e-wunia
27.06.08, 13:56
moj synek w sierpniu skonczy 2 latka. Od poczatku byl bardzo zywym,
smialym dzieckiem, wyrywal sie do nauki chodzenia i w ogole do
poznawania swiata i nowych ludzi.
a teraz od kilku miesiecy boi sie nieznanych mu tawrzy. kiedy widzi
kogos nowego, wtula sie we mnie caly i nie schodzi z rak dopoki obca
mu osoba nie zniknie z pola widzenia.
pozatym stal sie chyba nadmiernie ostozny. bardzo uwaza np.na placyu
zabaw, co oczywiscie jest fajne, ale nie jestem pewna czy nie
powinien bardziej spontanicznie podchodzic do otoczenia.
zastanawiam sie czy to jest taki wiek i samo mu przejdzie. A moze to
jest moja wina? moze za bardzo strama sie go chronic?