Dodaj do ulubionych

złosliwe dziecko

04.07.08, 14:26
w sumie sama nie wiem jak okreslic zachowanie mojego dziacka.
Czterolatek, inteligentny, wesoły, baaaardzo ruchliwy, który uwielbia podczas zabawy robic na złośc innym dzieciom. bawi sie z grupa dzieci i nie stąd ni zowąd zabiera koledze czapke i ucieka, oczywiscie jest płacz, tupanie nogami i inne zachowania "ofiar" mojego syna, a ja widze ze wybitnie sprawia mu to przyjemnosc. Uwielbia sprzeczac sie z dziecmi, "generuje kłopoty", lubi jak ktos płacze. Mimo tego wszystkiego dzieci lubia sie z nim bawic.
Oczywiscie tłumacze ze tak nie wolno, ganie go za konkretne zdarzenia, jesli trzeba jest konkretna kara, ale młody niewiele sobie z tego robi.
Jak postępowac z takim małym "złośliwcem", mąż mi zarzuca ze niepotrzebnie ingeruje w zabawe dzieci, bo dopóki sie krew nie leje to powinny same rozwiazywac swoje problemy, a mi zwykle jest żal tych dzieciaków, chyba dlatego ze w dziecinstwie sama bylam taką ofiarą losu.
Obserwuj wątek
    • anatar80 Re: złosliwe dziecko 04.07.08, 15:09
      Pragnie zwrócić na siebie uwagę. spytaj męża czy przy nim synek zachowuje się
      tak samo. Spróbuj raz odpuścić i poobserwować synka(czy prowokuje Ciebie byś
      zwróciła mu uwagę, czy rozwiązuje sam ten konflikt itp).
      • scher Re: złosliwe dziecko 06.07.08, 19:21
        anatar80 napisał:

        > Pragnie zwrócić na siebie uwagę.

        A czemu jesteś tego taka pewna? Chyba normalna matka potrafi odróżnić, kiedy dziecko szuka jej uwagi, a kiedy jest ewidentnie złośliwe, co? Widać autorkę wątku coś w postawie dziecka niepokoi, skoro tu napisała, a ty od razu trywializujesz problem.

        Te stereotypy, schematy, klisze myślowe o czystej i niewinnej naturze dziecka we współczesnej pedagogice zwalają mnie z nóg. Szukanie na siłę dla każdego złego zachowania dziecka usprawiedliwiających mechanizmów psychologicznych to rezygnacja z wychowania i wpajania dziecku systemu wartości, umiejętności odróżniania dobra od zła. Zastępowanie wychowania moralnego psychologią to droga donikąd.
    • alexxa6 Re: złosliwe dziecko 06.07.08, 16:56
      W tym wypadku popieram Twojego męża.Dzieci powinny same na swój dziecinny sposób
      rozwiązywać konflikty, dorosły wkracza wtedy gdy widzi że robi się
      niebezpiecznie.Kiedyś trafi kosa na kamień i synek na własnej skórze odczuje
      konsekwencje gdy ktoś w stosunku do niego będzie złośliwy a z przewagą, taka
      lekcja bardziej do niego przemówi, niż Twoje tłumaczania, prośby czy groźby.
    • scher Re: złosliwe dziecko 06.07.08, 19:14
      Tępię u własnych dzieci złośliwość. Dziecko może zrobić błąd, być nieświadome (ale tylko pierwszy raz), może się zapędzić, zapomnieć czy co tam jeszcze. Natomiast celowe robienie komuś przykrości, zachowania złośliwe - tu jest potrzebna zdecydowana i konsekwentna postawa rodziców. Nie wolno i już! Gdy takie zachowania się powtarzają, to moim zdaniem jest to ten z niewielu w sumie momentów wychowaniu, kiedy trzeba twardo wkroczyć z dolegliwą karą. Czym skorupka za młodu nasiąknie...

      Osobiście przed skarceniem zawsze przeprowadzam bardzo stanowczą rozmowę, "rozliczając" złe zamiary i intencje, nazywając złośliwość po imieniu i uświadamiając dziecku, jak czuje się pokrzywdzona złośliwością osoba i z jakiego powodu czuję się w obowiązku tępić złośliwe zachowania u dziecka, które kocham.

