puma.2
21.06.08, 22:48
synek ostatnio jeszcze bardziej "klei" się do mnie. na okrągło tylko mama i
mama chociaż od zawsze (ma 3latka i jest cały czas ze mną, ja nie pracuję)
spędzamy czas razem. nic takiego się nie przydarzyło a ja czuję że synek
jeszcze bardziej jakby mnie potrzebował i bardziej chce być ze mną.
rodzice uważają że przez to że trzyma się cały czas tylko mnie wychowuję go na
mami synka. nie chcę go w jakiś sposób odrzucić i nie dawać mu czułości skoro
tego potrzebuje jakby coraz więcej ale z drugiej strony nie chcę żeby był mami
synkiem.
staram się go uczyć samodzielności, dużo rzeczy potrafi ale wszystko chce
robić ze mną. chodzi za mną krok w krok nawet jak w domu są tata, babcia czy
dziadek. często choruje i pediatra odradziła przedszkole ale ma kontakt z
dziećmi i na placu zabaw bawi się z dziećmi tam nie ma problemu. obserwuje
tylko czy jestem.
jak się zachować? co zmienić? czemu w ogóle taka zmiana w zachowaniu synka?