jadzia176
10.07.08, 15:32
Moja córka ma 21 miesięcy i od 5 miesiąca jest z nianą, ja wróciłam
do pracy na część etatu.Jesteśmy z niani zadowolone, sęk w tym, że
czeka nas przeprowadzka w przyszłym roku w maju do innego miasta, a
tam niania nie będzie dojeżdżać. Wiem, że dla dziecka przeprowadzka
to duza zmiana, a do tego rozstanie z nianą. Pomyślałam więc,że od
września dam córkę do żłobka - mini-żłobek prywatny, do którego
moglibyśmy z mężem wozić ją także po przeprowadzce. Mam jednak
obawy, bo w żłobku tym nie ma grup wiekowych, jest tylko kilkoro
dzieci w róznym wieku.Na żlobek państwowy nie ma szans, wszędzie
listy rezerwowe. Do przedszkola córka mogłaby iść od dwóch lat czyli
od października, ale nie mam pewności, czy do tego czasu nauczy się
korzystać z nocnika, bo na razie z tym kiepsko. Proszę o poradę, czy
zaryzykować ten żłobek, czy może szukać bliżej nowego miejsca
zamieszkania i posłać tam dziecko po przeprowadzce. Nowej niani
raczej już nie zatrudnię, a na dziadków nie bardzo mogę liczyć.
Jadzia