      Z punktu widzenia ojca - nie zgadzam się z twoim mężem.
    • asia.sthm Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 13:00
      > Jak postępowac z takim małym "złośliwcem",

      zabieralabym natychmiast w inne miejsce, bez dzieci. Czterolatek
      powinien juz wiedziec, ze jesli ktos placze to jego zachowanie nie
      bylo ani mile ani dowcipne. Paskudzenie zabawy innym dzieciom nie
      powinno mu sie oplacac.
      Fakt, ze dzieci czasem sie z soba drocza i nie nalezy wtedy sie
      wtracac, jednak celowe jednostronne draznienie i doprowadzanie do
      placzu nalezy ucinac najlepiej na sekunde przed.
      Nad czterolatkiem jeszcze ma sie ciagle baczenie. Pozniej bedzie
      trudniej i moze byc bardzo niedobrze.
    • mskaiq Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 14:02
      Mysle ze nie ma sensu karac dziecka, lepiej przytulic i tlumaczyc.
      Zlosliwosc jest oznaka negatywnosci, zanika wtedy milosc. Kiedy
      przytulisz milosc wymienia zlosc i wtedy mozesz zmieniac to co Cie
      niepokoi.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • scher Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 16:57
        mskaiq napisał:

        > Kiedy przytulisz milosc wymienia zlosc i wtedy mozesz zmieniac to
        > co Cie niepokoi.

        Boże, co za brednie!
        • jola_ep Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 18:31
          Czułam, że nie wytrzymasz ;)
          Wiesz, że ja się z Tobą nie zgadzam w wielu sprawach, ale przyznam, że też nie wytrzymałam i naskrobałam pościk, który następnie skasowałam :)

          Przypomniałam sobie bowiem, jak to moja córa (lat wtedy 11) wychowywała kuzyna (lat wtedy 4), który we wspólnych zabawach zachwywał się niewłaściwie i może nawet trochę złośliwie wobec mniejszych dzieciaków.
          Jak miała ochotę go wychowywać, to wynosiła cierpliwie poza ich miejsce zabaw, gdy tylko złamał reguły. Z czasem nauczył się, że jak jest Emila, to jak chce się bawić, ma zachwywać się odpowiednio ;)

          Ale jak moja córa ochoty do wychowywania nie miała (bo też dziewczę ma swoje za uszami), to go .... przytulała. Oj, to był dopiero wrzask ;)

          Więc może to przytulenie nie jest takim złym pomysłem? ;)

          Pozdrawiam
          Jola
          • asia.sthm Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 19:05
            > Więc może to przytulenie nie jest takim złym pomysłem? ;)

            Tak jak mozna zaglaskac kota na smierc (wedlug przyslowia, bo ja w
            to nie wierze), tak mozna dziecko zaprzytulac i zatlumaczyc na
            smierc wedlug przepisu pana na M (przepraszam , trudny nik).

            Male dziecko potrzebuje krotkiego tlumaczenia, popartego czynem.
            Jesli chodzi o nawykowe zlosliwosci to mam takie zdanie jak Scher.
            Nie wolno i juz.
            Nasuwa mi sie jednak jednak pytanie. Tak male dziecko nie wpada samo
            z siebie na dosc wyrachowane sposoby draznienia sie z bliznimi. Czy
            ktos w jakis sposob z nim sie tak draznil doprowadzajac do placzu?
            Czy on przypadkiem teraz zwyczajnie nie odgrywa sie za swoje krzywdy?
            Nalezaloby rozwazyc jakie sa powody jego zachowania, dojsc do zrodla.
          • scher Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 20:01
            jola_ep napisała:

            > Czułam, że nie wytrzymasz ;)

            ;-)

            > przyznam, że też nie wytrzymałam i naskrobałam pościk, który
            > następnie skasowałam :)

            A szkoda, bo wygląda na to, że tylko ja tak uporczywie walczę z tym trollem :-(
            • asia.sthm Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 21:34
              To nie troll. Kazdego, z ktorym sie nie zgadzamy nie mozna nazywac
              trollem.
              Skorzystalam z wyszukiwarki, wnioski mam inne.
              • scher Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 22:07
                asia.sthm napisała:

                > Skorzystalam z wyszukiwarki, wnioski mam inne.

                Ja też, jest gorzej, niż myślałem.

                Na forum "Schizofrenia" przyznaje się do schizofrenii. Aktywnie udziela się też na forach: "Depresja", "Depresja i nerwice", "Dorosłe Dzieci Alkoholików" (nie chciało mi się sprawdzać, z jakich przyczyn się tam pojawia).

                No i ten wyczuwalny w jego wypowiedziach klimat "duchowego doskonalenia". Potwierdza to i wyszukiwarka: kolejne forum, które nawiedza to "Rozwój duchowy - myśl pozytywnie" (fora zaprzyjaźnione: "Forum dla astrologów", "Numerologia", "Rozwój duchowy człowieka").
                • asia.sthm Re: złosliwe dziecko 07.07.08, 22:38
                  Nie ma w tym nic zlego.

                  Niepotrzebnie wywlekasz.
                  :((
                  • scher Re: złosliwe dziecko 08.07.08, 07:32
                    asia.sthm napisała:

                    > Niepotrzebnie wywlekasz.

                    Niezłośliwie, ale dzięki temu dla mnie te banialuki o miłości, która wymienia złość, stają się jakoś wytłumaczalne. Człowiek terapeutycznie naznaczony.
                    • asia.sthm Re: złosliwe dziecko 08.07.08, 15:58
                      > Niezłośliwie, .....

