Dodaj do ulubionych

Fascynuje ją śmierć

IP: *.sm-rozstaje.pl 05.07.09, 12:09
Mam pytanie do Pani psycholog.Od jakiegos czasu moja 8 letnia córka
zaczęła bardzo interesować sie śmiercią, duchami i wszzelkimi
zjawiskami nadprzyrodzonymi.Praktycznie jest to temat który powtarza
sie w kazdej zabawie. Czy bawi sie sama czy z kimś to zawsze
sprowadza tak temat aby to była zabawa w operacje (pacjent umiera)
albo ze cos straszy czy w jakies duchy. Babcie zaczeła wypytywac o
wojne. Jak to było i ilu ludzi zginęło i czy zostali zamordowani
oraz jak zgineli?Często bawiąc sie z innymi dziećmi bardzo mocno
potrafi je nastraszyć, (ma niezwykle bujną wyobraźnie. Ale
najbardziej niepokojace jest to że jej rysunki są równiez
przesiąkniete tematyką śmierci (bardzo ciemne)Dodam jeszcze że
napewno jakis wpływ na jej zachowanie ma nasza sytuacja rodzinna
poniewaz od ponad 3 lat mieszkamy z mężem osobno i jego kontakty z
córka są dość ograniczone. Jej zachowanie trwa około pól roku.Proszę
o odpowiedz
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Fascynuje ją śmierć 05.07.09, 12:48
      Sądze, ze Twoja corka zrozumiała, co to jest smierć i teraz ja
      oswaja takimi metodami. To bardzo dobre metody na pozbycie się leku -
      wiec chyba nic złego się nie dzieje.
    • mskaiq Re: Fascynuje ją śmierć 07.07.09, 13:49
      Postaraj sie dowiedziec dlaczego pojawila sie ta fascynacja
      smiercia, dlaczego jej rysunki sa ciemne.
      Porozmawiaj rowniez o duchach. Mysle ze istnieje przyczyna. Postaraj
      sie rozmawiac z nia w taki sposb aby nie bala sie Ci powiedziec, pod
      zadnym pozorem nie wymuszaj.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • zarzycka.anna Re: Fascynuje ją śmierć 17.07.09, 01:43
      Witam,
      W tym wieku zainteresowanie światem, różnymi jego aspektami staje
      się bardziej dociekliwe, związane z próbą zrozumienia różnych
      zjawisk co jest wspomagane rozwojem intelektualnym. Często to
      siedmio i ośmiolatki zadają wiele pytań o śmierć, życie pozagrobowe,
      ale też cierpienie, zło, na które nie jest łatwo odpowiedzieć. A w
      przeciwieństwie do młodszych dzieci nie tylko o same pytania tu
      chodzi, ale i o odpowiedź, dyskusję, pierwsze argumenty. Fascynujący
      jest też sam strach, to że można innych przestraszyć, że ma się nad
      nimi władzę - dzięki swojej wyobraźni i oswajanie lęku, o którym
      pisze Verdana. Myślę, że wiele forumowiczek mogłoby podzielić się
      opowiadanymi w dzieciństwie i wspólnie przeźywanymi historiami "o
      czarnej wołdze" "niewidzialnej ręce", "duchach". Jednak zastanawiam
      się co Panią w tym niepokoi, czy sama treść zabaw córki, czy jej
      pytania o wojnę? Dlaczego wiąże to Pani z sytuacją rodzinną -
      zastanawiam się nad tym, na ile różne, być może nie do końca
      zrozumiałe zachowania córki wzbudzają w Pani niepokój i są dla Pani
      konsekwencją oddzielnego mieszkania Pani męża i jego ograniczonych z
      nią kontaktów. Czy podejmuje Pani te tematy w rozmowach z córką,
      tematy śmierci, wojny? Czy reaguje Pani lękiem?
      Rozmowy o wojnie prowadzone z dziadkami są też rozmowami o historii,
      innym rodzajem kontaktu, który bardzo zbliża.
      Pozdrawiam A.Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka