Dodaj do ulubionych

dziwne rysunki

20.03.09, 15:17
mój 6 letni synek od dwóch miesięcy rysuje dziwne, przygnębiające
rysunki. są w kolorystyce czarno - szarej, przedstawiają piratów z
bardzo złymi minami, ludzi wpadających pod samochód, zwisających z
drzewa, latających itp. siebie często rysuje do góry nogami tzn.
stojącego na rękach. dziecko raczej nie jest agresywne, zdarzają mu
się chwile złości, ale to wszystko jest w normie.czy ktoś miał
podobne problemy i czy dzieci z tego wyrastają? mamy kontakt raz w
tygodniu z psychologiem - także dziecko jest pod kontrolą. ALE
DLACZEGO NIE WIDAC ODROBINY RADOSCI NA RYSUNKACH?
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: dziwne rysunki IP: *.ptim.net.pl 20.03.09, 16:58
      miałam podobny problem z córką w przedszkolu (martwe króliki - jej
      ulubione zwierzatka, czerń, dziwne sceny itd. Też się obawiałam. u
      mnie przyczyny lokowałam (razem z psychologiem) w trudnej relacji
      córki z koleżanka - dominujaca dziewczynką, która uwielbiała sie
      bać. prawdopodobnie naśladowała ją mimo, że sama nigdy nie wpadłaby
      na podobne pomysły .
      Problem skończył sie, jak corka poszła do szkolnej zerówki. Nie
      jestem zwolennikiem przenoszenia dzieci ze wzgkedu na problemy , z
      którymi sie spotykają w grypie rówieśniczjej, ale tym razem relacja
      była b.toksyczna. czasem warto przyjzec sie jak wygladają relacje
      dziecka, co ono przeżywa , jakie ma inspiracje, by coś takiego
      tworzyć. A może okaze się , że po prostu lubi szaro - czarne
      kolory, a w złych piratów bawi się z kolegami? Rozmawiaj i z synem
      i z wychowawcami
    • Gość: bzyk Re: dziwne rysunki IP: 89.204.247.* 20.03.09, 18:57
      u nas był problem tego typu: w zerówce był dzień wspólny dla dzieci
      i rodziców, pani organizowała różne konkursy, występy i testy dla
      zabawy. Pani poleciła namalować i dzieciom i rodzicom ten sam
      rysunek (rodzice i dzieci siedzieli osobno) domek, coś koło domku
      itp. Później pani omawiała psychologiczną wymowę rysunków. Ja i mój
      syn namalowalismy drzewo z dziuplą obok domku. Pani póxniej
      rozmawiała ze mną, ponieważ ponoć to znaczy, że miało sie kiedyś
      jakieś traumatyczne dośw. łącznie z gwałtem! Nic podobnego miejsca
      nie miało, moze cięzkim przeżyciem było przejście kilku powaznych
      operacji (w moim przypadku) choc niekoniecznie. Ja zawsze starałam
      się i tak tez uczyłam syna, ze rysunek jest tym ciekawszy im więcej
      ma szczegułów. Więc ta nasza dziupla w drzewie, była po prostu
      domkiem wiewiórki, zawsze starałam się o szczegóły i tym to było
      podyktowane. Myslę, że do interpretacji nie wystarczą same rysunki,
      potrzebana jest pełna analizna psychologiczna, o ile sytuacja jest
      naprawdę niepokojąca.
      • Gość: gość Re: dziwne rysunki IP: *.icpnet.pl 20.03.09, 21:00
        Pani popełniła błąd,bo założyła,że dziecko wykonało rysunek samo.Rysunek drzewa
        wykorzystuje się w diagnostyce psychologicznej,a dziupla może dowodzić m.in.
        molestowania czy zastraszania bo sugeruje zachwiane poczucie bezpieczeństwa.Ale
        warunkiem jest to ,że rysunek wykonuje osobo nieszkolona jeśli chodzi o
        rysowanie,no i jedna osoba a nie dwie.Swoją drogą ta pani nie miała prawa
        wykonywać tego testu.
        • ewa_m8 Re: dziwne rysunki 20.03.09, 23:00
          tzn wyglądało to tak, że syn namalował sam rysunek. Ja jednak od
          zawsze jak bawiliśmy się rysując namawiałam go, aby rysował różne
          detale np. jabłka na drzewie, tę nieszczęsną dziuplę (no przecież
          także może być)niebo i chmurki, tęcza również mile widziana i pataki
          itp. Zeby ten rysunek nie był właśnie smutny, czy nudny.... może
          przesadziłam....
    • morelee Re: dziwne rysunki 22.03.09, 09:14
      > mój 6 letni synek od dwóch miesięcy rysuje dziwne, przygnębiające
      > rysunki
      A co syn ogląda? Jakie książki mu czytasz?
      Mój (obecnie prawie 6 lat) oglądał filmy o dinozaurach i na około 2-3 tygodnie
      zajął się wyłącznie rysowaniem polujących tyranozaurów, martwych ofiar, wszystko
      pełne ran i krwi bardziej niż na filmie.
      Po naszym wypadku samochodowym - niewielkim - rysował katastrofy drogowe,
      lotnicze, morskie i wszelkie inne.
      Titanic też na długo go zainspirował do rysowania gór lodowych, rozbitych
      statków, tonących ludzi itp.
      Wszystkie z tych fascynacji były czasowe i dość jasno widziałam ich przyczynę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka