leli1
04.07.08, 14:26
w sumie sama nie wiem jak okreslic zachowanie mojego dziacka.
Czterolatek, inteligentny, wesoły, baaaardzo ruchliwy, który uwielbia podczas zabawy robic na złośc innym dzieciom. bawi sie z grupa dzieci i nie stąd ni zowąd zabiera koledze czapke i ucieka, oczywiscie jest płacz, tupanie nogami i inne zachowania "ofiar" mojego syna, a ja widze ze wybitnie sprawia mu to przyjemnosc. Uwielbia sprzeczac sie z dziecmi, "generuje kłopoty", lubi jak ktos płacze. Mimo tego wszystkiego dzieci lubia sie z nim bawic.
Oczywiscie tłumacze ze tak nie wolno, ganie go za konkretne zdarzenia, jesli trzeba jest konkretna kara, ale młody niewiele sobie z tego robi.
Jak postępowac z takim małym "złośliwcem", mąż mi zarzuca ze niepotrzebnie ingeruje w zabawe dzieci, bo dopóki sie krew nie leje to powinny same rozwiazywac swoje problemy, a mi zwykle jest żal tych dzieciaków, chyba dlatego ze w dziecinstwie sama bylam taką ofiarą losu.