepiaj się, to nie dyktando.
    • mskaiq Re: mami synek 23.06.08, 11:21
      Kiedy jestes blisko czuje sie bezpiecznie, potrafi pokonywac swoj
      niepokoj albo strach i potrafi zrobic wiele. Nie umie tego zrobic
      samemu bo przeszkadza mu strach i niepokoj.
      Naucz go pokonywac ten strach, musi nauczyc sie zaufania we wlasne
      sily. Postaraj sie podkreslac ze potrafi zrobic samemu wszystko i
      podkreslaj przy kazdej okazji kiedy czegos sie nauczy albo zrobi
      jakas rzecz ktora juz umie. Na poczatku badz blisko ale pozniej
      powiedz mu ze mama wyjdzie i zobaczymy czy zrobisz sam, zmieniaj
      nauke samodzielnosci w zabawe.
      Z czasem nauczy sie dzialac nawet jak nie bedzie Ciebie. Nie probuj
      wymuszac samodzielnosci bo to zwykle powoduje narastanie strachu i
      wtedy o wiele trudniej nauczyc samodzielnosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • puma.2 Re: mami synek 23.06.08, 12:07
        mskaiq bardzo dziękuję
    • ewa.ulrich-zaleska Re: mami synek 25.06.08, 16:56
      Witam
      Proszę zerknąć:
      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,2686745.html
      tu znajdzie Pani informacje w jaki sposób budować poczucie własnej
      wartości u dziecka.
      Warto również wspierać w dziecku samodzielność i pozwalać odkrywać
      Świat.
      Oczywiście nic na siłę – nie warto odrywać dziecka od „spódnicy”
      mamy, warto natomiast zachęcać go i pokazywać fajne strony kontaktu
      z innymi dziećmi.
      Pozdrawiam
      E u-Z
      • gwiazdeczka1981 Re: mami synek 02.07.08, 13:45
        ja też się martwiłam, że mój 3 letni Synek wyrasta na mamisynka...
        ale ostatnio zauważyłam zmianę w jego zachowaniu. Dużo rzeczy chce
        robić sam, nie biegnie za mną jak wychodze z pokoju- to było chyba
        najbardziej uciążliwe- nie mogłam sama iśc nigdzie. Teraz dopiero po
        ok 15 minutach szuka mnie, uważam to za sukces, bo wczesnie nie mógł
        1.5 minuty wytrzymac.
        Na wszystko potrzeba czasu... Nadal lubi sie przytulać-szczególnie,
        jak sie uderzy, lub jak coś go boli. A ja przytulam go tyle, ile
        tego potrzebuje- bo niedługo pójdzie do szkoły, i już nie będzie
        chciał tego robić. Trzeba wykorzystac ten czas na tulki smulki-póki
        jeszcze male tego potrzebuje.
        A więc kochajmy, i przytulajmy jeśli nasza pociecha tego potrzebuje,
        bo lada dzień wyfrunie z gniazda i nie będzie już tego potrzebować (
        przynajmniej nie od nas) :)
        Pozdrawiam
    • kasiajotka Re: mami synek 15.09.08, 21:55
      Mój synek (3 lata) zachowuje się identycznie. Jest ze mną wszędzie,
      nie mogę wyjść sama do toalety, ubrać się, śledzi każdy mój krok
      (prawie nigdy go nie zostawiam, więc nie wiem skąd ten lęk). Jestem
      wykończona, zrozpaczona i sfrustrowana. Nikt nie może przy nim nic
      zrobić poza mną. Miotają mną sprzeczne emocje, bo z jednej strony
      potrzebuję minimum prywatności i chwili dla siebie, a z drugiej
      czuję się winna, że czuję się zmęczona byciem z synkiem. Wiem, że
      trzeba się cieszyć ich miłością, bo już niebawem nie będą się do nas
      przyznawać, ale ja z zazdrością patrzę na inne mamy, których dzieci
      dają im choć odrobinę luzu. Poszliśmy do przedszkola (na początek
      zajęcia adaptacyjne, ale nie wiem, czy on zostanie w nim sam, jak
      mnie nie będzie). proszę, poradźcie mi co robić, bo czuję, że jestem
      na skraju załamania nerwowego, a nie chcę, żeby to w jakikolwiek
      sposób odbiło się na synku, przecież go kocham, tylko że czasami
      poza byciem matką potrzebuję też być człowiekiem.
      • kag73 Re: mami synek 17.09.08, 10:22
        moj synus(3,5) tez przepada za mna.
        Oczywiscie dlatego, ze caly dzien jestesmy tylko w dwojke, tato
        wraca pozno no i weekendy.
        Staram sie jednak, zeby wiecej czasu spedzal z tata, np. opowiadanie
        bajki przed snem przejmuje tato. Maly juz sie do tego przyzwyczail i
        tylko bardzo rzadko chce, zeby mama polozyla go spac.
        Poza tym w weekend wychodze na pare godzin, albo maly wychodzi tylko
        z tata np. do bajkolandu. Oczywiscie rozpacz kiedy mowie, ze ide do
        pracy(jedyne co funkcjonuje, bo gdzies indziej zawsze chce isc ze
        mna) a on zostanie z tata. Ale ledwo znikam za zakretem, ladnie sie
        bawi i nie ma lez.
        Czasami wieczorem wychodze na troche, zeby czas przed pojsciem spac
        spedzal z tata, bo jezeli ja tez jestem w domu, tato nie ma szans.
        Z przedszkolem to kwestia przyzwyczajenia, oczywiscie beda lzy, ale
        musisz byc dzielna, nie pokazac, ze Ci serce krwawi, maly na pewno
        sie przyzwyczai. Dzieci zazwyczaj placza przy rozstaniu a paru
        minutach zajmuja sie zabawa i zapominaja o smutku, a to najwazniejsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka