Dodaj do ulubionych

nastolatka za granicą

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 14:46
Zacznę od tego, że nie wiem gdzie zadać to pytanie, dlatego zdecydowałam się
tutaj napisać. Mianowicie mam taki problem, mam 17-letnią córkę, która jest
1,5 roku z chłopakiem starszym od siebie o 3 lata. Ostatnio ciągle mnie proszą
o pozwolenie, by mogła przylecieć na tydzień do Anglii, ponieważ on tam ma
pracować przez wakacje, a też możliwe, że będzie tam studiował od
października. No i boję się ją posyłać na tydzień w wakacje do niego. A znów
jakbym jej nie pozwoliła to by przesiedziała całe wakacje w domu, czasem
jedynie na weekendy w góry. Doradzcie mi co mam zrobić, pozwolić jej czy nie?
Jakbyście mogły też napisać co jest za a co przeciw temu wyjazdowi, po prostu
jak Wy coś takiego widzicie.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: nastolatka za granicą 16.06.09, 15:50
      Nie pozwoliłabym. W kraju na wspólny wyjazd owszem ale nie za
      granicę. On będzie tam pracował a ona co będzie robić? Prać, gotować
      i sprzątać mieszkanie. Tak jej się spieszy, żeby zostać darmowym
      garkotłukiem? Żaden wypoczynek. Dziewczyna powinna na jakiś obóz
      pojechać, rajd, wczasy żeby odpocząć po roku szkolnym a nie siedzieć
      i czekać aż najdroższy z roboty wróci.
      • Gość: matka_17tki Re: nastolatka za granicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 15:59
        No akurat w tym czasie gdy ona by do niego przyleciała to by zamienił się z
        bratem i kolegą w pracy (którzy tam studiują) i akurat z tym jestem pewna, że
        nie zapędzi jej do garów itp. za bardzo on ją szanuje, a na obozy akurat nie da
        rady, tym bardziej, że już bym bardziej się bała o nią gdyby była na obozie i
        tak jak napisałam wcześniej, ciągle by siedziała w domu, nie ma możliwośći
        wyjazdu na wczasy, ponieważ dopiero co zaczęłam nową prace
        • an_iia Re: nastolatka za granicą 16.06.09, 22:25
          jezeli ufasz temu chlopakowi i dobrze go znasz to pusc mloda,
          napewno bedzie to dla niej niesamowita frajda, ale postaw tez ostre
          warunki, jezeli tydzien to koniecznie ma miec bilet w jedna i druga
          strone nim wyleci, kontakt musicie miec codziennie, a wogole
          najlepeij jakby byl ktos dorosly tam z nimi, piszesz o bracie
          chloapaka corki, skoro on tam studiuje i jezeli mieszkaja razem to
          raczej bym sie zgodzila :) corka sie ucieszy, ale mimo wszystko
          przeciagnelabym decyzje, zeby mloda nie myslala ze to tak lekko :)
          pozdrawiam
    • zarzycka.anna Re: nastolatka za granicą 17.06.09, 22:10
      Witam,
      Zastanawiam się na ile ufa Pani temu chłopakowi i zna sytuację jego
      za granicą. Gdzie ma pracować i kogo tam ma, kto byłby gwarantem ich
      - Pani córki i jej chłopaka - bezpieczeństwa. Kto może doradzić na
      miejscu w trudnej sytuacji, pożyczyć pieniądze, pojechać do szpitala
      itd. Jeśi jest to jakaś jego rodzina, dorosły i starszy,
      odpowiedzialny brat to dobrze byłoby nawiązać z nimi kontakt. Jeśli
      jego rodzice są w Warszawie to mi osobiście wydawałoby się też
      pomocne porozmawianie z nimi i uzgodnienie tych spraw. I to co
      wydaje mi się kluczowe to to czy jest to pierwszy ich wspólny
      wyjazd, jak Pani postrzega ich odpowiedzialność, wywiązywanie się z
      umów.
      Pozdrawiam A.Z.
    • sylwianitro Re: nastolatka za granicą 19.06.09, 07:55
      ja w wieku 17 lat dostałam zgode rodziców na wyjazd do Anglii z
      chłopakiem.. znalismy sie długo, jechalismy do jego brata, który
      mieszkał tam z żoną.. spędzilismy tam 5 tygodni.. 2 tygodnie
      zwiedzania wsyztskiego co się dało i 3 tygodnie pracy. bardzo miło
      wspominam ten pobyt... Zwiedzilismy wszystkie atrakcje Londynu,
      dzieki chęci brata.. Po powrocie ich z pracy jedlismy cos szybko i
      zbieralismy sie na wycieczki codzień..Do południa sami
      spacerowalismy w okolicy miejsca zamieszkania.. Potem pracowałam w
      hotelu a mój chłopak przy remoncie domu w którym mieszkalismy:) Była
      to moja pierwsza praca (i jego tez).. dzięki temu mielismy swój
      grosz a ponadto poznałam duzo młodych ludzi z róznych krajów.. Po
      pracy oczywiscie tez zwiedzanie.. To były najpiekniejsze wakacje w
      moim zyciu.. Ponadto po powrocie na długo starczyly mi zarobione tam
      pieniązki (to byl rok 96').. Zwróciłam rodzicom koszty podróży i
      duzo dla mnie zostało:) Po prostu pani zna swoją cókę i wie czy
      można jej ufac.. Mi rodzice zaufali i za to jestem im wdzięczna do
      dziś:)
      • sylwianitro Re: nastolatka za granicą 19.06.09, 07:59
        aha, oczywiscie przed wyjazdem nie obyło się bez tzw. "kazania" od
        moich rodziców i rodziców chłopaka:) ogólnie o bezpieczeństwie,
        sexie i o sektach:)
    • veev Re: nastolatka za granicą 19.06.09, 14:10
      Byłam niewiele starsza, gdy moi (bardzo zasadniczy i surowi z reguły) rodzice
      puścili mnie samą za granicę (do Wiednia) - a to były czasy sprzed komórek,
      tanich lotów, wszechobecnych kart płatniczych i Polski w Unii. I ja dałam sobie
      radę, a oni jakoś nie umarli ze strachu.

      Ja bym się najprawdopodobniej zgodziła. Zadbałabym tylko o to, żeby miała
      kupiony bilet, stałą możliwość kontaktu telefonicznego z Tobą (roaming tani nie
      jest, ale spokój ducha nie ma ceny ;)), ważne ubezpieczenie, jakąś rezerwową
      kasę na czarną godzinę (np. na koncie, do którego ma kartę) i że wie, do kogo
      się może w razie czego zwrócić.

      Wyjazd za granicę, nawet taki krótki, to świetne doświadczenie, naprawdę.
      ZWŁASZCZA samodzielny.

      Pozdrawiam :)

      v.
    • bomba001 Re: nastolatka za granicą 23.06.09, 16:42
      no ja nie wiem:)
      wyjechalam na pierwsze zagraniczne samodzielne wakacje w tym wieku- do anglii:)
      zarobilam n kawałek wlasnego mieszkania, w kolejnych latach na reszte.
      zalezy jaka dziewczyna- to jest fajna lekcja zycia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka