Dodaj do ulubionych

ataki furii

11.09.08, 14:35
mój synek ma 2 lata i 8 mies. Od jakiegoś czasu dostaje straszliwych
ataków wściekłości. Czasami powoduje to jakaś drobna rzecz która mu
się nie spodoba a czasami bez powodu zaczyna mnie bić. Kiedy ja
próbuje go uspokoić to się jeszcze bardziej wścieka i przeraźliwie
płacze. Tak jakby był w jakimś amoku. Trwa to ładnych pare minut.
Nic nie potrafi go uspokoić. Nie wiem już jak mam na to reagować.
Obserwuj wątek
    • Gość: beatar9 Re: ataki furii IP: *.rtr.bait.pl 11.09.08, 15:13
      witam,przerabialiśmy coś podobnego choć synek mnie nie bił..za to
      spamatycznie krzyczał,nie było sposobu na uspokojenie,zostawiałam go
      i obserwowałam ukradkiem co dalej...chyba widząc,że nie tędy droga
      przestawał,a już najgorszym pomysłem było uspokajanie na siłę-
      potęgowało to złość i tak niemałą;nie zdarzało się to często ale z
      pewnością kilka takich scen było,pozdrawiam
      • sylwana18 Re: ataki furii 12.09.08, 03:29
        Witam! No to mozemy sobie podac reke, juzwlasnie mialam zaczac pisac
        nowy post,gdy znalazlam Twoj. Z tym,ze moj synek ma 19
        mies.Wczesniej to bylo tylko rzucanie sie po podlodze,pisze "tylko",
        bo w tej chwili moje male szcescie,zawziecie ciagnie mnie za wlosy,w
        atakach furii, nie ma to nic wspolnego z rzadnymi pieszczotami,lub
        nieumyslnym pociagnieciem.Robi to specjalnie,a gdy nie moze siegnac
        to dostaje wiekszej furii i usiluje mnie kopnac.Zaznaczam,ze
        jestesmy bardzo spokojnymi i cierpliwymi rodzicami,w domu zwraca sie
        uwage ,aby maly nie oglal filmow z przemoca, bajki sa starannie
        dobierane, typu "Teletubisie","Ulica sezamkowa" czy "Baby
        Ainstein".Na codzien to bardzo sympatyczny i wesoly dzieciak, lubi
        sie przytuolac,potrafi okazywac czulosc.To straszne,np dzisiaj
        musialam wysiasc z autobusu,maly chcial stac sam bez
        potrzymywania,no i sie zaczelo.Najpierw wyprezyl sie jak
        struna,nastepnie "zawyla syrena",a potem to ja nie moglam sobie dac
        rady z odczepieniem go od mojej glowy.Z wymownym zgorszeniem
        przygladalnam sie caly autobus.Podrapana , rozczochrana i ze lzami w
        oczach wysiadlam z "wyjacym" dzieckiem.Po czym zapakowalam malego do
        wozka parasolki,a on jakby nigdy nie bylo wczesniejszej
        awantury,zaczal sie promoiennie usmiechac do przechodniow.Jestem
        zalamana i nie wiem co robic.AZ mnie rekaswierzbi,ale nie znize sie
        do bicia wlasnego dziecka.A moze jednak powinnam strzelic
        klapsa???????Ja juz sama nie wiem.Poradzcie
    • mmala6 Re: ataki furii 12.09.08, 08:32
      to niestety bardzo typowe zachowanie 2.5 latka. I to jest
      ten 'sławny' bunt dwulatka, który tak naprawdę jest w wieku ok 2.5
      roku. Huśtawka emocjonalna, zmienność nastrojów, łatwość
      przechodzenia z furii do radości i odwrotnie, byle g. potrafi
      wywałać mega aferę.....znam to;-)U nas trwało do trzecich urodzin.
      Nie poradzę Ci nic poza wielką dozą cierpliwości i tolerancji. No i
      konsekwencją. U nas za bicie była kara: najpierw, próbowaliśmy
      stawiać go w kącie, ale bardziej podziałało sadzanie w pokoiku na
      łóżku dopóki się nie uspokoi. Parę razy się zdażyło potem, że po
      takiej furii sam siadał na swoje łóżko mówiąc 'muszę się uspokoić'.
      Potrafił siedzieć tam bardzo długo, dłużej niż 3min, potem
      przychodził albo ja przychodziłam do niego i jak był gotowy to się
      przytulaliśmy. Jak miał ochotę to rozmawialiśmy nt tego co się
      stało, jak nie miał to nie.
      A jak wpadał w amok to go zostawiałam i nie reagowałam. Jak chciałam
      go przytulać, to wrzeszczał jeszcze bardziej i zaczynał np drapać
      albo szarpać mnie za włosy.
      Rozmawialiśmy dopiero jak się uspokoił.
    • ice-tea Re: ataki furii 12.09.08, 11:28
      Mój synek ma to samo, z tym, że czasem przeciaga się to nawet do godziny, półtorej:( Moja mama zaczyna już nawet mówić, że to nie jest normalne, że to nie bunt dwulatka. Może jej dzieci takie nie były, a może nie pamięta? Jak to jest naprawdę? Jego starszy brat też tak miał, no może w minimalnie mniejszym stopniu, ale częściej.
    • mskaiq Re: ataki furii 13.09.08, 14:34
      Mysle ze zawsze istnieje jakis powod pojawiania sie furii, mozesz go
      tylko nie znac, cos mu sie przypomialo.
      Nie probuj uspokaiac dziecka kiedy jest w furii bo nie slucha,
      jedyna rzecz jaka mozesz zrobic to przerwac furie przez odwrocenie
      uwagi albo przez ustapienie dziecku.
      Kiedy dziecko sie uspokoi wtedy tlumacz bo tylko wtedy slucha i
      tylko wtedy mozesz zmienic zachowanie dziecka.

      Sylwano18, nie daj sie sprowokowac do uderzenia dziecka, kiedy to
      zrobisz bedzie to zawsze argumentem przeciwko twojej milosci do
      dziecka i bedzie podwazalo twoje intencje.

      Ice-tea staraj sie przerywac furie u dziecka, odwracajac uwage albo
      dajac dziecku co chce. Potem kiedy jest spokojne to tlumacz i dawaj
      dziecku tyle milosci ile mozesz. Potrzebuje tego, jego negatywne
      emocje sa bardzo silne, moga przejac nad nim kontrole.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: ataki furii 13.09.08, 19:54
      Witam
      Ten temat poruszaliśmy na forum wiele razy – proszę zerknąć i jeśli
      nie znajdzie Pani dla siebie odpowiedzi – napisać!
      Pozdrawiam
      E U-Z
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka