Syn boi się basenu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 12:05
Witam! Mam synka 7 letniego, którego zapisałam na basen na naukę
pływania. Chodzimy 2 razy w tygodniu już od jesieni, bo ja chodzę
razem z nim. Już od początku Mateuszek nie był zwolennikiem
pływania, ale miał indywidualne lekcje z instruktorem w płytkim
basenie i radził sobie bardzo dobrze. W końcu instruktor zdecydował,
że może dołączyć do grupy dzieci na podobnym poziomie do głębokiego
basenu, w którym Mateusz ćwiczył też kilka razy. No i problem się
zaczął. Wczoraj na zajęciach wpadł w taki strach i panikę, że
płakał, chciał wychodzić z basenu, bał się. W końcu inne dzieci
podłapały jego panikę i też zaczęły płakać.

Nie wiem co mam zrobić, bo jeśli teraz pozwolę mu zrezygnować to czy
nie wyślę wyraźnej wiadomości, że w życiu można łatwo się poddawać?
I na dodatek, jak teraz zrezygnuje to już chyba do wody nie wejdzie,
bo nie pokona tego lęku, który w nim tkwi. Instruktor doradził mi
żebym następnym razem nie pływała tylko odstawiła go do grupy i
usiadła w kawiarni obok (zniknęła mu po prostu z oczu). Mateusz jak
pływa to cały czas szuka mnie wzrokiem i chce się wyrywać do mnie,
może dlatego płacze.

Mateuszek od samego początku jest bardzo wrażliwym dzieckiem i przy
jakiejkolwiek zmanie dostosowanie wymaga wielu rozmów i tłumaczeń.
Wspieram go na każdym kroku i pomagam jak tylko mogę, a takie
przeżycia jak to mnie też ogromnie bolą.

Bardzo proszę o radę.
Pozdrawiam
Sylwia
    • kachape Re: Syn boi się basenu 13.03.09, 13:20
      ja bym wycofała sie z zajęć, wróciła dopłytkiego basenu na przykład.
      Albo zrezygnowała w ogóle z zajęć z instruktorem i chodziła sama z
      synkiem na basen.
      moim zdaniem nie wyślesz mu sygnału, ze można się poddawać
      wyślesz mu sygnał, że ważne są dla Ciebie jego uczucia.
      że liczysz się z tym, że on na razie nie jest gotowy, nie lubi tego
      możesz go zachęcać do wody sama, bawiąc się w wodzie, grajcie w
      piłkę, berka, chlapcie się.
      chodzenie dalej z grupą, w której źle się czuje może tylko poglębić
      lęk przed wodą i zniechęcić go na dobre. A nie o to chodzi.
      tak ja to widzę
      • verdana Re: Syn boi się basenu 13.03.09, 15:16
        Ja bym zrobila, jak radzi instruktor raz czy dwa - dopiero gdy okaze
        się, ze to nie był przejściowy strach zabrała dziecko. Nie wyobrazam
        sobie, zeby, niezaleznie od wyznawanych metod wychowawczych, zmuszac
        dziecko do tego, czego się panicznie boi.
    • mskaiq Re: Syn boi się basenu 14.03.09, 07:59
      Przede wszystkim dowiedz sie od niego co bylo przyczyna paniki.
      Zwykle jest przyczyna, cos go przestraszylo, moze nie otrzymal
      oczekiwanej pomocy kiedy potrzebowal albo nadal boi sie glebokiej
      wody.
      Cokolwiek jest przyczyna staraj sie przekonac go ze w kazdej
      sytuacji jest bezpieczny w wodzie.
      Jesli chodzi o znikniecie mu z oczu to moze to wywolac u niego
      panike ze nie ma ciebie a ty jestes bardzo waznym jesli nie
      najwazniejszym gwarantem jego bezpieczenstwa.
      Moze zaproponuj mu ze bedziesz caly czas blisko niego tak ze w
      kazdej chwili bedziesz mogla interweniowac gdyby cos sie dzialo.
      Z czasem jego poczucie bezpieczenstwa w glebokiej wodzie sie zmieni
      i wtedy nie bedzie potrzebowal juz ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • an_o Re: Syn boi się basenu 16.03.09, 05:02
      Ja bym wybrala jednak nauke indywidualna. Moj brat tez nie bal sie
      wody, az do momentu, kiedy pewien kretyn (ratownik) wrzucil go
      (doslownie) na gleboka wode (gdybym o tym wtedy wiedziala, to bym mu
      nogi z dupy powyrywala). Brat sie zachlysnal, bardzo przestraszyl i
      zaczely sie problemy. Pomogl mu bardzo cierpliwy, lagodny
      instruktor, ktory nigdy sie nie denerwowal i mial anielska wprost
      cierpliwosc. Dal mojemu bratu tyle czasu, ile on potrzebowal. Po
      ilus tam godzinach moj brat zdal egzamin na karte plywacka. No i
      Twoja obecnosc jednak dziecku nie pomaga niestety.
Pełna wersja