                      Jasne, tak ze zwyklej ludzkiej zyczliwosci
      • Gość: Kafka Re: złosliwe dziecko IP: 193.200.234.* 08.07.08, 20:38
        Co brałaś??
    • ewa.ulrich-zaleska Re: złosliwe dziecko 08.07.08, 17:11
      Witam
      Synek prawdopodobnie sprawdza swoją siłę i to na ile może się
      posunąć w kontaktach z innymi dziećmi. Oczywiście warto
      interweniować w sytuacjach gdy ewidentnie komuś dzieje się krzywda.
      Synka zdecydowanie lepiej nagradzać za dobre zachowanie a kary
      pozostawić sobie na „specjalne” okazje. Proponuje również czytając
      książeczki, oglądając bajki czy np. bawiąc się pacynkami rozmawiać o
      uczuciach bohaterów. W ten sposób może Pani wprowadzić go w świat
      uczuć i pokazać mu jak działają na innych różne zachowania. Należy
      również akceptować jego uczucia i rozmawiać o nich.
      E U-Z
      • leli1 Re: złosliwe dziecko 11.07.08, 10:30
        dziekuje za odp.

        wiele razy sie zastanawialam z czego wynikają złosliwe zachowania mojegod ziecka. W domu jest otoczony miłoscią, jest dzieckiem wyczekanym/wystaranym, nie ma rodzenstwa a w gronie naszych znajomych/rodziny nikt nie ma małych dzieci, a starsze na zbyt wiele (dla świetego spokoju) mu pozwalają. Uwielbia kontakt z dziećmi, ale zdecydowanie nie potrafi poradzic sobie w grupie. Od razu chce przejmowac inicjatywę, jeslid zieci się godzą to jest w miare ok, ale jeśli trafi na podobnego jemu to jest konflikt.
        Wczoraj np. spotkał osiedlowego kolegę którego dawno nie widział, wyściskał go i wycałował bo tak się ucieszył, chwila zabawy i zaczynają się ryki/przepychanki/wyzwiska. dzieci rozdzielone, kazdy do włąsnego domu i dalej ryk jak on to strasznie chce sie z nim bawic, moja odp: nie umiesz sie bawic, to nie bedziesz.
        Drugi dzien w nowym (dyżurnym) przedszkolu i juz skargi dzieci i rodziców, że młody rozrabia i brzydko mówi (ten problem juz opisywałm na forum-młodziak nadużywa brzydkich słów, mimo ze w domu takowych nie używamy), a odkąd nauczył się mówic "r" z lubością uzywa powszechnie uznanego za obraźliwe słówka ;).
        Kocham moje dziecko, ale ręce mi opadają. Oboje z mężem jestesmy charakterowo dosc stonowani, raczej powolni, takie lelum polelum....a młody wulkan energii.......

        Były już nagrody za dobre zach., były kary (np. w postaci zakazu oglądania bajek, zabranie ulubionego autka), oczywiscie są rozmowy, takze o uczuciach.....on wszystko idealnie rozumie....ale kiedy spotyka sie z innymi dziećmi wstepuje w niego jakies licho i nie dociera nic.

        Az boje się isc dzis do przedszkola go odebrac, co usłysze od wychowawczyni.
        Brak mi pomysłów :( aby pomóc jemu i nam.

        • mskaiq Re: złosliwe dziecko 11.07.08, 13:09
          Kiedy spotyka inne dziecko, wtedy pojawia sie radosc ze spotkalo
          drugie dziecka, tak jak to pisujesz. Ta radosc znika bo dziecko nie
          umie poradzic sobie z kolega, wtedy pojawiaja sie negatywne emocje,
          zlosc, zal, strach.
          Wtedy nie ma juz pozytywnych odczuc, wtedy dominuja negatywne.
          Piszesz ze mowisz dziecku ze jak nie umiesz sie bawic to nie
          bedziesz. Takie podejscie zwieksza negatywnosc dziecka.
          Trzeba mu wytlumaczyc co robi zle i pozwolic na kontakt z tym czy
          innymi dziecmi. Bedzie popelnial bledy ale mow gdzie je robi i
          pozwol mu probowac i za kazdym razem ucz. Tlumaczyc mozesz tylko
          kiedy jest spokojny, kiedy nie ma w nim negatywnosci bo tylko kiedy
          jest pozytywny bedzie sluchal.
          Kiedy sie nauczy bawic z dziecmi wiele jego negatywnosci zniknie.
          Jesli chodzi o brzydkie slowa to musisz go przekonac ze te slowa sa
          zle. Mozesz to robic tylko kiedy jest radosny, pozytywny. On bedzie
          ciagle zapominal ale musisz go uczyc cierpliwie az przestanie uzywac
          brzydkich slow.
          Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka